Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bąk Kowalewskiej - czyżby mógł generować energię?

mark8 25 Paź 2012 18:45 20458 170
  • #61
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Musisz sobie tam coś poprawić, u mnie Mozilla na XP otwiera wszystko dobrze.
    Używam Linux-a, a nie XP, a tam jest inne kodowanie znaków, i nie pasuje. Z tego powodu
    nie należy używać w nazwach plików znaków, które bywają różnie kodowane. Windows ma
    właśnie taką wadę, że na jednym komputerze jest dobrze, a na innych (nawet z Windows)
    nie - bo Microsoft nie dba o zgodność ze standardami (a raczej dba o niezgodność).

    Puściłeś wodze fantazji na całego
    Ja widzę sprzeczność w tym, co jest podawane o tym "bąku" - pytanie, skąd ona się bierze?
    Masz lepszy pomysł, czym ją wytłumaczyć? Jak jest sprzeczność, coś musi być nieprawdą.
    To, co napisałem, było możliwym wyjaśnieniem bez przypisywania Ermoli złej woli.
    A ty bardziej fantazjujesz - moje przypuszczenia mają jakieś oparcie w znanych mi faktach.
  • MetalWork
  • #62
    Jarkon2
    Poziom 25  
    _jta_ napisał:
    Ale działają też inne siły i mogą się równoważyć. Jeśli jakieś ciało jest oparte o podłogę, to zwykle naciskanie go w dół powoduje, że wzrasta siła podłogi pchająca je do góry tak, że siły wciąż się równoważą.

    Tak, ale jeśli naciskane ciało będzie miało możliwość ruchu, to będzie się poruszać pod wpływem naciskania.

    mark8 napisał:
    Skąd pojawia się ta składowa siły nacisku prostopadła do tejże siły? Jakbyś bardziej pokazał "wygiętość" tej blaszki...
    Uściślę - skąd pojawia się na prawym Twoim rysunku, Jarkon2, ta nieoznaczona siła w górę?

    No tak, mój opis dot. blaszki nie za bardzo jest adekwatny z rysunkiem, bo rysunek zrobiłem najpierw na podstawie zdjęcia, a potem wymyśliłem przykładową blaszkę, bo trochę mi trudno to narysować w 3D.
    Może poniższy rysunek jest lepszy.
    Blaszka jest zamocowana na osi i opiera się końcem o belkę. Zakładamy, że blaszka jest sztywna i nie może się wyginać. Nacisk siły F na początek blaszki spowoduje działanie siły F2 na początek belki. Belka zamocowana na osi (innej niż oś blaszki) przeniesie siłę F2 na zaczep koła głównego.

    Właściwie można rozpatrzyć tylko blaszkę i belkę. Czy ciężar postawiony na początku blaszki (przyłożenie siły F) będzie powodował ruch obrotowy układu blaszka + belka wokół osi pionowej na rysunku?
    Czy czegoś tu jeszcze brakuje :)

    Bąk Kowalewskiej - czyżby mógł generować energię?
  • #63
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Odnoszę wrażenie, że wygięta blaszka ma się obracać wokół linii zgięcia
    - czy ma tam oś? Jeśli nie, to nie będzie poziomej siły F2, tylko obrót wokół
    belki. Do czego ta oś jest zamocowana? Jak do bąka, to będzie działać
    na niego siłą -F2, i też w sumie siła pozioma będzie 0, bąk się nie obróci.
  • #64
    mark8
    Poziom 10  
    _jta_ napisał:
    moje przypuszczenia mają jakieś oparcie w znanych mi faktach.

    _jta_ napisał:
    Windows ma
    właśnie taką wadę, że...

    Twoja "logiczność" aż mnie boli :) Wiem, bo sam miałem długi czas Linuxa. A wszystkiemu i tak winien jest Bill.
    Przekodowałbym Ci to ale chyba nie ma już potrzeby, co?


    Jarkon2 napisał:
    Blaszka jest zamocowana na osi i opiera się końcem o belkę.


