Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pralka Ariston WMD 722 (równie dobrze może być każda) - czas pracy i ilość wody

25 Mar 2012 21:19 6891 7
  • Poziom 9  
    Kupiłem tę pralkę skuszony wizją cichego silnika bezszczotkowego, którą roztoczył przede mną sprzedawca. Rzeczywiście silnik chodzi bardzo cicho - słychać tylko przepływ wody - no i argument o dłuższej żywotności silnika bezszczotkowego też do mnie przemówił.
    Dodatkowo klasa energetyczna A++, 7kg załadunku, no i możliwość ustawienia dodatkowych płukań (w zależności od potrzeb 1, 2 lub 3).
    Niestety pralka me jedną wadę - niesamowicie długi czas pracy. Pełny program - np. biała/kolorowa bawełna, 40 stopni, bez dodatkowych płukań trwa 4 godziny !!! 8-O :evil: . Tyle pokazuje programator - w rzeczywistości, prawie godzinę dłużej. Co prawda można ten czas skrócić, używając odpowiedniej funkcji, ale i tak trwa to prawie 3 godziny. A co dopiero, gdyby użyć wyższej temperatury? Każde 10 stopni więcej wydłuża czas o jakieś pół godziny - oczywiście teoretycznie.
    Kolejną wadą jest bardzo mały pobór wody - zdarzyło mi się, że w połowie programu zauważyłem, że część ubrań jest sucha jak pieprz, mimo iż pralka chodził już prawie godzinę. Po zakończeniu programu wyciągnąłem ubrania prawie tak samo brudne, jak przed praniem. W dodatku przyozdobione białymi wzorkami nierozpuszczonego proszku - w trosce o czystość szuflady, nigdy nie sypię do niej proszku, tylko od razu do bębna, w końcu i tak tam trafi.
    O tej pory zaraz po rozpoczęciu prania, kiedy tylko pralka pobierze kilka razy te zaprogramowane minimalne ilości wody, biorę 5 litrowy karnister i dolewam ręcznie dotąd, aż poziom wody dojdzie do okienka i proszek zacznie się pienić - mam wtedy pewność, że całe pranie jest równomiernie namoczone.

    Byłbym od razu wdzięczny, gdyby ktoś wyjaśnił mi, po kiego grzyba projektanci (inżynierowie, a więc ludzi podobno myślący) ustalają tak debilny harmonogram pracy urządzenia. Dwa, trzy cykle płukania trwają prawie godzinę. Pamiętam swoją stara pralkę (PRL-owskiego Polara), który 5 cylki płukania przerabiał w niecałe 20 minut - pobranie wody, ze 3 minuty płukania, potem odpompowanie, minuta wirowania i kolejny cykl. Tymczasem obecne pralki mielą tymi bębnami pół godziny bez celu - zapewne w ramach tej "energooszczędności". Podczas jednego cyklu płukania z 15 minut mielenia bębnem z wodą i potem z kolejne 10 już po odpompowaniu wody, zanim pralka przejdzie do wirowania. Czy ustalający taki tryb pracy inżynierowie biorą jakieś psychotropy, czy ma to jakiś głębszy sens, którego mój prosty umysł nie jest w stanie pojąć? Podobnie jak to, że pralka podczas prawie czterogodzinnego trybu pracy nie jest w stanie sama pobrać dostatecznej ilości wody, by część prania nie pozostała sucha? Wiem, że teraz jest moda na oszczędzanie wszystkiego, i przy obecnych cenach wody trudno się z tym nie zgodzić, ale dokąd nikt nie wymyślił prania bez wody, to byłoby chyba lepiej, gdyby pralki pobierały jej tyle, ile naprawdę potrzeba.

    No i na koniec - mimo wszystkich opisanych kretynizmów związanych z tymi "programami", kolejny plus tej pralki - automatyczna regulacja obrotów wirowania. Jeżeli jakiś czujnik wykaże poziom wstrząsów przekraczający normę, to komputer sam redukuje obroty, dzięki czemu pralka nie wychodzi na przedpokój.
  • Poziom 13  
    Mam podobny model (inny rodzaj drzwi) jednak programator pewnie ten sam, u mnie Bawełna biała 90*c trwa 2h05min przy normalnym podstawowym cyklu prania, bawełna kolorowa 40*c trwa 1h25min są to cykle dla maksymalnego załadunku - u mnie 6 kg. Wiadomo - jest to przybliżony czas trwania - przeważnie NIEZNACZNIE wydłuża się wtedy, gdy pralka długo rozkłada pranie przed wirowaniem. Nie jestem pewien, ale w instrukcji chyba była tabela z programami, czasem ich trwania, ilością załadunku, wody i energii. Zerknij tam :-)
    Byłbym zapomniał, jeśli Twoja pralka jest GREEN ECO to przy aktywnej tej funkcji czas wydłuża się dwukrotnie - ze względu na pranie w zimnej wodzie.
  • Poziom 20  
    W tej serii pralek wybiera się intensywność prania i jest bodajże funkcja pranie błyskawiczne.To powinno znacznie skrócić czas prania
  • Poziom 39  
    Diogenes napisał:
    Dodatkowo klasa energetyczna A++
    Diogenes napisał:
    Niestety pralka me jedną wadę - niesamowicie długi czas pracy
    No Kolego, coś za coś. Dałeś się nabrać na eurokołchoźne "A++" więc oszczędzisz oszałamiające 60zł rocznie, ale za to pranie będzie 4 godziny.

