Witam wszystkich.
Posiadam polo 1,3GT z 93r.Pewnego razu załączyła sie sama pompa paliwa po mimo tego ze samochód był wyłączony i nie było kluczyków w stacyjce.
Potem w ogóle pompa przestała sie załączać.Wymieniłem pompę i nadal nic.Rozebrałem stacyjkę okazało się ,że kostka jest nadpalona.Wymieniłem kostkę i w ogóle przestał kręcić.Wymieniłem całą stacyjkę i zaczął kręcić ale pompa paliwa nadal się nie załącza.
Po podłączeniu pompy na krótko odpala ale tylko jak jest zimny jak się rozgrzeje to już nie chce.Wskazywało by na przekaźnik.Wsadziłem przekaźnik który miał identyczne oznaczenia ale w tym momęcie zapalił się zapłon po mimo tego ,że nie było kluczyków w stacyjce.Po przekręceniu nadal pompa sie nie załącza.Bezpieczniki są ok.Nie wiem już co mam myśleć o tym.Macie może jakieś pomysły??
Posiadam polo 1,3GT z 93r.Pewnego razu załączyła sie sama pompa paliwa po mimo tego ze samochód był wyłączony i nie było kluczyków w stacyjce.
Potem w ogóle pompa przestała sie załączać.Wymieniłem pompę i nadal nic.Rozebrałem stacyjkę okazało się ,że kostka jest nadpalona.Wymieniłem kostkę i w ogóle przestał kręcić.Wymieniłem całą stacyjkę i zaczął kręcić ale pompa paliwa nadal się nie załącza.
Po podłączeniu pompy na krótko odpala ale tylko jak jest zimny jak się rozgrzeje to już nie chce.Wskazywało by na przekaźnik.Wsadziłem przekaźnik który miał identyczne oznaczenia ale w tym momęcie zapalił się zapłon po mimo tego ,że nie było kluczyków w stacyjce.Po przekręceniu nadal pompa sie nie załącza.Bezpieczniki są ok.Nie wiem już co mam myśleć o tym.Macie może jakieś pomysły??