Jeśli profile opon są zbliżone, to 90% problemów ze ściąganiem ma niestety źródło w nich samych. Zazwyczaj pomaga zamiana tył-przód, jeśli się da (u Ciebie kierunkowe, więc nic z tego) lewa i prawa. Ingerencje w zawieszenie zostawiłbym na koniec jako najbardziej kosztowne. Dodatkowo braki w wyważeniu chyba nie skutkują ściąganiem, tylko biciem i drganiami w pewnych zakresach prędkości.
Niestety, któraś z opon, która powoduje ściąganie może być nierównomiernie zużyta lub być uszkodzona w sposób, który niekoniecznie zauważysz gołym okiem. Wtedy ostatecznością jest wymiana.
Przerabiałem takie coś kilkakrotnie w różnych autach. Np. w tej chwili w Skodzie mam nówki, więc nie ma problemu, ale stary tył ze Skody był dobry, więc w tym roku założyłem w miejsce zjechanego przodu w Mercedesie. Ściągał, zamieniłem stronami (było możliwe - asymetryczne, ale nie kierunkowe) i nie ściąga.
Tylko że mam ten komfort, że w obu autach mam tak letnie, jak i zimówki 195/65/R15, oczywiście cztery komplety felg, więc mogę sobie dowolnie żonglować kompletami.