Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mercedes W124 TD - centralny zamek nie działa

23 Mar 2012 23:18 8203 10
  • Poziom 9  
    Autko jak w temacie. Wiem, że takich wątków było dużo, ale nie znalazłem podobnego problemu.
    Wszystko działało. W oczekiwaniu na żonę pod sklepem przypadkiem wcisnąłem łokciem siłownik w drzwiach kierowcy. Zamknęło się. Pociągnąłem za wewnętrzną klamkę - gad się otworzył. Spróbowałem jeszcze raz z ciekawości, czy najpierw po zamknięciu od wewnątrz działa central, czy otwierają się drzwi i dopiero odskakuje reszta bolczyków. Opcja 2. Mam nadzieję, że usterka się z tym nie wiąże.

    Pod blokiem wieczorem okazało się, że umarło sterowanie z drzwi pasażera i tylnej klapy. Drzwi kierowcy działają idealnie, zamykają i otwierają auto,pompka chodzi. Po użyciu kluczyka w drzwiach pasażera lub tylnej klapie otwierają się odpowiednio tylko drzwi lub tylna klapa. Nie słychać pompki. Otwarte auto (reszta zamków) pozostaje otwarte, zamknięte nie otwiera się.
    W aucie nie ma żadnych wodotrysków - dość uboga wersja z '88, nie ma oczywiście pilota.
    Co mogło się zepsuć w jednym czasie jeśli chodzi o dwa siłowniki master? Studiuję schemat CZ i jestem coraz głupszy. Czy szukać usterki w sławetnym połączeniu pod nogami prawego pasażera z tyłu (ale przecież przód kierowcy działa), czy coś w pompce. Nie wiem od czego zacząć... :cry:
  • Poziom 29  
    po pierwsze nie podałeś roku, ale z tego co piszesz , to może pompa possuła ci wszystkie zamki. Sprawdź ciśnieniem ale nie za dużym.
  • Poziom 37  
    panam napisał:
    po pierwsze nie podałeś roku, .

    Artipb napisał:
    W aucie nie ma żadnych wodotrysków - dość uboga wersja z '88, :

    panam napisał:
    ale z tego co piszesz , to może pompa possuła ci wszystkie zamki. Sprawdź ciśnieniem ale nie za dużym.

    A w jaki dziwny sposób mogło się to wydarzyć?
    „emeryt2” wskazał Ci prawdopodobną usterkę. Generalnie układ prosty jak budowa cepa. Mam jedno pytanie pomocnicze, czy przed tym „nieszczęsnym” wciśnięciem guzika sterowanie z prawych drzwi i bagażnika działało, czy dopiero po fakcie kombinowałeś i stwierdziłeś brak tej funkcji. Autko leciwe i dlatego pytam. Sprawdź zasilania we wtyczkach przy siłownikach i szukaj braku ciągłości przewodów.
    Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    Przed wciśnięciem z wewnątrz wszystko chodziło jak fabryka zaprojektowała. Zamykałem lub otwierałem auto z prawej strony lub bagażnika w ciągu najdalej trzech dni przed awarią.
    Temat podesłany przez kolegę "emeryta2" czytałem wcześniej, nie mam tylko jasności co do jednego faktu - analizując schemat centralnego wychodzi mi, że jedyna możliwość, kiedy całkowicie padają strona prawa i tył, a działa lewa, występuje wtedy, gdy przerwa wystąpi na przewodzie żółtym i zielonym sterującym, pozostałe elementy instalacji są wspólne. Więc jeśli zielony i żółty schodzą się pod nogami pasażera i mają tam jakieś złączki,a dalej idą wspólnie koło siebie, to faktycznie może być to i trzeba przejrzeć złączki i trasę prawy tył - pompka ... Ewentualnie jakieś dziwne uszkodzenie pompy wewnątrz... Bezpieczniki wykluczam, bo spalony A lub C wiąże się z całkowitym milczeniem układu.
    Bo raczej chyba niemożliwa jest równoczesna padaka sterowania przy dwóch siłownikach...
  • Poziom 37  
    Zasilanie idzie z jednego punktu i skoro jeden sterowni działa poprawnie to nie ma co szukać uszkodzonego bezpiecznika. Sprawdź ciągłość do punktów wspólnych, bardzo możliwe, że cała historia to zbieg okoliczności.
    Pozdrawiam
  • Spec od Mercedesów
    Miałem się rozpisywać, ale na razie nie będę marnował atramentu - tak więc w skrócie:
    1. Przewody żółty, niebieski i zielony się nie psują, bo pod nogami pasażera nie mają złączek.
    2. Tutaj jest drugi schemat tego samego:
    http://www.autolib.diakom.ru/CAR/Mercedes-Benz/1989/260E/SYSTEM%20WIRING%20DIAGRAMS/3216.pdf
    Zwróć uwagę na wyłącznik określony na pierwszym schemacie jako "warning buzzer" a na moim jako "warning buzzer switch". On jest wspólny dla prawych drzwi i tylnej klapy!
    Cóż to za cudo? Otóż jest to mały wyłącznik sprzężony z ryglem blokady w stacyjce. Dopóki kluczyk jest w stacyjce (dokładnie: dopóki nie jest załączona blokada kierownicy) to jeden zestyk załącza brzęczyk przypominający o wyłaczeniu świateł, natomiast drugi zestyk BLOKUJE CENTRALNY ZAMEK w prawych drzwiach i klapie bagażnika. WSZAK KLUCZYK JEST W STACYJCE!
    Jak to działa? Drzwi kierowcy są zabezpieczone mechanicznie przed zatrzaśnięciem kluczyków w aucie: jeżeli drzwi są otwarte, to nie ma możliwości wcisnąć guzika w drzwiach i tym samym zatrzaśnięcia drzwi. W drzwiach pasażera tego nie ma: można przycisk wcisnąć (teoretycznie w tym momencie powinien się zamknąć centralny zamek) i zatrzasnąć drzwi. Ale centralny zamek nie zadziała - bo mamy w stacyjce wyłącznik który odłącza sterowanie centralnego zamka dopóki kluczyk jest w stacyjce!
    Tak więc w celu sprawdzenia działania układu na tą okoliczność:
    1. Kontrolujemy, czy po wyjęciu kluczyka zaskakuje blokada kierownicy
    2. Jeżeli tak - to sprawdzamy, czy przy wyjętym ze stacyjki kluczyku, załączonych światłach pozycyjnych, i otwartych drzwiach kierowcy załączy się sygnał dźwiękowy przypominający o wyłączeniu świateł.
    Sprawdź i zamelduj.
  • Poziom 9  
    Gerri napisał:
    1. Kontrolujemy, czy po wyjęciu kluczyka zaskakuje blokada kierownicy
    2. Jeżeli tak - to sprawdzamy, czy przy wyjętym ze stacyjki kluczyku, załączonych światłach pozycyjnych, i otwartych drzwiach kierowcy załączy się sygnał dźwiękowy przypominający o wyłączeniu świateł.


