Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przekaznik z cewka 230v do sterowania oswietleniem.

17 Mar 2012 16:09 6171 23
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich.

    Oto pytanie.
    Czy sterowanie oswietleniem w domu przy uzyciu przekaznikow z cewka 230V sie sprawdzi?
    Czy moj uklad jest poprawny?
    Prosze, wskazcie potencjalne problemy przy zastosowaniu takiego rozwiazania.

    Przycisk wlacz-wylacz to bylby chwilowy podwojny (roletowy).
    Chodzi o wlaczanie/wylaczanie kilku lampek przyciskami rozlokowanymi w roznych miejscach.
    Alternatywa dla wlacznikow schodowych.
    Myslalem o zastosowaniu relpola RM85 1P 16A.

    Dzieki.
  • OptexOptex
  • Poziom 43  
    To będzie bardziej awaryjne i musisz puścić więcej żył żeby mogło działać nie zapominając o miejscu na upchanie całości w miejscu nie powodującym zagrożenia, niemniej nie jest niemożliwe użycie takiego układu. Oklepany układ z samopodtrzymaniem byłby prostszy ale jeszcze prościej użyć klasycznego rozwiązania
  • Poziom 9  
    fuutro napisał:
    To będzie bardziej awaryjne


    Jak bardzo awaryjne? Przekaźniki ze swoim milionem zalaczeń (przy niewielkim obciazeniu) to rozwiązanie awaryjne? Słyszałem, że odpowiednia dioda na cewce pomaga. Jaka powinna być dla 230V zmiennego?

    fuutro napisał:
    i musisz puścić więcej żył żeby mogło działać


    2 przewody z tablicy do układu przekaźników - L i N
    3 przewody od przekaźników do włączników - L, ON i OFF
    2 przewody od przekaźników do żarówek L i N.

    Wydaje mi się, że to podobnie, jak przy standardowym rozwiązaniu.

    fuutro napisał:
    nie zapominając o miejscu na upchanie całości w miejscu nie powodującym zagrożenia


    Dwa przekaźniki + zaciski do przewodów + ewentualnie te diody, to wszystko wchodzi w małą, pojedyńczą puszkę.

    fuutro napisał:
    niemniej nie jest niemożliwe użycie takiego układu.


    To wiem. Na próbę skleciłem jeden układ z dwoma włącznikami i jedną żarówką i wszystko działa poprawnie. Chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej zanim zacznę robić zakupy i upychać to ścianach.

    fuutro napisał:
    Oklepany układ z samopodtrzymaniem byłby prostszy ale jeszcze prościej użyć klasycznego rozwiązania


    Oklepany ukłąd z samopodtrzymaniem to który to jest?
    A klasyczne rozwiązanie to jakie? Włączniki Schodowe?
  • Poziom 43  
    Ta dioda na cewce to raczej dla ochrony półprzewodników oraz można by się zastanawiać przy obwodach, gdzie samo iskrzenie jest niebezpieczne. Tu to może prosty gasik RC. Awaryjność głównie stąd, ze rośnie stopień komplikacji - masz tu 4 przyciski i 2 przekaźniki elektromechaniczne. Styki zawsze mogą się wypalić, szczególnie, że styki typowego przełącznika wyglądają o wiele solidniej.
    Przewodów wychodzi Ci mimo wszystko więcej. Tu masz typowe rozwiązania: http://www.elektroinstalacje.info/articles.php?article_id=1
  • Poziom 15  
    Hej kolego a nie prościej skorzystać z oferty f&f i założyć np BIS-412 działa to już kilka miesięcy u znajomego i jak do tej pory bezawaryjnie. przekaźnik z podstawką troszkę i tak kosztuje a tu gotowe masz za chyba 36-40zł jak dobrze poszukasz. i do sterowania zawsze 2 przewody.
  • Poziom 9  
    Zamysl byl taki, zeby nie montowac wlacznikow schodowych i krzyzowych, bo przy tym rozwiazaniu nie da sie uzyskac 'porzadku' wlaczania i wylaczania tzn. raz sie wlacza swiatlo przyciskiem 'do gory' a innym razem wlacza sie 'w dol'. Wiecie, o co chodzi. Dla takiego pedanta jak ja to wydaje sie irytujace.

    Rozwiazanie na przekaznikach bistabilnych i wlacznikach dzwonkowych wydaje sie bardziej kuszace. Jest jeden szczegol - takie przekazniki ciagna non-stop 0,5-1W, nie zaleznie od tego, czy swiatlo sie pali, czy nie (mam racje?), wiec przy tak wykonanej instalacji w calym domu (ok. 20 obwodow), daje to ok.
    0,75W x 20szt. x 24h x 365dni = 130kWh rocznie dodatkowego zuzycia pradu.