    Czyli normalnie dźwignia kątowa 90 stopni. Zmienia kierunek działania siły i tyle. A że jej oś jest związana z tym dużym cylindrem, którego obrót to wszystko ma powodować, to - uważasz, że będzie go napędzać ciągle... Chytre, chyba aż za chytre :)
    Czyli te wszystkie mądre wzory to by był pic na wodę... możliwe.
    To tak, jakby podjechać autem do ściany, oprzeć się o nią i liczyć na to, że skoro ściana działa wielką siłą na auto, to na pewno będzie go teraz już ciągle napędzać. Auto, jak tylko odjedzie 0,0143 mm od ściany przestanie być napędzane. Ściana musiałaby podążać za autem i ciągle je pchać.
    Ale ale - powiesz - że tutaj blaszka jedzie razem z tym walcem. No nie wiem, to byłoby zbyt piękne aby być prawdziwym, chyba dawno już byśmy jeździli za darmo.
    Trzeba zebrać myśli... i zasymulować to w głowie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Trzeba by rozrysować dobrze jak rozłoży się ta siła nacisku z góry. Czy nie będzie tak, że siła dająca moment obrotowy będzie równa sile działającej na oś, która da równy ale przeciwny moment?

    Suma wektorowa F1 i F2 nie daje F, narysuj to prawidłowo.

    *******

    Już wiem. Trzeba przyjąć, że ta belka z drugiej strony jest obciążona, czyli mamy jakiś generator z dużym obciążeniem, który się nie rozpędzi tak od razu.
    Teraz się okaże, że siła F1 będzie skierowana nie w dół na Twoim rysunku, tylko poziomo w lewo i zrównoważy siłę F2. Obie działają na to samo koło ale w przeciwne strony, więc chyba kicha...
  • #65
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Zgadza się, kicha - przecież suma sił (jak policzymy bezwładność) musi wyjść 0.
    No, chyba że bierzemy pod uwagę bezwładność zgiętej blaszki - czyli bąk miałby
    się obracać w jedną stronę, a blaszka polecieć w drugą - ale to nie o to chodzi...
  • MetalWork
  • #66
    mark8
    Poziom 10  
    _jta_ napisał:
    musi wyjść 0.


    Niestety. Ale my liczymy, że dzięki jakiejś supersprytnej manipulacji nie musi :)
  • #67
    Jarkon2
    Poziom 25  
    No tak. Chodzi o znalezienie takiego układu mechanicznego, który mógłby rozłożyć jedną siłę F na kilka składowych nawet dających w sumie 0, ale działających na różne miejsca w układzie w taki sposób, aby spowodować jego ruch.
    Może można stworzyć układ wytwarzający coś w rodzaju anomalii grawitacyjnej, którą rozważałem tutaj:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2372498-30.html#11314899
  • #68
    mark8
    Poziom 10  
    Nie wiem, nie wiem, anomalii grawitacyjnych to tam na tych 2 filmach Ermoły nie ma...
    Trzeba rozwalić te wzory i albo znaleźć błąd albo będziemy wiedzieć jak to zbudować.
  • #69
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #70
    Radd
    Poziom 12  
    Artur k. napisał:
    Radd napisał:
    Dlaczego balon wypełniony ciepłym powietrzem leci do góry?

    O tym uczono w szkole podstawowej...


    Wątpię by takich rzeczy uczono w szkole podstawowej. No chyba, że teraz się uczy, a nic o tym nie wiem. Może mi przypomnisz, czy chodzi o to, że ciepłe powietrze jest lżejsze od zimnego? A może jakaś różnica ciśnień? Jeżeli będziesz tak miły i zechcesz mi odpowiedzieć, to od razu zadam Ci pytanie: Dlaczego?
    Możesz też równie dobrze sobie je powielić, bo każda Twoja odpowiedź będzie skutkowała właśnie takim pytaniem, do momentu aż udzielisz wyczerpującej odpowiedzi.
    Udanego filozofowania Platonie ;)

    Pozdrawiam
  • #71
    Jarkon2
    Poziom 25  
    mark8 napisał:
    Teraz się okaże, że siła F1 będzie skierowana nie w dół na Twoim rysunku, tylko poziomo w lewo i zrównoważy siłę F2.
    Obie działają na to samo koło ale w przeciwne strony, więc chyba kicha...

