Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odbiorniki w czasie burzy

andrefff 18 Mar 2012 16:17 3497 27
  • #1 18 Mar 2012 16:17
    andrefff
    Poziom 36  

    Mam pytanie do Szanownych Kolegów, mianowicie czy wyłączacie sprzęty domowe z gniazd w czasie burzy. Pytanie może i głupie ale ja się tyle nawalczę z moją drugą połową aż sił mi brak.

    0 27
  • #2 18 Mar 2012 17:04
    michalekk1
    Poziom 24  

    Warto. Nie tyle o pioruny czy jakieś tam takie się martwię, ale o przepięcia łączeniowe i asymetrię faz(pływające zero, mam przyłącze napowietrzne, AsXSn tylko na odcinku słup-dom, wcześniej oddzielne przewody). Mi kiedyś poszedł zasilacz w faksie(tylko on był podłączony).

    0
  • #3 18 Mar 2012 17:13
    Bogdanbenek
    Poziom 19  

    Jak jest burza to należy wyłączyć z gniazd wszelkie urządzenia domowe , tv , komputer , sat , telefon z gniazda telefonicznego , np. internet po Lini Tepsy kabel antenowy z gniazd tv i to jest najlepsze zabezpieczenie na wypadek wyładowań atmosferycznych .

    0
  • #4 18 Mar 2012 17:29
    Michał_74
    Poziom 16  

    Witam Panowie i Panie co do odłączania ja sie nie zgodzę z wami 2 lata temu piorun uderzył około 50m od domu popaliło sprzęty włączone do gniazdek jak i sprzęt który był schowany w szafkach - po prostu elektronika poszła w nich -PZU wypłaciło stosowne odszkodowanie ale w sumie to były groszowe sprawy .Z takich dziwnych objawów to popaliło świetlówki energooszczędne w pudełkach schowane a przeżyły te w żyrandolach.

    0
  • #5 18 Mar 2012 17:31
    michalekk1
    Poziom 24  

    Michał_74 napisał:
    Witam Panowie i Panie co do odłączania ja sie nie zgodzę z wami 2 lata temu piorun uderzył około 50m od domu popaliło sprzęty włączone do gniazdek jak i sprzęt który był schowany w szafkach - po prostu elektronika poszła w nich -PZU wypłaciło stosowne odszkodowanie ale w sumie to były groszowe sprawy .Z takich dziwnych objawów to popaliło świetlówki energooszczędne w pudełkach schowane a przeżyły te w żyrandolach.

    W której kwestii się nie zgadzasz? Bo napisałeś, że się nie zgadzasz, tylko nie napisałeś z czym. Mówisz, że warto czy nie warto?

    PS. Wszyscy zgadzamy się z tym, że z bezpośrednim wyładowaniem nie ma szans nic?

    0
  • #6 18 Mar 2012 18:33
    zbich70
    Specjalista elektryk

    michalekk1 napisał:
    PS. Wszyscy zgadzamy się z tym, że z bezpośrednim wyładowaniem nie ma szans nic?


    Ja się zgadzam. Ale zapewne specjaliści od piorunochronów tzw. aktywnych, mają odmienne zdanie. :D

    0
  • #7 18 Mar 2012 19:52
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    michalekk1 napisał:
    .Z takich dziwnych objawów to popaliło świetlówki energooszczędne w pudełkach schowane a przeżyły te w żyrandolach.
    Czyli efekt EMP. Czuj się jak czuł się Saddam Husajn, jak mu takie właśnie bombki generujące EMP na łeb zrzucali :D

    Dodano po 2 [minuty]:

    michalekk1 napisał:
    PS. Wszyscy zgadzamy się z tym, że z bezpośrednim wyładowaniem nie ma szans nic?
    Zgoda, bo nawet potężny zespół warystorów, które zainstalowałem zaraz za licznikiem, w tym przypadku niewiele pomoże. Podczas silniejszej burzy wyłączam zasilanie domu z sieci napowietrznej i na generator przechodze

    0
  • #8 18 Mar 2012 20:21
    1079413
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 18 Mar 2012 20:59
    Darom
    Specjalista elektryk

    lordpakernik napisał:
    A tak się zapytam co przyciąga pioruny? Czy jak używamy urządzenia elektryczne podczas burzy to większe prawdopodobieństwo, że w nas walnie?

    Też tak myślę - najbardziej narażona jest głowa.