    Też mi to przyszło do głowy wczoraj z rana jeszcze przed przeczytaniem tej wiadomości. Sprawdziłem wczoraj - brzęczyk działa zgodnie z założonymi fabrycznymi prawidłami - tzn. jest cicho, gdy blokada kierownicy jest nieaktywna (kluczyk w stacyjce), jak też wydziera się, gdy zostawimy auto bez kluczyka na światłach. Przy tym reaguje zarówno na otwarcie drzwi kierowcy, jak też drzwi pasażera (nawet, gdy drzwi kierowcy są zamknięte, a otworzymy drzwi pasażera - również działa ostrzeżenie o włączonych światłach).
    Zresztą przy potencjalnej winie brzęczyka nie działa zamykanie, a zgodnie ze schematem powinno możliwe być otwieranie.
    Chyba trzeba drzeć tapicerkę, tylko nie do końca wiem, czego szukać. Wszystko jest możliwe, ale chyba nie to, że JEDNOCZEŚNIE wysunęły się wtyczki zarówno od drzwi pasażera, jak i od klapy.
    Masa na brązowych też chyba jest, bo gdyby go zabrakło, nie powinno działać wszystko...

    Ps. Co zupełnie oczywiste, bezpieczniki A i C mają się dobrze - zarówno wizualnie, licząc w tym styki (przeczyściłem na wszelki wypadek), jak i działanie innych odbiorników nimi zabezpieczanych.
  • Pomocny post
    Spec od Mercedesów
    Widzę, że trochę jednak muszę się rozpisać. OK.
    Artipb napisał:
    Przy tym reaguje zarówno na otwarcie drzwi kierowcy, jak też drzwi pasażera (nawet, gdy drzwi kierowcy są zamknięte, a otworzymy drzwi pasażera - również działa ostrzeżenie o włączonych światłach).

    Tak - masz oczywiście rację. Wyłączniki przednich drzwi połączone są razem i otwarcie DOWOLNYCH drzwi przednich skutkuje zadziałaniem brzęczyka.
    Artipb napisał:
    Zresztą przy potencjalnej winie brzęczyka nie działa zamykanie, a zgodnie ze schematem powinno możliwe być otwieranie.