    Zatem tak jak na rys. poniżej.
    A czy przy takim luźnym połączeniu obu osi siła F1 też będzie działać na koło?
    przeciwnie do siły F2.

    Bąk Kowalewskiej - czyżby mógł generować energię?
  • #72
    Radd
    Poziom 12  
    Ja się pogubiłem. Potrafię czytać rysunek techniczny, a tutaj to ciężko stwierdzić.
    Nie masz chłopie jakiegoś Autocada albo Solida? To na górze jest ok, ale jak to się ma do tego na dole to nie jeszcze nie ogarniam.
  • #73
    mark8
    Poziom 10  
    Radd napisał:
    Potrafię czytać rysunek techniczny, a tutaj to ciężko stwierdzić.


    Nie wybrzydzaj, można ogarnąć, trochę wyobraźni. Nie ma czasu na konwenanse :)
    To na dole pokazuje sposób zamontowania osi poziomej na osi pionowej - że jest ona ruchoma, może się obracać wokół osi pionowej (to jest widok z boku, bez "blaszki").


    Radd napisał:
    Dlaczego balon


    Panowie przestańcie z tym balonem, to nie ten temat!


    Jarkon2 napisał:
    A czy przy takim luźnym połączeniu obu osi siła F1 też będzie działać na koło?
    przeciwnie do siły F2.


    Przy luźnym połączeniu, czyli tylko przez to łożysko na osi pionowej to to się w ogóle rozjedzie, blaszka się przechyli, oś pozioma stanie się nierównoległa do belki (w rzucie z góry), aż blaszka oprze się o dno tego cylindra głównego i koniec. Oś pozioma musi być jednak umocowana do dna lub boku cylindra, wtedy na górze też będzie się opierać na belce, oś pozioma zawsze będzie równoległa do belki no i reakcja od zewnętrznej siły będzie na tę oś poziomą, a ona się przeniesie na cylinder. Tak to widzę.

    Gdyby tak mogło to działać, to można by na samochodzie ustawić taką "blaszkę", położyć na niej duży kamień i... w drogę :)

    Jednak z myślenia w dalszym ciągu w tym kierunku bym nie rezygnował. Może np. trzeba zmodulować tę zewnętrzną siłę częstotliwością rezonansową układu mechanicznego drgającego, który by magazynował jakąś energię w sobie a potem oddawał w innym (prostopadłym) kierunku... Może daleka analogia - w elektryce - energii stałego prądu nie da się przesłać przez kondensator, ale przy użyciu zmiennego już można.
  • #74
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jeśli oś pozioma może się obracać względem bąka wokół jego osi pionowej,
    to ona pojedzie w jedną stronę, a bąk (przyjmując, że ta oś pozioma i blaszka
    mają jakąś masę) w przeciwną; stosunek ich prędkości obrotowych będzie taki,
    że moment pędu całości będzie zachowany - siła pionowa go nie zmieni.

    Radd - w szkole podstawowej uczono prawa Archimedesa, uczono że ciepłe
    powietrze jest lżejsze od zimnego, i dlatego wznosi się w górę - pokazywano
    zjawisko konwekcji; uczono, że różne gazy mają różne ciężary właściwe, więc
    balon wypełniony np. wodorem wznosi się do góry, bo wodór jest lżejszy...
    Raczej nie wyjaśniono (a na pewno nie ilościowo), dlaczego ciepłe powietrze
    jest lżejsze i o ile - kinetyczna teoria gazu doskonałego to już szkoła średnia.

