Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Helikopter zdalnie sterowany - kilka podstawowych pytań nooba.

crank127 26 Mar 2012 17:27 12974 7
  • #1 26 Mar 2012 17:27
    crank127
    Poziom 8  

    Witam.

    Jeszcze kilka godzin temu moja wiedza, a raczej ogólne pojęcia o helikopterach/samolotach i wszelkim modelach zdalnie sterowanych ograniczała się do zobaczenia w dzieciństwie w jakimś filmie takiego samolotu ogólnego pojęcia, że coś takiego istnieje.
    Kilka godzin temu natrafiłem przez przypadek na filmik z helikopterem zdalnie sterowanych w roli głównej i się zaczęło. W chwili obecnej można to określić jako mocne zauroczenie tematem :P

    Mam kilka pytań do osób, które zajmują się lub mają jakąś wiedzę na ten temat.

    - Jaki model polecacie jako pierwszy w życiu? Do nauki latania? Wyczytałem, że dobrym pomysłem byłoby kupno LamaV4?
    - Jaki zasięg mogą mieć modele zdalnie sterowane? Na jakie odległości i wysokości można latać. Jakie są możliwości modeli, które można kupić w sklepach? Na jakie odległości/wysokości/prędkości/udźwig zezwala polskie prawo (rozumiem, że są takie prawa? Przeczytałem o tym wzmiankę w regulaminie działu).
    - Wiem, że jak się ma odpowiednią wiedzę i pieniądze to można wszystko, ale chciałem się zapytać czy (ogólnie rzecz ujmując) można podpinać do takich modeli np. kamerki i mieć podgląd lotu na ekranie? czy można podpinać aparaty i robić zdalnie zdjęcia? Czy istnieje możliwość aby np. polecieć takim modelem na odległości 2-3km i mieć cały czas podgląd obrazu?

    Popuściłem nieco wodzy fantazji, ale chciałbym wiedzieć takie rzeczy.
    Nie mam zielonego pojęcia o temacie, ale coś czuję, że mogłoby to się stać moim hobby. Mam też świadomość, że poprawne latanie takimi modelami wymaga długiego treningu, ale jestem zwarty i gotowy aby zająć się na poważnie i z pokorą tym tematem :)

    Hej, pozdrawiam
    CRANK

    1 7
  • Megger
  • #2 26 Mar 2012 19:22
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Dobra rada na początek:
    Model zdalnie sterowany nie jest zabawką. To naprawdę niebezpieczna maszyna, która bez większego problemu robi kuku. Model śmigłowca wielkości Lamy na przykład, bez problemu zamienia skórę w kebab.
    Dlatego najgorszym wrogiem modelarza (także przyszłego) jest nadmierna ekscytacja i zlekceważenie zagrożenia. Dlatego - weź głęboki oddech i się uspokój.

    Nie kupuj na wariata, tylko dlatego, że ładnie wygląda.

    A teraz do rzeczy:

    - śmigłowce są najtrudniejszymi w opanowaniu modelami latającymi. Rozróżniamy dwa typu napędów:
    - klasyczny: Wirnik główny, oraz śmigiełko kierunkowe na belce głównej.Układ z natury niestateczny i trudny do opanowania. Pozwala za to za ostre manewry.

    - Co-axial: Typowy "układ Kamowa", dwa wirniki przeciwbieżne na wspólnej osi, każdy napędzany własnym silnikiem i wałem.

    Układ Co-axial jest z natury układem stabilnym, zwłaszcza ze stabilizacją mechaniczną lub żyroskopową. Taki model praktycznie sam utrzymuje równowagę i jest stosunkowo łatwy do opanowania. Niestety jest tak stateczny, że nie pozwala nawet na szybszy lot postępowy. W rezultacie modele takie szybko się nudzą.

    Minimum absolutne dla modelu śmigłowca, to sterowanie 4-ro kanałowe. Każdy inny układ, to mniej lub bardziej udana "podróba".

    - Tak - Lama V3/V4 oraz modele pochodne (obecnie jest ich chyba kilkanaście), firmy E-sky, to dobre modele na początek zabawy. Jednak po opanowaniu pierwszych odruchów i nauczeniu się podstawowego sterowania i orientacji - nic więcej ci z niego nie przyjdzie. Jeżeli będziesz chciał "jechać" dalej, to niestety czeka cię przesiadka na większy model, co najmniej 6-cio kanałowy. Znacznie droższy i bardziej wymagający, którego naukę trzeba będzie zacząć prawie od podstaw.