    Diogenes napisał:
    Byłbym od razu wdzięczny, gdyby ktoś wyjaśnił mi, po kiego grzyba projektanci (inżynierowie, a więc ludzi podobno myślący) ustalają tak debilny harmonogram pracy urządzenia. Dwa, trzy cykle płukania trwają prawie godzinę.
    To zdanie i cały dalszy wywód świadczy o pewnej niekonsekwencji. Skoro, jak już wspomniałem, napaliłeś się na A++, to teraz nie psiocz na inżynierów którzy Ci to A++ dostarczyli. Narzekasz że pralka pierze prawie na sucho - a czego się spodziewałeś, że weźmie tyle co stary Polar? Nic z nieba nie spada - tamte pralki dobrze i szybko prały i płukały, ale miały "zbrodniczą" wg najnowszych mód wadę w postaci dużo wyższego zużycia energii i wody.
  • Poziom 9  
    movzx napisał:
    No Kolego, coś za coś. Dałeś się nabrać na eurokołchoźne "A++" więc oszczędzisz oszałamiające 60zł rocznie, ale za to pranie będzie 4 godziny.

    Może i dałem się nabrać, ale na pewno nie na "eurokołchoźne". To nie czas i miejsce, ale skoro już przy tym jesteśmy, to zwalczałem to ścierwo jeszcze wtedy, kiedy większość onanizowała się do tego "eurokołchozu" - ale w końcu przecież ktoś to referendum pozytywnie wygłosował ;)
    Teraz każdy boi się przyznać, bo wstyd... :oops:

    movzx napisał:
    To zdanie i cały dalszy wywód świadczy o pewnej niekonsekwencji. Skoro, jak już wspomniałem, napaliłeś się na A++, to teraz nie psiocz na inżynierów którzy Ci to A++ dostarczyli. Narzekasz że pralka pierze prawie na sucho - a czego się spodziewałeś, że weźmie tyle co stary Polar? Nic z nieba nie spada - tamte pralki dobrze i szybko prały i płukały, ale miały "zbrodniczą" wg najnowszych mód wadę w postaci dużo wyższego zużycia energii i wody.


    Zgodnie z moją znajomością logiki formalnej - niekonsekwencji nie ma. Jeżeli pralka ma klasę energetyczną A++, to powinna zużywać mniej energii elektrycznej. A jak ma zużywać mniej energii, jeżeli w cyklu prania silnik mieli ponad godzinę bez sensu? Wydłużenie czasu prania (ale prania, a nie bezsensownego mielenia pomiędzy płukaniami) miałoby sens, gdyby jeszcze chodziło o zmniejszenie temperatury prania - silnik pożera mniej, niż grzałka - ale przecież temperaturę prania wybiera użytkownik, a nie jest ona wykładnikiem obliczeń komputera co do proporcji czas pracy/temperatura - tak by wyszło najmniejsze zużycie prądu.
    Także zagadka bezsensownego mielenia bębna przez ponad godzinę nadal jest nierozwiązana.
    W pierwszym poście specjalnie użyłem sarkazmu, że owo bezsensowne mielenie jest pewnie efektem specjalnej troski inżynierów, o jak najmniejsze zużycie energii. Inżynierów specjalnej troski... ;)
  • Poziom 39  
    Diogenes napisał:
    Jeżeli pralka ma klasę energetyczną A++, to powinna zużywać mniej energii elektrycznej.
    Nie dam sobie ręki uciąć, ale prawie na pewno zużycie wody wlicza się do klasy energetycznej. Poza tym wynika to wszystko z oszczędności u producenta - jeśli np. masz jednopoziomowy hydrostat (bo dwupoziomowy jest droższy) to będzie on brał tyle samo wody na płukanie co na pranie, innymi słowy - mało.
    Diogenes napisał:
    ale przecież temperaturę prania wybiera użytkownik
    Nie byłbym tego taki pewien. Program Bawełna to zwykle przedmiot szczególnej troski o zużycie energii, i nie zdziwiłbym się jakby zaniżał.
    Diogenes napisał:
    owo bezsensowne mielenie jest pewnie efektem specjalnej troski inżynierów
    Nie martw się, nad nimi stoją spece od marketingu z batem, więc nikt nie wydłuży sobie programu bo mu się nudzi. Skoro jest cztery godziny to znaczy że krócej nie dało rady.
  • Poziom 9  
    Witam, temat co prawda przestarzaly ale podane przez Diogenesa czasy prania Aristona WMD-722 sa o 30% za dlugie w stosunku do podanych przez producenta w instrukcji. Ja osobiscie reklamowalbym ta wade a do czasu rozpatrzenia przez serwis sugeruje uzywanie programu "szybkie pranie 60" - w naszej WMG-722 switnie sie sprawdza z temperatura 40 stopni dla bawelny i zona jest zadowolona. Osobiscie wydaje mi sie, ze nie powinno sie wsypywac proszku do bebna, gdyz w nowych pralkach juz w drodze z szufladki do bebna zostaje on juz rozcienczony z woda co przyspiesza efekt prania.
  • Poziom 13  
    Witam!
    Mam tą pralkę ponad rok i cena spadła ok 70-100 zł. W porównaniu do innych to jedna z najlepszych! Bardzo cicha, dopiera nawet takie plamy co inne nie dały rady, połowa proszku jak pisze w reklamie sprawdzałem i prawda! Porównywałem ~praktycznie do droższych Bosch, Amica, Samsung i wygrywa pod każdym względem! Co do czasu prania - to co mnie to obchodzi? Ma uprac! Nie wiem jak z naprawą podobno niewymienne łożyska? Czekam aż się popsuje. Ale i tak polecam!!!