    Rozkładania sił na składowe też w niej uczono, przydałoby się to pamiętać.
    I uczono zasad dynamiki Newtona, łącznie z trzecią, i definicji pracy, energii,
    pędu - a także umiejętności myślenia - wszystkiego co potrzeba do wniosku,
    że nie da się zbudować PM w postaci układu mechanicznego.
  • #75
    mark8
    Poziom 10  
    _jta_ - zgoda, tak nas właśnie uczono.


    ALE


    Jarkon2 - a co z kołem Besslera vel Orffyreusa?

    Ja tam jakiś procencik wiary bym w to zainwestował, nawet większy niż w Amber Gold.

    Ciebie _jta_ nawet nie pytam :) bo odpowiedź znamy. Co byśmy robili na takich forach jakbyś wszystko ugasił :)
  • #76
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Kiedyś uczono, że ziemia jest płaska itp. i gdyby nie było takich co ośmielili się myśleć "abstrakcyjnie" i twierdzić inaczej, to dziś _jta_ mógłbyś tylko zajmować się sadzeniem pomidorów na działce ;)

    Myślałem jeszcze o takim styku blaszki z belką, żeby się one ze sobą złączyły i nie rozjechały, ale pewnie wówczas siła F1 przeciwna do F2 pojawi się w tym miejscu złączenia, a nie na osi?

    A analogie między elektryką, a mechaniką też mnie zastanawiają.
    Z podobieństwa niektórych wzorów el. i mech. można wywnioskować odpowiedniki różnych wielkości, choć niektóre wydają się bardzo zastanawiające, albo źle wnioskuję, np.:
    (m*v^2)/2 R*I^2 energia kinetyczna = moc elektryczna ?
    masa == rezystancja
    prędkość == prąd elektryczny
    pęd = mv == RI = U napięcie elektryczne ?

    A siła mechaniczna F czym będzie w elektryce? Intuicyjnie powiedziałbym, że napięciem, ale to raczej pęd.
    F = m*a
    m == R
    a = dv/dt == dI/dt
    F == R*dI/dt ? co to za wielkość?

    A impedancja, pojemność, indukcyjność, jakie mają odpowiedniki w mechanice?
    Napięta sprężyna to naładowana pojemność, a wirujące koło zamachowe, to cewka, przez którą przepływa prąd i gromadzi się energia w polu magnetycznym?

    _jta_ potrafisz to poukładać, żebyśmy mieli jakieś analogie do porównywania oddziaływań mechanicznych i elektrycznych?
  • #77
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A ja mam pytanie - co wynika z III zasady dynamiki Newtona
    dla wszelkich rozważanych w tym temacie konstrukcji?
    (podpowiem, jakby ktoś nie pamiętał: tej, że akcja = reakcja)

    Definicji energii proponuję nie odrzucać: nie będzie można
    stwierdzić, że urządzenie wytwarza energię, bo nie będzie
    wiadomo, co to jest - chyba, że się wprowadzi inną definicję,
    ale ona wtedy będzie oznaczać co innego, i pojawi się nowy
    problem - jak tłumaczyć opisy używające różnych definicji.

    Poza tym: jakoś tak jest, że ludzie dużo piszą o tym, że
    czemuś są skłonni uwierzyć, że coś chcą sprawdzić, ale
    dużo o tym piszą, a nie widać, by cokolwiek zrobili; może
    by to zmienić i najpierw zrobić, a potem to opisać? Bo tak,
    to odnoszę wrażenie, że nie chodzi tu o uzyskanie porady,
    jak coś zrobić, a o nakłonienie innych, by to zrobili sami.

    Co do porady, to udzieliłbym takiej, by najpierw znaleźć
    książkę z pracami Kowalewskiej i przeczytać z niej to,
    na co Ermoła się powołał. Może jakaś biblioteka to ma,
    obecnie duże biblioteki mają sieć komputerową, która
    pozwala szukać potrzebnej książki w wielu bibliotekach,
    nie tylko w całej Polsce, ale i za granicą. Niestety, takie
    poszukiwania zajmują czas, a ja mam ważniejszą robotę,
    więc nieprędko mógłbym się tym zająć.

