logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fiat 126p FL 1992 - kontrolka kierunkowskazów miga tylko raz, co sprawdzić?

cwajdek 21 Mar 2012 13:52 7506 14
REKLAMA
  • #1 10703364
    cwajdek
    Poziom 2  
    Witam,

    w moim " maluchu " pojawił się taki problem, że podczas włączania kierunkowskazów kontrolka miga jeden raz i na tym kończy. Kierunkowskazy działają poprawnie.
    Czy to wina przerywacza?

    Dziękuję i pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 10703591
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #3 10703741
    cwajdek
    Poziom 2  
    Ok, dziękuję bardzo.
  • #4 10705058
    Zico63
    Poziom 37  
    Nie, nie kończy się - wystarczy go podregulować.

    Fiat 126p FL 1992 - kontrolka kierunkowskazów miga tylko raz, co sprawdzić?

    Wyjmujemy przerywacz z gniazda. Ściskając zatrzaski gniazda, wyjmujemy je ze stalowego wspornika nadwozia. Rozginamy „wargę’” na dole aluminiowej obudowy, „kubka”. Wkładamy przerywacz bez obudowy do gniazda, włączamy zapłon i światła (dobrze jest jednocześnie podłączyć jakiś prostownik, by napięcie nie spadło zbyt mocno). Następnie naprawdę lekko naciskamy czymś plastykowym lub drewnianym, w ostateczności ostrożnie małymi kleszczykami, na mocowanie drutu oporowego „C” w dół. Obserwujemy zmianę. Kolejnym punktem regulacyjnym jest wspornik „A” – jego wyginanie w lewo lub prawo (wg foto) reguluje czas świecenie/przerwa. I dalszym punktem jest regulacja pracy kontrolki. Jeśli w aucie są już tak duże spadki napięć, że mimo pracy wszystkich żarówek kontrolka raz mignie i nie działa więcej – można podregulować naciąg sprężyny płaskiej, wyginając w lewo (w/g foto) wspornik „F”. Blaszka dystansowa „E” w starszych samochodach musi być jak najbardziej wygięta w lewo (wg foto), tak bardzo by tylko styk ruchomy nie dotykał rdzenia w czasie pracy. Poprawia to przyciąganie blaszki i jasność świecenia kontrolki w zegarach.
    Kupno nowego przerywacza nie rozwiązuje sprawy: jest ustawiany na nową instalację, bez spadków napięć! Przyniesienie i wpięcie nowego może dać taki efekt jak ze starym.
    Ponieważ nic nie tracimy, można się pobawić. Uzyskujemy nowe doświadczenia, a może uda się ustawić poprawnie przerywacz tak by działał według naszego życzenia. Nie zapominamy ustawiać go na światałch, tak bowiem jeździ się obecnie całą dobę a Fiat 126p jest na to niezwykle wrażliwy!
  • #5 10706179
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #6 10706214
    Zico63
    Poziom 37  
    Wiem, ale dla młodych, doświadczenia - bezcenne! :D
  • #7 10706410
    mateuszTYGRYS
    Poziom 15  
    sorki podepne sie do tematu bo mialem taki sam problemu w swoim kaszloku..
    przełacznik od kierunkowskazów (pająk)do wymiany :o :|
  • #8 10706505
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #9 10706572
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie rozumiem po co w 21 wieku bawić się z takimi zacofanymi wynalazkami. Ja to wywalam i przerabiam instalację na taki jak np w VW bo tego mam najwięcej. Takiego elektronicznego co by do malucha pasował pnp to nawet nigdzie u siebie w sklepach nie spotkałem.
  • #10 10706593
    sandamiano
    Poziom 30  
    Są elektroniczne do 126 zamiast bimetalowych i pasują zamiennie trzeba tylko dodatkowy przewód masy podpiąć.
  • REKLAMA
  • #11 10706998
    Zico63
    Poziom 37  
    Naturalnie, mają Koledzy rację z tym iż jest to tyle zachodu a są te elektroniczne - tylko...
    Tylko, że żarówki konwencjonalne nie zapalają się i nie gasną w sposób nagły, zerojedynkowy - jak np. LEDy. Jasność świecenia narasta po włączeniu i powoli też wygasają po wyłączeniu. Tym bardziej widoczne jest to zjawisko, im mniejszym napięciem żarówka jest zasilana.
    Wszystko to powoduje, że w starych Fiatach (wszelkiej maści) i Polonezach, przy użyciu na przykład szybko nastawionych elektronicznych przerywaczy, "piki" jasności przy pracy kierunkowskazu w dzień są ledwo widoczne - z tym zjawiskiem można się spotkać powszechnie na drogach i Koledzy tu się zgodzą.
    Ponieważ kierunkowskaz może pracować z częstotliwością 90 impulsów na minutę ale z tolerancją ±30 impuslów, ja to wykorzystuję i ustawiam w pobliżu 60 imp., co daje czas żarówkom na pełne rozbłyśnięcie i pełne zgaśnięcie - co jednak poprawia bezpieczeństwo.
    Te uwagi dotyczą wszystkich sprzętów na przerywaczach "kubkowych", np. także Ursusów, Lecz z uwagi na fatalną jakość instalacji i jeszcze fatalniejszy system jej połączeń - najbardziej dotyczy Fiatów.
    Jasne, że jest to robota w przerwach w konkretnych zajęciach, niejako sztuka dla sztuki, w żadnym razie nie zarobkowa - ale amator tym bardziej może się tym pobawić przy swoim autku; a zawsze może dać za wygraną i kupić elektroniczny, jak coś nie wyjdzie.
  • REKLAMA
  • #12 10707189
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 10708389
    sandamiano
    Poziom 30  
    Miałem kiedyś elektroniczny przerywacz w maluchu i sobie chwaliłem . Niezależnie od napięcia w instalacji dawał rozbłyski w kierunkach a jechaliście kiedyś za maluchem który miał światła zaświecone, zaczął hamowanie i miał jeszcze kierunek włączony? Koszmar dla jadącego z tyłu tego auta. Miganie sporadyczne o bardzo słabym natężeniu światła. Przy przerywaczu elektronicznym nie było tego problemu.To tak jakby porównać światła przednie malucha z zespołem dodatkowych przekaźników i bez przekaźników gdzie ampery obciążały przełącznik pod kierownicą.
  • #14 10708680
    Zico63
    Poziom 37  
    Motronic napisał:
    A nie prawda zico. Elektroniczny zapala szybciej. Zważ, że w bimetalicznym obwód żarówek zamyka się przez bimetal który ma jakąś swoją rezystancję