    Mało przyjemnym aspektem modelu śmigłowca, jest to, że są to urządzenie niezwykle wrażliwe. Najmniejsza kraksa, oznacza znaczne pogorszenie własności lotnych i konieczność wymiany wielu elementów. Latanie uszkodzonym modelem śmigłowca, choćby tylko "trochę", to jak pilotowanie odbezpieczonego granatu.

    Trzeba się z tym liczyć. Bo wydatki i kraksy po prostu będą.

    - Obecnie zasięg modeli jest większy niż zdolność człowieka do pilotowania śmigłowca. Zasięg modelu Lamy, to ok 100m. Z tym, że już z 30m, praktycznie nie daje się prowadzić. Powyżej 50m, jest to już niemożliwe, bez lornetki. W dodatku, Lama jest modelem typu Indoor. Czyli do latania tylko w pomieszczeniach. A mało osób ma dostęp do odpowiednio dużej hali, żeby nie było to nudne. Latanie w pokoju bawi tylko do pierwszego walnięcia w meble lub zniszczenia czegoś.
    Potem jest tylko udręka. Lama nie cierpi wiatru. Najmniejszego.

    - Wg prawa modelami wolno latać poza przestrzenią kontrolowaną. Poza terenem zabudowanym i zdala od miejsc publicznych oraz zbiorowisk ludzkich. Dlaczego? Patrz pierwszy akapit. Przestrzeń niekontrolowana kończy się na 300m od ziemi, z wyłączeniem stref lotniczych, np obszaru wokół lotniska. W praktyce, trzeba sprawdzić na mapie lotniczej, czy w okolicy nie ma stref lotniczych, potem pojechać daleko za miasto, gdzie jest duże i puste pole - i oczywiście jego właściciel pozwala na korzystanie. Najbezpieczniej poszukać w okolicy lotniska modelarskiego, gdzie zwykle za uiszczeniem składki na konserwację terenu (a czasem za "dyżury" gospodarcze), można bezpiecznie latać, razem z innymi modelarzami, którzy też posłużą pomocą.





    - Model zdalnie sterowany może mieć masę całkowita do 25kg. Ale takie modele to już bardzo wysoka szkoła jazdy i inne wymagania. Modele dla amatorów nie przekraczają zwykle 1kg masy. Lama waży np. ok 290g.

    - Zasięg lotu nie jest uregulowany. Dla przeciętnego użytkownika granicą jest zasięg aparatury (a to jest regulowane prawem) oraz własne ograniczenia co do widoczności modelu. Im mniejszy model tym na mniejszą odległość można nim bezpiecznie odlecieć bez utraty kontroli.

    - Udźwig modelu jest taki, na jaki pozwala jego konstrukcja. Np. Lama ma bardzo mały zapas mocy, a co za tym idzie źle znosi dodatkowe obciążenie.

    - Można doczepić kamerę do modelu.
    Może to być kamera samodzielna, z zapisem na kartę pamięci.
    Kamery z podglądem na żywo to wyższa szkoła jazdy, bardzo wysokie koszty oraz spore trudności. Wymaga to odpowiedniego modelu, dodatkowego wyposażenia oraz sporego doświadczenia w pilotowaniu i eksploatacji modeli.
    Takie latanie nazywa się FPV i pod takim hasłem szukaj wiadomości.

    - Latanie powyżej zasięgu wzroku, to już spora impreza. Pomijając kwestię sprzętu (aparatura za ok. 2 kilo złotych + tor video i dodatkowe wyposażenie za drugie tyle - brak górnej granicy), potrzeba też się ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej od skutków uprawiania modelarstwa. Potrzeba współpracy paru osób i posiadania środka transportu. Pomyśl co się stanie, gdy model np. spadnie 3km od ciebie?
    W dodatku, tu królują samoloty. Bardzo niewiele osób lata FPV na śmigłowcach. Po prostu te maszyny nie lubią przeciążania dodatkowym wyposażeniem.
    Wystarczy powiedzieć, że śmigłowiec RC, do nagrywania scen lotniczych np. taki jak użyty w znanej reklamie banku "Milenium" (ta z ZakoPower na dachu - na tubie jest film z jej realizacji), kosztuje tyle co średniej klasy samochód... i to nie zabawka.
    Samoloty są tu przyjaźniejsze.

