Witam wszystkich kolegów .
Jest problem z moim 206 2.0 hdi 2000rok (bez mux)
Zacznę od początku. A więc dojechałem do pracy, wszystko ładnie pięknie.
Po godzinie wsiadam do auta wyjmuje pieniądze z portfela i wypadły mi wszystkie drobne i 10groszówka wpadała do środka do zapalniczki.
Oczywiście zrobiła zwarcie. Więc jak każdy podjąłem się wymianie bezpiecznika. Wymieniłem włożyłem nowy , a tu auto nie chce odpalić kreci ale zero odzewu.
Pomyślałem sprawdzę wszystkie bezpieczniki może jakiś inny się przepalił.
3 razy sprawdzałem wszystkie bezpieczniki te pod kierownicą i te pod maską.
wszystkie są sprawne a dalej nic .
Zapalniczka powinna mieć prąd stały, a prąd jest tylko jak jest włączony zapłon. Zauważyłem też że kontrolka od air bag się nie świeci(w liczniku żarówka sprawdzona i jest dobra). Odłączyłem na godzinę akumulator myśląc a nóż może się coś zresetuje i odpali. Też nic .
Proszę o radę co mam dalej zrobić ?? Bo się załamałem . Myślę że może przez te zwarcie poszedł komputer. Jeśli nic nie wskóram to jutro od 8 rana idzie do mechanika i trzeba będzie sporo pewnie zapłacić .
Pozdrawiam wszystkich i czekam na jakieś porady .
Jest problem z moim 206 2.0 hdi 2000rok (bez mux)
Zacznę od początku. A więc dojechałem do pracy, wszystko ładnie pięknie.
Po godzinie wsiadam do auta wyjmuje pieniądze z portfela i wypadły mi wszystkie drobne i 10groszówka wpadała do środka do zapalniczki.
Oczywiście zrobiła zwarcie. Więc jak każdy podjąłem się wymianie bezpiecznika. Wymieniłem włożyłem nowy , a tu auto nie chce odpalić kreci ale zero odzewu.
Pomyślałem sprawdzę wszystkie bezpieczniki może jakiś inny się przepalił.
3 razy sprawdzałem wszystkie bezpieczniki te pod kierownicą i te pod maską.
wszystkie są sprawne a dalej nic .
Zapalniczka powinna mieć prąd stały, a prąd jest tylko jak jest włączony zapłon. Zauważyłem też że kontrolka od air bag się nie świeci(w liczniku żarówka sprawdzona i jest dobra). Odłączyłem na godzinę akumulator myśląc a nóż może się coś zresetuje i odpali. Też nic .
Proszę o radę co mam dalej zrobić ?? Bo się załamałem . Myślę że może przez te zwarcie poszedł komputer. Jeśli nic nie wskóram to jutro od 8 rana idzie do mechanika i trzeba będzie sporo pewnie zapłacić .
Pozdrawiam wszystkich i czekam na jakieś porady .