    Moje rozwiazanie przy wylaczonym swietle nie pobiera pradu wcale, wiec zysk jakis tam jest, oczywiscie do czasu pojawienia sie awarii.

    Czy rzeczywiscie nalezy sie obawiac awaryjnosci przekaznikow RM 16A? Zgadzam sie z kolega fuutro, ze zwykle wlaczniki maja na oko solidniej wykonane styki, ale caly czas sa to styki 16A, wiec moze wcale solidniejsze nie sa?
  • Poziom 43  
    A kto powiedział, że przekaźnik bistabilny musi non-stop żreć prąd? Sterujesz go impulsem. Możesz też iść w kierunku czujników ruchu, tylko tu pomyśl o oświetleniu LED, szczególnie, jeśli światło miało by być włączane często i na krótko.
    Może to coś dla Ciebie? Tylko przełączniki astabilne temu dać (takie jak do dzwonka).
    http://www.technologie.com.pl/cen1_1.html
    http://norkom.beta.qt.pl/www_dokumentacja/przekazniki/wb2601.pdf
  • OptexOptex
  • Specjalista Automatyk
    Obejrzałem z zainteresowaniem ofertę NORKOM: to że nie określili jakie jest zużycie prądu - nie znaczy że go nie pobiera!!!...tu lepsza jest oferta F&F - wiadomo że przekaźnik bistabilny pobiera 0,8W !!!.
    Co do pierwotnej myśli: dwa przekaźniki z samopodtrzymaniem styków....cewka przekaźnika "trzymającego" musi pobierać 20-30 mA dla pewnego trzymania styku roboczego. przy 230Vac ....moc konsumowana ok. 0,5-0,7W
  • Poziom 43  
    Wskazałem to pod kątem aplikacji a nie energochłonności. Nie jest to elekt wielogodzinnych poszukiwań czy przemyśleń.
  • Specjalista Automatyk
    Moja wypowiedź dotyczyła wpisu #8 - Kolega, który założył ten post - na podstawie linków wysnuł wniosek, że pobierają prąd tylko podczas przełączania....a to chyba nie jest prawdą?!
    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Otóż niektóre przekaźniki bistabilne pobierają prąd tylko podczas zmiany stanu.
  • Poziom 9  
    pafciowaw napisał:
    Moja wypowiedź dotyczyła wpisu #8 - Kolega, który założył ten post - na podstawie linków wysnuł wniosek, że pobierają prąd tylko podczas przełączania....a to chyba nie jest prawdą?!
    Pozdrawiam



    Nie wiem, jak to dokladnie jest, ale wyglada na to, ze np. przekazniki BIS-4.. F&F pobieraja prad caly czas, a np. przekaznik WB-26.01 Norkom na pierwszy rzut oka, pobiera tylko przy zmianie stanow.
    Zadzwonie do nich.
  • Poziom 15  
    Bis na pewno pobiera prąd cały cały czas, podczas pracy więcej, w środku jest elektronika, zielona dioda świeci się po podłączeniu do zasilania a czerwona podczas pracy, jak będę miał okazję to zmierzę jaki faktycznie prąd pobierają te przekaźniki f&f-a i się podzielę.
  • Poziom 9  
    Jakby ktoś z odwiedzających miał doświadczenia z WB-26.01, albo jakimkolwiek przekaźnikiem bistabilnym, który pobiera prąd tylko podczas zmiany stanu, to byłbym wdzięczny za informacje.
  • Poziom 43  
    Tylko tak określisz moc pozorną a interesuje nas czynna.
  • Poziom 9  
    fuutro napisał:
    A kto powiedział, że przekaźnik bistabilny musi non-stop żreć prąd?


    Dzwonilem do Norcoma. okazalo sie, ze przekazniki z podeslanych przez ciebie linkow to to samo, co BIS-y F&F. Pobieraja prad przez caly czas, a nie tylko podczas zmiany stanu.



    Zamierzam zastosowac moje rozwiazanie (schemat na poczatku tematu) do sterowania oswietleniem (zarowki halogenowe, swietlowki energooszczedne, led-y)

    Czy powinienem zastosowac gasiki RC, jesli styki przekaznikow mialyby 16A, a sterowac bede odbiornikami o lacznej mocy kilkudziesieciu watow (<0,5A)?