    1
  • #3 26 Mar 2012 20:45
    crank127
    Poziom 8  

    Wielkie dzięki za tak obszerną odpowiedź. Sporo mi to wyjaśniło.
    Zdaję sobie sprawę, że nawet mały model może zrobić sporą krzywdę mi jak i innym, ale już taki jestem, że to raczej zdrowy rozsądek weźmie górę nad nadmierną ekscytacją.

    Z miejscem do latania nie będzie problemu, bo mieszkam na obrzeżach małego miasteczka i wolnej przestrzeni raczej nie brakuje.

    Skoro Lama nadaje się głównie do pomieszczeń, to co zamiast niej? Co dobrze znosi wiatr i ma nieco większy udźwig (myślę już o "bajerach" które chciałbym podczepiać, choć to dopiero jak nauczyłbym się latać)? Interesują mnie raczej helikoptery, bo bardziej na tę chwilę mi się podobają. Wolę również dłużej zbierać pieniądze ale kupić od razu coś solidnego niż jakiś bubel, która zaraz się zepsuje.

    Fajnie, że napisałeś o FPV. Dzięki temu wiedziałem o co pytać wujka Google. Poprzeglądałem trochę sklepów i widzę, że sprzęt do podglądu lotu jest (interesuje się tym póki co bardziej jako ciekawostka, oczywiście nie od razu będę kupował taki sprzęt ;p). W danych technicznych kamerki którą znalazłem był podany zasięg 300m. Może być większy? Tzn. czy są kamerki do kupienia, które mają zasięg kilku kilometrów? Prawo reguluje zasięg takiej aparatury, dobrze rozumiem? Jaki to dystans?
    Będę szukał tych informacji również na własną rękę, ale może znajdzie się ktoś kto już ma wiedzę na ten temat.

    0
  • Megger
  • #4 26 Mar 2012 22:22
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Prawo reguluje moc nadawczą aparatur. 10mW dla systemów 2,4GHz i 100mW dla 35MHz. Zasięg zaś jest wypadkową tej mocy i sprawności jej wykorzystania.
    Czynników zależnych jest wiele i nawet sposób umieszczenia odbiornika w modelu może być bardzo istotny - temat rzeka.
    Wystarczy na razie, że niemal wszystkie aparatury na rynku, poza tymi najtańszymi, mają zasięg większy niż potrzebujesz. Pytanie, czy będziesz umiał go wykorzystać.

    Zanim kupisz sprzęt do przekazywania sygnału wideo - bardzo uważnie poczytaj o całym zagadnieniu. 95% sprzętu jaki znalazłeś pod hasłem "kamera bezprzewodowa" się nie nadaje do tego zastosowania, ponieważ jest to sprzęt stacjonarny.

    Do FPV kamera musi być bardzo lekka, bardzo szybka, mieć sporą rozdzielczość.
    Żadna z kamer bezprzewodowych czy internetowych się nie nadaje.
    Do tego musi być odpowiednia optyka.

    łatwiej jest o kamery zespolone, nagrywające na karcie. Poszukaj tu hasła "Kamera modelarska".

    Sygnał zaś jest przesyłany za pomocą osobnego zestawu i tu też nie każdy produkt się nadaje. Najważniejsze jest by przekaz Video nie zakłócał sterowania modelu. A tego warunku bardzo mało urządzeń może spełnić.

    A jeszcze potrzebny jest sprzęt do odtwarzania obrazu i ewentualnie zapisu.

    Są fora poświęcone tej tematyce. Wejdź na jakieś i poczytaj.

    Większość modeli dla początkujących, dolnej półki cenowej nie nadaje się do latania po dworzu. Ewentualnie możesz zerknąć na "Big Lamę". Większą siostrzyczkę tej dużej.

    0
  • #5 26 Mar 2012 22:39
    crank127
    Poziom 8  

    W między czasie cały czas czytam i już mniej więcej wiem jak wygląda sprawa z FPV. Możliwości są ogromne, a temat niesamowicie interesujący. Przekonałem się również bardziej do modeli samolotów :)
    Dzięki za informacje. Teraz już wiem z jakich haseł korzystać przy szukaniu info na temat.

    Pozdrawiam.

    0
  • Megger
  • #6 18 Maj 2012 10:06
    LightOfWinter
    Poziom 28  

    Witam

    Ja odradzam Lamę, ponieważ to głównie koszty i naprawy, przynajmniej dla początkującego.