    0
  • #10 18 Mar 2012 21:18
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 42  

    Ewentualnie magnes, ale tylko trzymany w lewej ręce, pole magnetyczne zakrzywia tor wyładowania tak, że trafia prosto w dupę !! :cry: Może troszkę powagi.
    Panowie. Jeżeli używamy podczas burzy np. elektronarzędzie czy sprzęt AGD, istnieje ryzyko, że przy bezpośrednim trafieniu pioruna w linie zasilającą, nastąpi tak wysoki wzrost napięcia w sieci,mimo zabezpieczeń, iż zostanie przebita izolacja używanego w tym momencie sprzętu, ze wszystkimi tragicznymi tego konsekwencjami. Nic ponadto, albo aż tyle.

    Moderowany przez retrofood:

    Ironia zrozumiała, ale wolałbym, żeby jej nie powtarzać.

    0
  • #11 18 Mar 2012 22:00
    Darom
    Specjalista elektryk

    Witam
    Pamietam, że dawno temu, kiedy szkolenia Dehna były robione w tylko w Ineximie, akurat na tym szkoleniu było omawiane świeże zdarzenie, kiedy śmiertelnemu porażeniu uległa osoba prowadząca rozmowę przez telefon stacjonarny.

    pzdr
    -DAREK-

    0
  • #12 18 Mar 2012 22:06
    kasprzyk
    Specjalista elektryk

    Krzysztof Kamienski - trafne podsumowanie, ja dorzucę jedno głupie pytanie ;) jak to jest z telefonami komórkowymi, ściągają te "pierony" :) czy nie ?
    pzdr

    miało być do Krzysztofa ;)

    Darom - przypadek o którym napisałeś, nie odosobniony.

    0
  • #13 18 Mar 2012 22:08
    zbich70
    Specjalista elektryk

    Darom napisał:
    było omawiane świeże zdarzenie, kiedy śmiertelnemu porażeniu uległa osoba prowadząca rozmowę przez telefon stacjonarny.

    Osobiście widziałem wypalony kanał w elewacji i wyrwane kafelki wewnątrz na trasie przewodu telekomunikacyjnego. A piorun przywalił w drzewo oddalone od budynku o kilkanaście metrów... Szczęśliwie akurat nikt przez telefon nie rozmawiał.

    0
  • #14 18 Mar 2012 22:26
    Darom
    Specjalista elektryk

    Ale tak wracając do tematu.
    Prawidłowo wykonany LPS zarówno wewnętrzny jak i zewnętrzny skutecznie ogranicza przypadki uszkodzeń urządzeń zasilanych w trakcie burzy. Jak wykonać taki LPS - opisuje norma 82305.
    Co do wyładowań bliskich i bezpośrednich - jeśli ktoś tak bardzo chciałby zabezpieczać urządzenia pracujące w takich warunkach - to warto skorzystać z doświaczeń szwajcarskich. Niestety numeru normy VDS nie podam (bo nie pamiętam) - ale znaczna część środków przeznaczona jest na przeciwdziałaniu reaktywnemu polu magnetycznemu. Z reguły uzyskuje się to przez "zagęszczenie" przewodów odprowadzających oraz odpowiednie prowadzenie przewodów zasilających (aby uniknąć tzw pętli mas).

    Dopisane:
    Tak więc - moim zdaniem mając LPS wewn i zewnętrzny (oczywiście prawidłowo wykonany) - można darować sobie wyciąganie wtyczek. Resztę powinno załatwić ubezpieczenie mieszkania.

    pzdr
    -DAREK-

    0
  • #15 18 Mar 2012 22:26
    retrofood
    Moderator

    kasprzyk napisał:
    ja dorzucę jedno głupie pytanie ;) jak to jest z telefonami komórkowymi, ściągają te "pierony" :) czy nie ?


    Takie dyskusje nie prowadzą do niczego. Ilość czynników wpływających na miejsce wyładowania piorunowego jest chyba niepoliczalna. Nie można więc stwierdzić ani tak, ani nie.
    Ogólnie, ktoś, kto liznął trochę wiedzy z przedmiotu technika wysokich napięć powinien wiedzieć, że każda jakaś tam jonizacja powietrza może mieć wpływ. Ale czy i kiedy to okaże się decydujące...
    To jest nie do sprawdzenia.

    0
  • #16 18 Mar 2012 22:36
    michalekk1
    Poziom 24  

    Podsumuję to, cośmy tutaj wymyślili (raczej wymyśliliście):
    1. Nigdy nic nie wiadomo
    2. Zawsze warto przeciwdziałać
    3. Przed piorunem i tak bardzo trudno się(urządzenia) ochronić, więc chronimy przed mniejszymi przepięciami i wzrostami napięcia licząc na to, że piorun nie walnie blisko ;D

    Tak?

