Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Yaris 1.0 VVT-i wymiana uszczelki pod głowicą

22 Mar 2012 15:20 10151 9
  • Poziom 29  
    Czeka mnie wymiana uszczelki i tutaj pytanie do ludzi którzy mieli z tym do czynienia: czy jej wymiana jest problematyczna w silniku ze zmiennymi fazami rozrządu ? Bo już sam silnik nastręcza komplikacji z koniecznością rozpinania rozrządu (łańcuch) ale czy trzeba zachować jakieś szczególne względy mechaniki żeby się za to zabierać w tym silniku czy też cały proces przebiega podobnie co w analogicznych 4-cyl. silnikach benzynowych ?
    Jak z trwałością szpilek głowicy po 12 latach eksploatacji ?
    Dają się bez problemu wykręcić czy w ogóle się lepiej za to nie zabierać bo pękają jak zapałki ? Nadają się jeszcze po tym do użycia czy od razu zawczasu nabyć nowy kpl ? (wiem że sztuka wymaga ich wymiany ale nie bez znaczenia są koszty całej operacji)
  • Poziom 18  
    szpilki do wymiany jak dobrze pogrzebiesz to znajdziesz tolerancje dla nich rozrzad z tego co pamietam to nie ma zadnych blokad znaki sa na kołach na co musisz zwrucic uwage to na na pinacz bo tam jest regulacja chydrauliczna i do wymiany napewna beda slizgi do lancucha
  • Poziom 29  
    przemek1982-25 napisał:
    jak dobrze pogrzebiesz to znajdziesz tolerancje dla nich

    nie bardzo rozumiem to stwierdzenie w kontekście całej wypowiedzi... Masz na myśli momenty dokręceń ?
    przemek1982-25 napisał:
    na pinacz bo tam jest regulacja chydrauliczna

    No ale na co zwracać w nim uwagę skoro napina go ciśnienie oleju z silnika ? To się samoczynnie chyba reguluje i odpowiednio napina (nie tak jak w Mazdach gdzie jest hydrauliczny ale niezależny)
    przemek1982-25 napisał:
    i do wymiany napewna beda slizgi do lancucha

    Przy odpalaniu po kilkugodzinnym postoju daje się usłyszeć krótki grechot rozrządu (tak z pół sekundy) i tak właśnie nie wiem czy to zasługa tych ślizgów czy też hydronapinacza lub zużycia całego układu przekazania rozrządu
  • Poziom 25  
    Jeśli to 4 cylindry to silnik jest bezawaryjny nie ma filozofi z rozrządem napinaniem itp. ,gorzej jak trzy cylindrówka.
  • Poziom 29  
    Ale nurtuje mnie ta głowica (VVT-i czyli zmienne fazy rozrządu w niej) i czy tam nie trzeba przy składaniu ustawiać jakichś wartości czy czegoś żeby to poprawnie pracowało czy tez tylko sugerować się znakami i to zagwarantuje prawidłowe złożenie (i ustawienie). Żaden z okolicznych mechaników nie ma pojęcia jak się mają te sprawy w silnikach z VVT-i i nie bardzo chcą się podjąć tej imprezy, a fora tematyczne Toyoty (a bardziej poziom wiedzy tamtejszych userów) zaczynają się i kończą na tematach "jaki olej do mojego silnika"
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Śruby mierzysz jak są przewenżone to wymieniasz. Pomiar w połowie długości ( jakieś 3/4 gwintu, nie może być mniej niż 8,63 mm.
    Momenty dokręcania
    1-17Nm
    2-34Nm
    3-90 stopni
    Kolejność
    7 5 2 4 10
    9 3 1 6 8
    W ustawieniu łancucha nie ma żadnej filozofii. Koła na znaki, napinacz blokujesz cienkim drutem, slizgacz ma dopusczalne zużycie 0,5 mm.
  • Poziom 30  
    Zmiennymi fazami się nie przejmuj bo tam się nic nie ustawia.Ważniejsze jest przygotowanie głowicy (planowanie) bo uszczelka w tym aucie to pojedyńcza cienka blacha.Jaki masz problem ze musisz zdjąć głowicę?
  • Poziom 29  
    Prozaiczny: dmuchnięta uszczelka między pierwszym a drugim cylindrem :/
    Wyskakują zapłony na biegu jałowym - do tego już doszło. Węże chłodnicze twarde jak kamienie po rozgrzaniu a czujnik wykrywa spaliny w zbiorniczku wyrównawczym już po 5 sek analizy. 170 tyś km przebiegu i nie zawsze lekka noga na zimnym (kobiety) w końcu dały o sobie znać... Taka mała adnotacja odnośnie ogłoszeń w stylu: "... piękne auto od kobiety"
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Ten silnik jest bardzo dobry do roboty.Oczywiście dla mechanika z doświadczeniem.Laik może dużo namieszać więc sam się za to nie bierz jak to twój pierwszy raz.Mam nadzieję że samochód bez gazu bo wtedy to weryfikacja luzów zaworowych i pewnie głowica do wymiany.Gdyby była potrzebna to mam na zbyciu.
  • Poziom 29  
    Bez gazu. Robił to będzie zaufany od lat mechanik ale bez bicia przyznał że nie robił jeszcze takiej roboty w VVT-i (u nas oplo-fordo-volkswageny królują) i kazał się zorientować gdzieś w tej materii żeby się nie okazało że po rozpięciu rozrządu trzeba jakiegoś komputera żeby zmienne fazy od nowa ustawiać czy jakieś kąty początkowe wałka lub jakieś adaptacje...