    Jarkon2 - z powodu tego, o czym piszesz, przydaje się
    zadawać pytanie, którego ponoć od dawna uczył się każdy
    Żyd już jako dziecko, co skutkowało tym, że Żydzi byli
    jednym z najmądrzejszych narodów: skąd to wiadomo?
    Ci, co utrzymywali, że Ziemia jest płaska, nie chcieli znać
    żadnego sposobu sprawdzania, czy jest płaska, czy nie.
  • #78
    mark8
    Poziom 10  
    W elektryce też się nie da. Poskładać to można, mnie się nie chce teraz myśleć za bardzo. I nie zawsze to dobrze pasuje, niektóre wielkości i zjawiska nie mają analogów.
    Na rosyjskich forach ludzie pasjonują się analogią między aparatem Linde a urządzeniem Kapanadze, (pewnie wiecie o czym mówię), ale z wielkim trudem idzie rozwikłanie maszynek Gruzina...

    Dodano po 9 [minuty]:

    _jta_ napisał:
    poszukiwania zajmują czas, a ja mam ważniejszą robotę,


    Właśnie, każdy ma coś, co go powstrzymuje, albo brak czasu (choć temat jest wart porzucenia niektórych, mniej ważnych zajęć na jego rzecz) albo brak natchnienia, pieniędzy itp.
    Teoria teorią, dla mnie ciekawsze jest to zdjęcie, bo to (no, jeśli to wszystko jest prawdą) jest już ponoć działającym modelem, a my nie chcemy koniecznie trzymając się przytoczonych wzorów stworzyć coś nie oglądając się na to co już ktoś zrobił. Pal licho teorię, ale jak ON to zrobił? Potem się to ubierze we wzory, jeśli będzie taka potrzeba.
    Są różne podejścia - bardziej praktyczne i bardziej teoretyczne. Są tacy teoretycy (bardzo wielu), którym wystarczy, że oni wiedzą jak co powinno być zrobione i to im wystarcza. Nie muszą sprawdzić tego na żadnym modelu. Zazdroszczę im, bo ja muszę :)
  • #79
    Radd
    Poziom 12  
    _jta_ napisał:

    Raczej nie wyjaśniono (a na pewno nie ilościowo), dlaczego ciepłe powietrze
    jest lżejsze i o ile - kinetyczna teoria gazu doskonałego to już szkoła średnia.


    Brawo -Jta_ właśnie udowodniłeś, że tak jest i to Ci wystarcza bo taka jest Wola Boża. Jak w filmie Isenhart - dobry film swego rodzaju otwieracz oczu dla przytomnych, polecam.
    Co do tego, że "nie da się zbudować PM przy pomocy układu mechanicznego", to jeżeli czegoś nie pominąłęś już w samym zdaniu można znaleźć lukę. A przy pomocy jakiego układu może się udać? Układu elektrycznego? Układu pól?
    Skończmy już temat z balonem bo to inny wątek, ale bardzo ciekawy, bo jak sam stwirdziłeś jeszcze wszystkiego nie wyjaśnono. PM też pozostawmy, bo istota PM polega na tym, że układ taki nie czerpie energi z zewnątrz, a pracuje i oddaje na zewnątrz - przynajmniej w moim mniemaniu. No chyba, że taki uład jest napędzany energią totalnej miłości doktora Spidermana, ale wtedy i tak nie bedzie to PM, bo będzie czerpał tą energię. Zajmijmy się lepiej tym co mamy, a may bąk Kowalewskiej, resztę pozostawiam do przemyśleń w innych wątkach. Pozostaje pytanie czy bąk kowalewskiej i urządzenie Ermola pasuje do definicji PM? Jeżeli tak to nie mamy czego szukać.
  • #80
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Bez tego opisu teoretycznego (według którego on ponoć zrobił) nie wiadomo,
    od czego zacząć (to, co dotąd widziałem, mówi mi, że trzeba to napędzać).
    Piszesz, że chcesz sprawdzać - zasadnicze pytanie: CO chcesz sprawdzać?
    Czy bąk Kowalewskiej będzie sam się kręcił? A CO to jest bąk Kowalewskiej?