    Tak, sporo, - ba! właściwie wszystko to prawda, tyle że jak pisałem: częstotliwość elektronicznego 90, napięcie ani 6 woltów na żarówce i jest marnie.
    Jak dosiadałem 126p, przerobiłem wiązki i usunąłem najpoważniejszą wadę Fiatów: jeden przewód z 15/INT odwiedzający kolejno sporo urządzeń, przecięty i łączony z kolejnym kawałkiem pożal się boże zagniataniem w konektorku. Idzie ze stacyjki na skrzynkę, ze skrzynki do wycieraczek, z wycieraczek do zegarów, z zegarów do awaryjnych, z awaryjnych... itd, aż kiedyś na końcu trafi do przerywacza.
    U mnie każdy ważny obwód miał swój przewód i swój bezpiecznik w dodatkowej skrzynce. Do tego bimetalowy przerywacz, ustawiony na 65 impulsów i z wypełnieniem świecenie/przerwa w wartości ok 70/30%; alternator z mechanicznym regulatorem Bosch AD1/14 tak, by można było napięcie podciągnąć na 14,8V. Po 27 latach służby miał jeszcze ponad 12V na żarówce i wszystko było widać, bez względu na naciśnięcie hamulca czy włączenie wycieraczek.
    Przepraszam za ten esej, 126p to moja była, niestety już, pasja i mógłbym godzinami...
    Płytka tylnej lampy to tylko gwóźdź do trumny.
  • #15 10708725
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Zico63 napisał:
    Płytka tylnej lampy to tylko gwóźdź do trumny.

    Ja wlutowałem do niej przewody i złącza superseal z demontażu.
REKLAMA