    Materiały z których jest zrobiona są bardzo słabe. Co ciekawe są dostępne dużo lepsze części w sklepach tzw. seria extreme. Mówiąc wprost wytwóraca liczy na spory zysk na częściach.

    Sypie się wszystko od pękających łopat, ogona, zębatek napędzających wirniki, po samo podwozie. Jednym słowem nie polecam.

    Moim zdaniem jest to konstrukcja słaba i nie udana. Strasznie delikatna i czuła na każdy powiew wiatru. Jedyną zaletą są 4 kanały.

    Mogę za to polecić małe zabawki "SWIFT" są w stanie przeżyć prawie każde udeżenie. Konstrukcja jest wzmacniana aluminium. Łopaty wirników się nie łamią.
    Wadą są tylko 3 kanały i sterowanie na podczerwień.
    Można nimi śmiało latać w mieszkaniu.

    Ja latałem nim nawet na zewnątrz, po zachodzie słońca. Ponieważ oświetlenie zakłóca komunikację na podczerwień.

    0
  • #7 19 Maj 2012 03:34
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Mocno się nie zgodzę.

    To prawda, że części są droższe osobno niż cena zestawu, ale to akurat całkowicie normalna praktyka rynkowa.

    Materiały nie są słabe. One są dostosowane do wymogów konstrukcji. Śmigłowce to bardzo, bardzo delikatne urządzenia. Spróbowałbyś kosztów remontu w typowym modelu RC to byś nie mówił głupot. Helikoptery RC to są i będą bardzo kosztowne modele. Na tym polu Lama jest komfortowo tania. Jakbyś połamał łopaty po 50zł sztuka, a nie 10zł za komplet, to byś znał różnicę.

    Tu akurat słabe części są bezpiecznikiem, ponieważ Lama to model przewidziany do użytku w pomieszczeniach i wyłącznie w pomieszczeniach. Nie jest przystosowany do lotów na dworzu.

    A w pomieszczeniach bywa ciasno. Zastanowiłeś się co się dzieje, gdy taki model wpada w coś lub kogoś? Sam się zastanów co lepsze - połamane łopaty i pogięty wirnik, czy pocięty człowiek? Albo gdyby model wpadł na nowiutką plazmę z X-naście tysięcy?

    Dlatego Lama jest plastikowa, słaba i krucha. Bo taka powinna być. Modele do lotów na dworzu mają już odmienną konstrukcję. Ale i są dużo bardziej niebezpieczne i kosztowne w utrzymaniu.

    Swift to typowa chińszczyzna. Aluminium ładnie wygląda. Poza tym dodaje zbędnej masy, i jest za sztywne. Jak zabawka w coś wpadnie to zwykle nie aluminium ustąpi. A jak taki "mocny" model w coś uderza, to się mocno psuje. Cała geometria wirnika idzie w diabły.

    3 kanały, nie pozwalają w żadnym razie odbywać lotu śmigłowcem. Masz po prostu zwrotny samolocik z wiropłatem, a nie śmigłowiec.
    A sterowanie IR to porażka. Nawet najbardziej zabawkowe radyjko 27MHz, wygrywa w cuglach.

    Ta zabawka to jednorazowy gniot udająca model RC. A tak poza tym, sprawdź sobie ceny części do Swifta. ;)
    Akumulator - 25% ceny.
    Silnik 1 sztuka - 20% ceny (a są trzy, razem 60%).
    Głowica wirnika - 25% ceny.
    Śmigiełko ogonowe - 1% ceny.
    Podwozie - 10% ceny.
    łopatki wirnika - 5% ceny (ledwo 3-4zł tańsze niż do Lamy).
    Nie kupisz za to elektroniki zamiennej, za żadne pieniądze. Chyba, że kupisz nową zabawkę. ;)

    A na koniec - Co do części tuningowych do Lamy...
    Kiedyś pod marką "eXtreme" sprzedawano na Allegro wyjątkowo marnej jakości podróbki części zamiennych do Lamy.

    Natomiast marka "Xtreme" jest uznanym producentem części tuningowych.

    Jedna literka, a tak bardzo może kogoś zmylić.

    0
  • #8 21 Maj 2012 08:38
    LightOfWinter
    Poziom 28  

    Madrik napisał:
    Mocno się nie zgodzę.