    W jakiejś komedii o Dzikim Zachodzie była taka scena, ktoś wszedł do knajpy
    i mówi, że znaleziono złoto w Dolinie Niedźwiedziej - wszyscy się rzucają, aby
    biec do tej doliny, aż w końcu, jak byli daleko, ktoś pyta "gdzie jest ta dolina?".
    Chyba próby zrobienia generatora energii wyglądają jak bieg do tej doliny... ;)
  • #82
    mark8
    Poziom 10  
    _jta_ napisał:
    Tutaj też miało być to i owo a wyszło jak zwykle...

    Dlatego my nie staramy się wejść w posiadanie drogiego generatora, który nie wiadomo czy działa, a chcemy go wytoczyć w zaprzyjaźnionym warsztacie, postawić w garażu i niech sobie chodzi.

    _jta_ napisał:
    to, co dotąd widziałem, mówi mi, że trzeba to napędzać

    Ale przecież chyba widzisz, że facet pokazuje na filmie że to ten jego interes napędza generator a nie odwrotnie. Skoro znasz się na fizyce, pewnie najbardziej z nas trzech, czy czterech, to porozwalaj trochę te wszystkie rachunki. Tam zdaje się występuje coś o podwójnej częstotliwości względem obrotów - co to może być? Jak by to musiało być urządzone, żeby próbowało spełniać te rachunki? No wydaje mi się, że dla takiego fizyka to bułka z masłem... A Ty się zatrzymałeś na pierwszym równaniu, nie wiem zresztą czy słusznie twierdząc, że jest to dowód na zastosowany tam napęd zewnętrzny. A może on się bierze z siły grawitacji. Widzisz ze zdjęcia jak i co tam może się kręcić - a mówisz, że zdjęcie nie ma w ogóle związku z tematem - no, pokaż co fizyk potrafi. Wierzymy w Ciebie! Jeszcze.
    Co do książek - chciałbyś żebym to ja znalazł książkę... I co - mam ją zeskanować, umieścić na forum, a Ty łaskawie powiesz, że nie jest na temat? Poszukaj jej może Ty, zrób też coś.
    Bo porada, żeby przeczytać tę książkę - no wybacz, ale robię się znowu sarkastyczny... Chyba ze wzruszenia.
  • #83
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Jeszcze inna możliwość konstrukcji tego mechanizmu ze zdjęcia - rys.
    Czy jest taka możliwość, że zwiększając siłę nacisku F zwiększa się stosunek F4 / F5 ?
    Jeśli jest F4 > F5, czyli różne siły po obu stronach osi obrotu koła, to jak dalej skonstruować mechanizm wykorzystujący ten fakt do wytworzenia ruchu koła?
    Ta koncepcja jest bliska opisowi o trójkącie podpartym na środku podstawy i działających na niego siłach różnych na obu wierzchołkach. Choć nie do końca rozumiem jak i dlaczego ten trójkąt ma się obracać?
    Podobnie wygląda też wspomniana wcześniej anomalia grawitacyjna, która ponoć toczy butelki pod górę :)

