Motronic napisał: A nie prawda zico. Elektroniczny zapala szybciej. Zważ, że w bimetalicznym obwód żarówek zamyka się przez bimetal który ma jakąś swoją rezystancję
Tak, sporo, - ba! właściwie wszystko to prawda, tyle że jak pisałem: częstotliwość elektronicznego 90, napięcie ani 6 woltów na żarówce i jest marnie.
Jak dosiadałem 126p, przerobiłem wiązki i usunąłem najpoważniejszą wadę Fiatów: jeden przewód z 15/INT odwiedzający kolejno sporo urządzeń, przecięty i łączony z kolejnym kawałkiem pożal się boże zagniataniem w konektorku. Idzie ze stacyjki na skrzynkę, ze skrzynki do wycieraczek, z wycieraczek do zegarów, z zegarów do awaryjnych, z awaryjnych... itd, aż kiedyś na końcu trafi do przerywacza.
U mnie każdy ważny obwód miał swój przewód i swój bezpiecznik w dodatkowej skrzynce. Do tego bimetalowy przerywacz, ustawiony na 65 impulsów i z wypełnieniem świecenie/przerwa w wartości ok 70/30%; alternator z mechanicznym regulatorem Bosch AD1/14 tak, by można było napięcie podciągnąć na 14,8V. Po 27 latach służby miał jeszcze ponad 12V na żarówce i wszystko było widać, bez względu na naciśnięcie hamulca czy włączenie wycieraczek.
Przepraszam za ten esej, 126p to moja była, niestety już, pasja i mógłbym godzinami...
Płytka tylnej lampy to tylko gwóźdź do trumny.