    Twoje obserwacje są jak najbardziej słuszne - ale tylko teoretycznie. Analiza schematu prowadzi do właśnie takiego wniosku, ale w praktyce działa to troszkę inaczej. Otóż pompka ma trzy wejścia sterujące (każde połączone z jednym siłownikiem) Powiedzmy, że auto jest otwarte: wszystkie dzyndzle w drzwiach są w pozycji górnej i w związku z tym wszystkie styki w siłownikach podają na wejścia pompki plus. Jeżeli teraz w którychś drzwiach przekręcimy kluczyk w pozycję "zamykanie" (lub naciśniemy dzyndzel), to jedno z wejść pompki zmieni potencjał, uruchomi się pompka, wciągnie pozostałe dzyndzle i wszystkie siłowniki będą teraz podawać na wejścia pompki potencjał "minus" - czyli masę. Niby jasne.
    Możemy dla sprawdzenia zasymulować działanie pompki bezpośrednio. Możemy to zrobić na stole podłączając zasilanie na płaską wtyczkę, możemy również wykorzystać zasilanie w aucie.
    Otwieramy pokrywę płaskiej wtyczki (żeby mieć dojście do styków) lub ją lekko zesuwamy z bolców pompki - wtedy również będziemy mieć dojście.
    Ściągamy wtyczkę okrągłą, i na którykolwiek z pinów w pompce zakładamy drucik którym na przemian dotykamy plusa i minusa w płaskiej wtyczce. Pompka powinna ruszać w obu kierunkach. Jeżeli pompka ruszy zatykamy przewód pneumatyczny palcem - pompka powinna się zatrzymać najdalej w pół sekundy. Świadczy to o tym, że wytwarzane jest prawidłowe ciśnienie i zadziałał wyłącznik ciśnieniowy. Po kolei sprawdzamy wszystkie trzy wejścia - muszą się zachowywać tak samo.
    Dlaczego jednak rozpisałem się wcześniej o rzeczach oczywistych? Już tłumaczę. Wewnątrz pompki znajduje się przeważnie układ UAA1006 ( który według katalogów ma zastosowanie w telekomunikacji ). Z moich obserwacji wynika, że lubi on jak w czasie każdego cyklu potencjał na wszystkich wejściach ulegnie zmianie (z plusa na minus lub odwrotnie). Jeżeli jednak będziemy chcieli w czasie sprawdzania na stole podawać na któreś z wejść cały czas minus żeby wywołać reakcję zamykania - natomiast na inne plus żeby pompka otwarła - to układ się zbiesi i będziemy myśleć, że pompka jest popsuta. Tak więc pompkę sprawdzamy każde wejście po kolei: plus i minus na przemian. I stąd moje wątpliwości powyżej: Niby brzęczek powinien odłączyć tylko funkcję zamykania, ale jak będziemy drążyć kluczykiem w drzwiach dalej, to najprawdopodobniej okaże się, że całość jest w jakimś dziwnym stanie zawieszenia (poza sterowaniem z drzwi kierowcy)
    Artipb napisał:
    Chyba trzeba drzeć tapicerkę, tylko nie do końca wiem, czego szukać.

    Większość informacji zdobędziesz dokonując pomiarów przy pompce. Jak wynika z powyższego jesteś w stanie sprawdzić również siłowniki i instalację. Obracając kluczyk w drzwiach na odpowiednim kabelku przy pompce powinna następować zmiana potencjału. Oczywiście w celu sprawdzenia tego sygnału używamy jakiejś małej żaróweczki z kabelkami - bo multimetr cyfrowy (z uwagi na dużą oporność wewnętrzną) najprawdopodobniej wprowadzi nas w tym przypadku w błąd.
    Sprawdź czy wykładzina pod nogami pasażera nie jest mokra. W miejscu o którym już wiesz są połączone kabelki plusowe i minusowe - prowadzące do siłowników i pompki. Kabelki minusowe są odporne na elektrokorozję - plusowe niestety nie. To jest wystarczające, że brak tylko funkcji otwierania spowoduje również (jak napisałem powyżej) zawieszenie konkretnego wejścia pompki i brak funkcji zamykania.
    Ufff.... - to by było na tyle.
  • Poziom 42  
    Garri , brawo , jesteś Gość na trzy litery - Pan. Dotyczy to również umiejętności dydaktycznych!
    Mam nadzieje ,że po tym poście będzie mniej zapytań o sterowanie pneumatyczne CZ , nie tylko w MB.
  • Poziom 9  
    Problem rozwiązany.

    Co się stało? Siedziałem w aucie, kluczyk w stacyjce, a więc brzęczyk rozłącza masę drzwi prawych i klapy. Wcisnąłem przycisk w drzwiach kierowcy - pompka dostała "-" od sterownika kierowcy, natomiast napięcie na pozostałych sterownikach zanikło - brak połączenia z masą. Następnie otworzyłem drzwi kierowcy klamką, od wszystkich sterowników pojawił się "+". Myślałem, że coś się zepsuło, na próbę jeszcze raz wcisnąłem przycisk w drzwiach kierowcy i otworzyłem klamką. Pompka po raz drugi nie dostała sygnału "-" z dwóch zamków.
    Z przyczyn nie do końca naukowo wytłumaczalnych wspomniany układ elektroniczny się zbiesił i przestał reagować na sygnały z drzwi pasażera i klapy.

    Dziś z głupia frant, przed demolką auta wyciągnąłem na jakąś minutę lub nawet dwie bezpiecznik C. Przetarłem styki o papier ścierny i założyłem go z powrotem. Sterownik pompki się "zresetował" czy jak to zwać, dość , że pozbawiony na chwilę całkowicie prądu podjął współpracę i zarówno drzwi pasażera jak i klapa ożyły.

    Wniosek - w tym modelu nie należy się zamykać w trakcie jazdy i podczas postoju z kluczykiem w stacyjce, bo pompka głupieje i nie zadziała, dopóki radykalnie nie odetniemy jej od prądu.