Witam.
Samochód jak w temacie, mam następujący problem:
dwa dni temu podczas odpalania auta zapaliła mi się żółta kontrolka samochód z kluczykiem (domniemam, że to immo), zgasiłem sam.
Po kilku próbach uruchomiłem go ponownie dojechałem do domu.
Bez problemów kontrolka po ponownym odpaleniu silnika zgasła.
Wczoraj rano samochód bez problemów odpalił, pojechałem do pracy, po ośmiu godzinach samochód nie chciał odpalić.
Po przekręceniu kluczyka zapalają się normalnie wszystkie kontrolki, następnie gasną lecz samochód nie odpala tzn. na początku załapuje a potem z pod maski wydobywa się jedynie dźwięk zbliżony do odgłosu silnika elektrycznego, domniemam, że jest to dźwięk rozrusznika?
Więc samochód nie odpala lecz kontrolka auta+kluczyk się nie zapala, "wszystko jest niby normalnie".
Dodam, że w ostatnim czasie (ostatnie 15 000 km) wymieniane były świece, rozrząd, koło dwu masowe, płyny i wszystko działało bardzo sprawnie. Dodatkowo spalony jest jeden bezpiecznik na akumulatorze odpowiedzialny za wentylator chłodzący 30 A (zielony).
Z tego co byłem w stanie sprawdzić.
Czy problem z odpaleniem auta może tkwić w immo, bezpieczniku czy jest to jeszcze inna przyczyna?
Na forach przeczytałem, że problem może być z kostką stacyjki.
Dodatkowo mam jeszcze jedno pytanie, czy bateria w kluczyku może mieć z tym coś wspólnego tzn. czy jest od niej zależny w jakimś stopniu immo. i czy jeżeli się rozładowała, to wystarczy ją wymienić i problem zniknie?
Czy jest to jakaś poważniejsza sprawa?
Proszę o pomoc i z góry dziękuje.
Samochód jak w temacie, mam następujący problem:
dwa dni temu podczas odpalania auta zapaliła mi się żółta kontrolka samochód z kluczykiem (domniemam, że to immo), zgasiłem sam.
Po kilku próbach uruchomiłem go ponownie dojechałem do domu.
Bez problemów kontrolka po ponownym odpaleniu silnika zgasła.
Wczoraj rano samochód bez problemów odpalił, pojechałem do pracy, po ośmiu godzinach samochód nie chciał odpalić.
Po przekręceniu kluczyka zapalają się normalnie wszystkie kontrolki, następnie gasną lecz samochód nie odpala tzn. na początku załapuje a potem z pod maski wydobywa się jedynie dźwięk zbliżony do odgłosu silnika elektrycznego, domniemam, że jest to dźwięk rozrusznika?
Więc samochód nie odpala lecz kontrolka auta+kluczyk się nie zapala, "wszystko jest niby normalnie".
Dodam, że w ostatnim czasie (ostatnie 15 000 km) wymieniane były świece, rozrząd, koło dwu masowe, płyny i wszystko działało bardzo sprawnie. Dodatkowo spalony jest jeden bezpiecznik na akumulatorze odpowiedzialny za wentylator chłodzący 30 A (zielony).
Z tego co byłem w stanie sprawdzić.
Czy problem z odpaleniem auta może tkwić w immo, bezpieczniku czy jest to jeszcze inna przyczyna?
Na forach przeczytałem, że problem może być z kostką stacyjki.
Dodatkowo mam jeszcze jedno pytanie, czy bateria w kluczyku może mieć z tym coś wspólnego tzn. czy jest od niej zależny w jakimś stopniu immo. i czy jeżeli się rozładowała, to wystarczy ją wymienić i problem zniknie?
Czy jest to jakaś poważniejsza sprawa?
Proszę o pomoc i z góry dziękuje.