Jak widnieje w sygnaturze, mierne te OC jak dotąd mi wychodzi.
Config:
E2160 1.8GHz @ 3.0GHz s775 SLA8Z
GA-EP35C-DS3R
A-data ddr3 2x2GB 2000MHz-CL9 @ 1333MHz @ 7-7-7-21
CM 212 EVO = 2x 12CM fan push/pull - linpack nagrzewa do max 58 stopni na każdy z rdzeni więc temp. nie są problemem
Ustawienia:
FSB- 333MHz (*9= 3.0GHz)
PCI-E- 100MHz
EIST'y i inne duperele z power management wyłączone
vcore- 1.5v
fsb v- + 0.3v
nb v- + 0.3v
Wyżej niż 333MHz nie chce iść, system nie wstaje i resetują się ustawienia. Liczyłem na coś więcej. Poniżej 1.45 vcore nie chodzi stabilnie nawet na tych śmiesznych 3GHz
Może płyta nie obsługuje więcej niż 1333mhz ddr3, ale jak zmniejszę dzielnik na niższy to też nie wstaje, także wątpliwe by tu problem leżał.
Da się coś jeszcze zrobić, czy po prostu nie mam szczęścia? Trafiłem na ścianę fsb?
Config:
E2160 1.8GHz @ 3.0GHz s775 SLA8Z
GA-EP35C-DS3R
A-data ddr3 2x2GB 2000MHz-CL9 @ 1333MHz @ 7-7-7-21
CM 212 EVO = 2x 12CM fan push/pull - linpack nagrzewa do max 58 stopni na każdy z rdzeni więc temp. nie są problemem
Ustawienia:
FSB- 333MHz (*9= 3.0GHz)
PCI-E- 100MHz
EIST'y i inne duperele z power management wyłączone
vcore- 1.5v
fsb v- + 0.3v
nb v- + 0.3v
Wyżej niż 333MHz nie chce iść, system nie wstaje i resetują się ustawienia. Liczyłem na coś więcej. Poniżej 1.45 vcore nie chodzi stabilnie nawet na tych śmiesznych 3GHz
Może płyta nie obsługuje więcej niż 1333mhz ddr3, ale jak zmniejszę dzielnik na niższy to też nie wstaje, także wątpliwe by tu problem leżał.
Da się coś jeszcze zrobić, czy po prostu nie mam szczęścia? Trafiłem na ścianę fsb?