    To prawda, że części są droższe osobno niż cena zestawu, ale to akurat całkowicie normalna praktyka rynkowa.

    Materiały nie są słabe. One są dostosowane do wymogów konstrukcji. Śmigłowce to bardzo, bardzo delikatne urządzenia. Spróbowałbyś kosztów remontu w typowym modelu RC to byś nie mówił głupot. Helikoptery RC to są i będą bardzo kosztowne modele. Na tym polu Lama jest komfortowo tania. Jakbyś połamał łopaty po 50zł sztuka, a nie 10zł za komplet, to byś znał różnicę.


    To możliwe. Napisałem z punktu widzenia początkującego w tym temacie.
    Takie były moje odczucia po kontakcie z Lamą.
    Praktycznie każdy lot kończył się remontem mniejszym lub większym.

    Madrik napisał:
    Tu akurat słabe części są bezpiecznikiem, ponieważ Lama to model przewidziany do użytku w pomieszczeniach i wyłącznie w pomieszczeniach. Nie jest przystosowany do lotów na dworzu.

    Zdaję sobie z tego sprawę. Tym niemniej oczekiwałem mniejszej podatności na słabe porywy wiatru.

    Madrik napisał:
    A w pomieszczeniach bywa ciasno. Zastanowiłeś się co się dzieje, gdy taki model wpada w coś lub kogoś? Sam się zastanów co lepsze - połamane łopaty i pogięty wirnik, czy pocięty człowiek? Albo gdyby model wpadł na nowiutką plazmę z X-naście tysięcy?

    Oczywiście można na to spojrzeć w ten sposób. Ja oczekiwałem większej wytrzymałości komponentów.

    Madrik napisał:
    Swift to typowa chińszczyzna. Aluminium ładnie wygląda. Poza tym dodaje zbędnej masy, i jest za sztywne. Jak zabawka w coś wpadnie to zwykle nie aluminium ustąpi. A jak taki "mocny" model w coś uderza, to się mocno psuje. Cała geometria wirnika idzie w diabły.

    Owszem to chińszczyzna. Jak większość tanich modeli. Popraw mnie jeśli się mylę
    ale Lama - Esky to też chińszczyzna.

    Co do wytrzymałości SWIFT-a ja się cieszę tą zabawką od roku i jestem zadowolony.Nic mi się nie popsuło, nic nie odpadało. Lata bez zarzutów. Mimo że wielkorotnie wpadłem na meble, lampę itp.

    Madrik napisał:
    3 kanały, nie pozwalają w żadnym razie odbywać lotu śmigłowcem. Masz po prostu zwrotny samolocik z wiropłatem, a nie śmigłowiec.
    A sterowanie IR to porażka. Nawet najbardziej zabawkowe radyjko 27MHz, wygrywa w cuglach.
    To jest oczywiste.

    Madrik napisał:
    Ta zabawka to jednorazowy gniot udająca model RC. A tak poza tym, sprawdź sobie ceny części do Swifta. ;)
    Akumulator - 25% ceny.
    Silnik 1 sztuka - 20% ceny (a są trzy, razem 60%).
    Głowica wirnika - 25% ceny.
    Śmigiełko ogonowe - 1% ceny.
    Podwozie - 10% ceny.
    łopatki wirnika - 5% ceny (ledwo 3-4zł tańsze niż do Lamy).
    Nie kupisz za to elektroniki zamiennej, za żadne pieniądze. Chyba, że kupisz nową zabawkę. ;)


    Oczywiście że to zabawka. Tak napisałem. Zapasowy komplet łopat wirnika czasem dostajesz gratis. Po za tym ani jednego jeszcze nie zepsułem.
    Do Lamy "połamałem" 4-ry.
    Elektronikę dostaniesz np http://www.perfecthobby.pl/ lub w modelarnia.pl jak pogadasz ze sprzedawcą.
    Co do cen, to moim zdaniem taka zabawka jak SWIFT jest dużo tańsza w zakupie i utrzymaniu.Koszt całości to ok 100 PLN. A do lamy akumulator kosztuje ok 50 PLN.

    Madrik napisał:
    ... Natomiast marka "Xtreme" jest uznanym producentem części tuningowych. Jedna literka, a tak bardzo może kogoś zmylić.


    Mogłem popełnić literówkę, Modelarstwem zajmuję się dorywczo.
    I raczej pozostanę amatorem w tej dziedzinie.

    0
TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo