Witam.
Otóż dopadła mnie taka dziwna jak dla mnie usterka.
Samochód Astra F 1,7D 92 r. Alternator Delco Remy
Odpalam auto i ładowanie mam na poziomie ok. 13,8V( przy prawidłowym które zawsze miałem 14,3V) i teraz w zależności nie wiem od czego występują 3 opcje:
1. jak "przygazuję" lub zacznę jechać to ładowanie podskakuje do prawidłowego
2. jak "przygazuję" lub zacznę jechać to ładowanie spada do ok 13,3 by po jakimś czasie podskoczyć do prawidłowego np. po 3 km.
3. podczas jazdy czasem jak zejdę do obrotów biegu jałowego to ładowanie znowu spada
Co mogło ulec w usterce, regulator?
Dodam jeszcze, że o tych skokach ładowania dowiedziałem się dopiero niedawno jak założyłem licznik z obrotomierzem który to obrotomierz bierze sygnał z alternatora i tak to wygląda dla 3 powyższych przypadków (mierzyłem ładowanie i obserwowałem obrotomierz ):
1. odpalam i obrotomierz staje na ok 700 obr/min (13,8V) i po jakimś czasie dopiero podskakuje do ok 900 obr/min (14,4V)
2. odpalalm i obrotomierz staje na ok 700 obr/min (13,8V) i po przygazowaniu spada do 500 obr/min. (13,3V) by po tych przykładowych 3 km wskoczyć na 900 obr/min
3.spadają obroty do 700 i tak potrafią wisieć w tym poziomie bez względu na obroty silnika by po jakimś czasie w czasie jazdy wskoczyć na 3000 obr.
Tak jak pisałem nie wiem co to może być bo nigdy nie miałem takiej usterki zazwyczaj to było tak: albo ładowało albo wogóle nie ładowało i nigdy nie miałem takich spadków i wzrostów.
Aha pomimo spadku do 13,3V kontrolka ładowania nie świeci - ale jest sprawna
Otóż dopadła mnie taka dziwna jak dla mnie usterka.
Samochód Astra F 1,7D 92 r. Alternator Delco Remy
Odpalam auto i ładowanie mam na poziomie ok. 13,8V( przy prawidłowym które zawsze miałem 14,3V) i teraz w zależności nie wiem od czego występują 3 opcje:
1. jak "przygazuję" lub zacznę jechać to ładowanie podskakuje do prawidłowego
2. jak "przygazuję" lub zacznę jechać to ładowanie spada do ok 13,3 by po jakimś czasie podskoczyć do prawidłowego np. po 3 km.
3. podczas jazdy czasem jak zejdę do obrotów biegu jałowego to ładowanie znowu spada
Co mogło ulec w usterce, regulator?
Dodam jeszcze, że o tych skokach ładowania dowiedziałem się dopiero niedawno jak założyłem licznik z obrotomierzem który to obrotomierz bierze sygnał z alternatora i tak to wygląda dla 3 powyższych przypadków (mierzyłem ładowanie i obserwowałem obrotomierz ):
1. odpalam i obrotomierz staje na ok 700 obr/min (13,8V) i po jakimś czasie dopiero podskakuje do ok 900 obr/min (14,4V)
2. odpalalm i obrotomierz staje na ok 700 obr/min (13,8V) i po przygazowaniu spada do 500 obr/min. (13,3V) by po tych przykładowych 3 km wskoczyć na 900 obr/min
3.spadają obroty do 700 i tak potrafią wisieć w tym poziomie bez względu na obroty silnika by po jakimś czasie w czasie jazdy wskoczyć na 3000 obr.
Tak jak pisałem nie wiem co to może być bo nigdy nie miałem takiej usterki zazwyczaj to było tak: albo ładowało albo wogóle nie ładowało i nigdy nie miałem takich spadków i wzrostów.
Aha pomimo spadku do 13,3V kontrolka ładowania nie świeci - ale jest sprawna