    Czy powinienem zastosowac jakas ochrone elementow elektronicznych w odbiornikach (swietlowki, ledy) przed 'smiercionosnymi' cewkami, a jesli tak, to jaka?
  • Poziom 24  
    Ponieważ właśnie zgłębiam wiedzę w tym zakresie to podzielę się informacją o przekaźnikach bistabilnych, które nie pobierają prądu:
    http://www.zamel.pl/pl,47,186,przeka...bm051224v.html
    - przekaźnik bistabilny PBM‑05/12-24V (ważną cecha urządzenia jest zerowy pobór prądu).

    Może komuś się przyda.
  • Poziom 9  
    Te Zamele to jest to!
    Dzięki kolego ekmir!

    Ale

    1) za późno - instalacja zrobiona na BIS'ach 402.

    2) cena BIS'a: ok.40zł, cena Zamela PBM-04/U ok.80zł

    0,8W * 0,001 * 24h * 365dni * 0,57zł/kWh = 4zł
    wniosek: Zamel będzie się zwracał przez 10 lat. Coś za coś.
  • Poziom 36  
    Warto pomyśleć nad przystosowaniem takiego układu:
    Przekaznik z cewka 230v do sterowania oswietleniem.
    Tak samo potrzebne dwa przekażniki, ale można załączać i wyłączać "jednym i tym samym" przyciskiem, oraz można zamontować kilka przycisków w różnych miejscach, spełniających tą samą rolę dla jednego odbiornika. Pierwsze naciśnięcie przycisku załącza odbiornik, następne naciśnięcie tego samego przycisku wyłącza odbiornik.
    W stanie wyłączenia układ nie pobiera prądu.

    Tylko jeden przekażnik powinien mieć styki na odpowiednią obciążalność, drugi, pomocniczy może być "bardzo mały", ewntualnie dwa bardzo małe, a trzeci wykonawczy większy.
  • Poziom 9  
    Odnośnie schematów przesłanych przez Mariana B. powyżej:

    - w stanie spoczynku prąd nie płynie przez żadną cewkę przekaźników

    - w stanie przejścia ze spoczynku do załączenia (wciśnięty przycisk) prąd płynie przez cewkę przekaźnika B

    - w stanie załączenia prąd płynie przez obie cewki przekaźników

    - w stanie przejścia z załączenia do spoczynku (wciśnięty przycisk) prąd płynie przez cewkę przekaźnika A.

    Jak dobrać parametry cewek, żeby prąd był na tyle duży aby styki zadziałały i jednocześnie nie tak duży, żeby spalić cewki w stanach przejściowych?
    No bo jak komuś się zachce przytrzymać ten przycisk dłuuuużej...?
  • Poziom 36  
    Uzwojenia przekażników tak łatwo się nie palą. Oczywiście dużo zależy od napięcia jakim jest zasilany układ, no i aby spalić uzwojenie, to rzeczywiście trzeba bardzo długo przytrzymać przycisk, ale to tylko przy dużym napięciu zasilającym.
    Przy typowych napięciach 5V i 12V niema możliwości spalenia uzwojenia na 5V przy podłączeniu do 12V, (przykładowe rezystancje cewek mogą być odpowiednio 50Ω i 100Ω).
    Przy wyższym napięciu rzędu 220V rozwiązaniem jest zastosowanie migowego przycisku. Po naciśnięcu i trzymaniu taki przycisk łączy styki tylko przez krotki czas.
  • Poziom 9  
    Temat dotyczy sterowania oświetleniem "domowym" - cały układ na 230V.
    Założeniem było użycie ogólnie dostępnych włączników światła, bez przeróbek.
    O migowych do puszek podtynkowych nie słyszałem. Ale może są.

    Osobiście uważam, że jak do tej pory najlepsze rozwiązanie to propozycja kolegi ekmir'a, czyli uzycie beznapięciowych zameli.
    - włącz/wyłącz jednym przyciskiem,
    - pobór prądu tylko podczas zmiany stanu.
    Choć jest to dość drogie rozwiązanie, jak się ma dwadzieścia kilka obwodów.
    Ciekawe, na jakiej zasadzie to coś działa - nie rozbierałem.
    Może na zasadzie schematu od Mariana B, a może jest tam jakaś zapadka jak np. w długopisie - wysuwasz/chowasz wkład jednym przyciskiem a siły dostarczasz tylko podczas wysuwania i chowania.
  • Poziom 36  
    Jeżeli sterowanych będzie "dwadzieścia, kilka" obwodów, to moim zdaniem warto się pokusić, i najlepszym bedzie zrobienie niskonapięciowej instalacji sterującej (np 12V). Od razu będą dużo większe możliwości sterowania i automatyzacji całości. Wtedy styki przekażników będą tylko "wyłącznikami", dołączonymi równolegle do klasycznych wyłączników, (na wypadek awarii układu sterującego światlo można włączyć istniejącym wyłącznikiem)