Witam,
Podobnych tematów było sporo, ale mój jest trochę inny.
W czasie jazdy Sprinterem 313 CDI (samochód pożyczony, więc nie znam go za bardzo) poczułem dziwny zapach (coś jak siarka). Zatrzymałem się na stacji i po podniesieniu maski zauważyłem, że z akumulatora kipi płyn i aku prawie się pali. Na włączonym silniku odpiąłem akumulator. Silnik pochodził ok. 3 minuty, coś zrobiło piiiip i silnik zgasł. Poprosiłem jakiegoś gościa, aby podjechał, co by z jego akumulatora z przewodów odpalić auto, ale rozrusznik kręcił ok pół sekundy i się rozłączał. Na desce pojawiał się napis "start error". Laweta i do domu. Auto postało przez noc i na drugi dzień znów próbowałem odpalać z kabli. Tym razem rozrusznik już wcale nie kręcił, słychać było tylko "pyk, pyk". Nie wyświetla się już "start error".
Bezpieczniki cacy. Co to może być? Dodam, że skrzynia automat z możliwością zmiany biegów ręcznie.
Z góry dziękuję za pomoc.
Podobnych tematów było sporo, ale mój jest trochę inny.
W czasie jazdy Sprinterem 313 CDI (samochód pożyczony, więc nie znam go za bardzo) poczułem dziwny zapach (coś jak siarka). Zatrzymałem się na stacji i po podniesieniu maski zauważyłem, że z akumulatora kipi płyn i aku prawie się pali. Na włączonym silniku odpiąłem akumulator. Silnik pochodził ok. 3 minuty, coś zrobiło piiiip i silnik zgasł. Poprosiłem jakiegoś gościa, aby podjechał, co by z jego akumulatora z przewodów odpalić auto, ale rozrusznik kręcił ok pół sekundy i się rozłączał. Na desce pojawiał się napis "start error". Laweta i do domu. Auto postało przez noc i na drugi dzień znów próbowałem odpalać z kabli. Tym razem rozrusznik już wcale nie kręcił, słychać było tylko "pyk, pyk". Nie wyświetla się już "start error".
Bezpieczniki cacy. Co to może być? Dodam, że skrzynia automat z możliwością zmiany biegów ręcznie.
Z góry dziękuję za pomoc.