    0
  • #17 19 Mar 2012 07:56
    1044571
    Użytkownik usunął konto  
  • #18 19 Mar 2012 16:06
    HeSz
    Specjalista elektryk

    Można jeszcze zapalić gromnicę. Efekt placebo gwarantowany.

    0
  • #19 19 Mar 2012 23:36
    EAndrzej
    Poziom 21  

    retrofood napisał:

    Takie dyskusje nie prowadzą do niczego. Ilość czynników wpływających na miejsce wyładowania piorunowego jest chyba niepoliczalna. Nie można więc stwierdzić ani tak, ani nie.
    Ogólnie, ktoś, kto liznął trochę wiedzy z przedmiotu technika wysokich napięć powinien wiedzieć, że każda jakaś tam jonizacja powietrza może mieć wpływ. Ale czy i kiedy to okaże się decydujące...
    To jest nie do sprawdzenia.


    Nie do końca tak jest w świetle ostaniach odkryć:

    http://nt.interia.pl/gadzety/news/naukowcy-wiedza-jak-zapanowac-nad-blyskawicami,1771832,4232

    Nie jest to wprawdzie całościowe wyjaśnienie zjawiska ale nauka jednak idzie naprzód - przeprowadzone eksperymenty dają duży asumpt do analizy.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Bronek22 napisał:
    Zainstalować szybki kontroler napięcia sieciowego.

    Latanie po piętrach w domku i wyłączanie to prymitywny sposób.
    Tym bardziej, że jak burza będzie w nocy to możemy przespać burzę.
    Jeden z kolegów pisał słusznie o asymetrii. Jak burza będzie w odległości 10km,
    i elektrykom zadziała iskiernik, to asymetrie będziemy mieli też u siebie.
    Dalekiej burzy możemy nawet nie zauważyć.
    Dlatego taką funkcję powinien realizować kontroler napięcia sieciowego.
    Bronek



    HeSz napisał:
    Można jeszcze zapalić gromnicę. Efekt placebo gwarantowany.


    Słusznie dwa równie dobre sposoby :D .

    Ciekawe ile kV wytrzymuje ten kontroler napięcia sieciowego made in Bronek22 bo jeżeli mniej niż 100 kV przy władowaniu bezpośrednim to ten tak często reklamowany przez Bronek22 "kontroler" będzie jedynie dodatkowym punktem pożarowym :D

    0
  • #20 20 Mar 2012 00:08
    retrofood
    Moderator

    EAndrzej napisał:
    retrofood napisał:

    Takie dyskusje nie prowadzą do niczego. Ilość czynników wpływających na miejsce wyładowania piorunowego jest chyba niepoliczalna. Nie można więc stwierdzić ani tak, ani nie.
    Ogólnie, ktoś, kto liznął trochę wiedzy z przedmiotu technika wysokich napięć powinien wiedzieć, że każda jakaś tam jonizacja powietrza może mieć wpływ. Ale czy i kiedy to okaże się decydujące...
    To jest nie do sprawdzenia.


    Nie do końca tak jest w świetle ostaniach odkryć:

    http://nt.interia.pl/gadzety/news/naukowcy-wiedza-jak-zapanowac-nad-blyskawicami,1771832,4232

    Nie jest to wprawdzie całościowe wyjaśnienie zjawiska ale nauka jednak idzie naprzód - przeprowadzone eksperymenty dają duży asumpt do analizy.


    Czyli próby świadomego wywoływania jonizacji określonych kanałów. Cóż, życzę im powodzenia. Ale to wygląda na pierwsze kroczki... dopiero takie raczkowanie.

    Ale tam jest też jedna informacja, w którą wielu nawet elektryków nie wierzy.
    Cytat:
    Wyładowanie główne niesie ze sobą prąd o napięciu do 100 mln V i natężeniu do 150 kA. Całkowita energia tego zjawiska odpowiada 140 kWh

    O ile wielkość napięcia elektrycznego (nie prądu, redaktor się nie zna :D ) i wartość prądu przemawiają do wyobraźni, to ilość energii wyładowania piorunowego - 140 kWh, nie powala na kolana. A jest to wartość prawdziwa.

    0
  • #21 20 Mar 2012 08:08
    kingofspace7
    Poziom 20  

    Ilość energia przekazanej zależy od czasu jeszcze... Piorun trwa dosyć krótko dlatego energia jest mała..

    0
  • #22 20 Mar 2012 08:52
    angelo1966
    Poziom 15  

    Panowie pytanie było proste "czy warto wyłączać czy nie" oczywiście że warto lepiej dmuchać na zimne niż potem płakać że wypaliło u mnie już parę razy poszły telefony telewizory itd w sumie nigdy nie wyłączam automatu i lodówki oraz bojlera elektrycznego i jeszcze się nic nie stało ale jak rzeczywiście porządnie rąbie to też wyłączam i od tego czasu mam spokój jeszcze nic mi nie poszło ...

    0
  • #23 20 Mar 2012 09:31
    Darom
    Specjalista elektryk

    EAndrzej napisał:

    Nie do końca tak jest w świetle ostaniach odkryć:

    http://nt.interia.pl/gadzety/news/naukowcy-wiedza-jak-zapanowac-nad-blyskawicami,1771832,4232

    Nie jest to wprawdzie całościowe wyjaśnienie zjawiska ale nauka jednak idzie naprzód - przeprowadzone eksperymenty dają duży asumpt do analizy.


    Mam wrażenie, że kolega Andrzej nie czytał tego artykułu, albo pomyliły mu się linki. Nie ma tam nic o nowych odkryciach. Koncepcja wyzwalania wyładowania laserem jest bardzo stara. Kilka lat temu pisałem o niej na jednym forum (chyba sep) przy okazji omawiania ESE. Dziś jestem bardziej do niej sceptyczny - głownie ze względu na zagrożenie dla ruchu powietrznego - wiązka lasera musi mieć dość wysoką gęstość mocy, a obiekty o szczególnej wrażliwości na wyładowania można skutecznie zabezpieczać w inny sposób. Ponadto istnieją też problemy z właściwą lokalizacją centrów ładunku.

    retrofood napisał:
    Ale tam jest też jedna informacja, w którą wielu nawet elektryków nie wierzy.
    Cytat:
    Wyładowanie główne niesie ze sobą prąd o napięciu do 100 mln V i natężeniu do 150 kA. Całkowita energia tego zjawiska odpowiada 140 kWh

    O ile wielkość napięcia elektrycznego (nie prądu, redaktor się nie zna :D ) i wartość prądu przemawiają do wyobraźni, to ilość energii wyładowania piorunowego - 140 kWh, nie powala na kolana. A jest to wartość prawdziwa.


    Ale wielu też nie uwierzy, że to tak dużo. Dla mnie 140kWh to może osiąga jakieś 1% wyładowań doziemnych. Jako skrajny przypadek można przywołać kolegę Bronka22 (tylko że na forumsep) powoływał się na jakiś autorytet, który twierdził, iż piorunem szklanki wody nie zagotujesz.
    :-)

    Cytatów z forumsep nie przedstawię, bo nawet nie chce mi się szukać.

    pzdr
    -DAREK-

    0
  • #24 20 Mar 2012 09:57
    retrofood
    Moderator

    Darom napisał:

    retrofood napisał:
    Ale tam jest też jedna informacja, w którą wielu nawet elektryków nie wierzy.
    Cytat:
    Wyładowanie główne niesie ze sobą prąd o napięciu do 100 mln V i natężeniu do 150 kA. Całkowita energia tego zjawiska odpowiada 140 kWh

    O ile wielkość napięcia elektrycznego (nie prądu, redaktor się nie zna :D ) i wartość prądu przemawiają do wyobraźni, to ilość energii wyładowania piorunowego - 140 kWh, nie powala na kolana. A jest to wartość prawdziwa.


    Ale wielu też nie uwierzy, że to tak dużo. Dla mnie 140kWh to może osiąga jakieś 1% wyładowań doziemnych. Jako skrajny przypadek można przywołać kolegę Bronka22 (tylko że na forumsep) powoływał się na jakiś autorytet, który twierdził, iż piorunem szklanki wody nie zagotujesz.
    :-)


    Sam chyba też wtedy o tym pisałem, może dlatego tak mi się skojarzyło z tym tematem. Bo nadal dość często spotykam się z marzycielami, którzy uważają, za wystarczyłoby opanować sposób "schwytania" pioruna, a kryzys energetyczny mielibyśmy rozwiązany... :D

    0
  • #25 20 Mar 2012 10:36
    mmm777
    Poziom 29  

    No i jeszcze istotny drobiazg - czy prąd jest do domu doprowadzony podziemnym kablem, czy przewodami na słupach.
    W pierwszym przypadku można czuć się dosyć bezpiecznie; pamiętając oczywiście że pioruny bywają nieprzewidywalne.

    0
  • #26 20 Mar 2012 17:10
    EAndrzej
    Poziom 21  

    Witam.
    [quote="Bronek22"]

    EAndrzej napisał:

    Ciekawe ile kV wytrzymuje ten kontroler napięcia sieciowego made in Bronek22 bo jeżeli mniej niż 100 kV przy władowaniu bezpośrednim to ten tak często reklamowany przez Bronek22 "kontroler" będzie jedynie dodatkowym punktem pożarowym :D



    Czy przed wyładowaniem bezpośrednim czy pośrednim kontroler – wynalazek proponowany przez Bronek22 jest błędną koncepcją jako ochronna przed wyładowaniami piorunochronnymi a tak proponował kol. Bronek22 a teraz się wykręca stosując zresztą prymitywne i obraźliwe odzywki zamiast merytorycznych wypowiedzi. Przypominam temat wątku:" Odbiorniki w czasie burzy".Jego kontroler jest bezużyteczny a wręcz szkodliwy, ponieważ jak wskazałem poprzednio nie posiada – bo posiadać nie może wystarczającej wytrzymałości izolacyjnej i nie pomoże nawet zastosowanie ochronników wraz z nim. Ktoś musi ostrzegać mniej obeznanych użytkowników forum przed reklamą tego typu urządzeń. Gdyby spełniały swoją funkcję jak wpiera kol. Bronek22 to były by ujęte i nakazane w normach i przepisach a ich tam nie ma :!:


    Darom napisał:

    Mam wrażenie, że kolega Andrzej nie czytał tego artykułu, albo pomyliły mu się linki. Nie ma tam nic o nowych odkryciach. Koncepcja wyzwalania wyładowania laserem jest bardzo stara.

    A ja uważam, że kolega Kol. Darom pomylił teoretyczne koncepcje z konkretnie zrealizowanym doświadczeniem z pomyślnym wynikiem. Jeżeli kolega zna podobny wcześniejszy przykład to proszę go przedstawić.

    retrofood napisał:

    Ale tam jest też jedna informacja, w którą wielu nawet elektryków nie wierzy.
    Cytat:
    Wyładowanie główne niesie ze sobą prąd o napięciu do 100 mln V i natężeniu do 150 kA. Całkowita energia tego zjawiska odpowiada 140 kWh

    O ile wielkość napięcia elektrycznego (nie prądu, redaktor się nie zna :D ) i wartość prądu przemawiają do wyobraźni, to ilość energii wyładowania piorunowego - 140 kWh, nie powala na kolana. A jest to wartość prawdziwa.


    A powinno powalać te 140 kWh dla wyładowania piorunochronnego odpowiada również energii wybuchu 122 kg trotylu i to też jest prawda. Te 140 kWh trzeba właściwie rozważyć w aspekcie dU/dt oraz dI/dt wyładowania atmosferycznego - tu nie chodzi o np. moc urządzeń napędowych.

    0
  • #27 20 Mar 2012 17:14
    retrofood
    Moderator

    EAndrzej napisał:

    retrofood napisał:

    Ale tam jest też jedna informacja, w którą wielu nawet elektryków nie wierzy.
    Cytat:
    Wyładowanie główne niesie ze sobą prąd o napięciu do 100 mln V i natężeniu do 150 kA. Całkowita energia tego zjawiska odpowiada 140 kWh

    O ile wielkość napięcia elektrycznego (nie prądu, redaktor się nie zna :D ) i wartość prądu przemawiają do wyobraźni, to ilość energii wyładowania piorunowego - 140 kWh, nie powala na kolana. A jest to wartość prawdziwa.


    A powinno powalać te 140 kWh dla wyładowania piorunochronnego odpowiada również energii wybuchu 122 kg trotylu i to też jest prawda. Te 140 kWh trzeba właściwie rozważyć w aspekcie dU/dt oraz dI/dt wyładowania atmosferycznego - tu nie chodzi o np. moc urządzeń napędowych.


    Oczywiście, bo moc jest mocą, ale liczy się wykonana praca. Czyli czas działania mocy.
    Tych, którzy znają temat, 140 kWh to i powala. Dla laików natomiast jest to wartość bez znaczenia. Więcej zużywają tygodniowo we własnych domach - tak rozumują.

    0
  • #28 20 Mar 2012 22:47
    mungo
    Poziom 18  

    mmm777 napisał:
    No i jeszcze istotny drobiazg - czy prąd jest do domu doprowadzony podziemnym kablem, czy przewodami na słupach.
    W pierwszym przypadku można czuć się dosyć bezpiecznie; pamiętając oczywiście że pioruny bywają nieprzewidywalne.

    A co np z napięciem krokowym albo indukowaniem się napięcia w instalacji...

    0