    Bąk Kowalewskiej - czyżby mógł generować energię?
  • #84
    mark8
    Poziom 10  
    ...znowu trochę niejasno na rysunku... Czy teraz prawy koniec belki 2 naciska na ten cycek z góry? Bo przedtem popychał go tylko z boku.
    No i tu jakby siła F przenosi się w 3 punktach, bo również A, to coś za dużo tych punktów.
    Czy to kółko (na którym jest napisana litera A) się obraca?
  • #85
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Wracając do tematu: o tym, czego dotyczyła praca Kowalewskiej jest napisane na przykład tutaj:
    http://www.maa.org/pubs/Calc_articles/ma072.pdf
    poczynając od strony 11.
    Oryginalny artykuł Kowalewskiej był opublikowany w S. Kowalevski, Sur le probleme de le rotation d'un corps solide autour d'un point fixe, Acta Mathematica, 12, p.177-232., 1889
    Pewna próba wyjaśnienia podejścia Kowalewskiej do matematycznego rozwiązania problemu jest tutaj:
    http://www.doiserbia.nb.rs/img/doi/1450-5584/2008/1450-55840804347K.pdf
  • #86
    Radd
    Poziom 12  
    Jarkon2 napisał:
    Podobnie wygląda też wspomniana wcześniej anomalia grawitacyjna, która ponoć toczy butelki pod górę :)


    Anomalia grawitacyjna na moje oko mogłaby wiązać się z istnieniem pustej przestrzeni pod gruntem na którym stoimy, jako że wiadomo nie od dziś, że masa przyciąga masę, a widać to dobrze podobno w kosmosie. Więc butelkę ciągnęło by w stronę środka ciężkości większej masy. Niestery biorąc pod uwagę rozmiary naszej planetki cała teoria bierze w łeb bo to by oznaczało, że ziemia jest wewnątrz po części pusta.
    Poza tym jak postawisz urządzenie ukośnie a nie w pionie to też będziesz miał anomalię grawitacyjną z punktu widzenia samego urządzenia. Także anomalie to lepiej zostaw w spokoju.
  • #87
    Jarkon2
    Poziom 25  
    Rozpatruję na razie statycznie, bez obrotów czegokolwiek.
    F naciska na A. Pojawiają się F5 i F1. Element, na który działa F1 chce unosić się do góry pod działaniem F i naciska belkę.
    F2 w miejscu zamocowania belki częściowo przeciwstawia się F. Siła F3 powinna być większa od siły w pkt. A, jeśli dobrze rozumuję. Część siły F przez pkt. B przechodzi na F3. Skutek F4 > F5.
    To ma być jakby ujemne sprzężenie zwrotne, ale może coś pokręciłem.

    Cytat z artykułu:
    "Zewnętrzne oddziaływanie (grawitacja) jest równoważone przez układ dający ujemne sprzężenie zwrotne po pierwszej pochodnej. Jeśli straty na tarcie są dostatecznie małe, to poziomy ruch podpory powoduje przetworzenie potencjału dodatkowej energii w efektywną pracę. W rezultacie problem zbudowania perpetuum mobile okazuje się czysto technicznym."

    Może chodzi o równoważenie siły grawitacji siłą, która jest pochodną pędu / momentu pędu koła w tym układzie. Tylko jak to zrobić?
  • #88
    mark8
    Poziom 10  
    jankolo napisał:
    Wracając do tematu: o tym, czego dotyczyła praca Kowalewskiej jest napisane na przykład tutaj:
    http://www.maa.org/pubs/Calc_articles/ma072.pdf
    poczynając od strony 11.
    http://www.doiserbia.nb.rs/img/doi/1450-5584/2008/1450-55840804347K.pdf

    Dzięki.
    Kto jest w stanie to rozumieć, niech analizuje, mając przed oczami filmy Ermoły i to jedyne zdjęcie. Tylko błagam - bez nonszalancji, za to z pokorą.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Jarkon2 napisał:
    ........ Część siły F przez pkt. B przechodzi na F3. Skutek F4 > F5.


    Ale skąd miałaby się brać chęć tego wszystkiego do obrotu walca? Te wszystkie siły działają w płaszczyźnie rysunku... ?
  • #90
    Jarkon2
    Poziom 25  
    mark8 - popatrz na zdjęcie i wymyśl własną koncepcję działania tego mechanizmu.
    Mnie się wydaje, że w takim przypadku koło powinno się obracać:
    https://obrazki.elektroda.pl/7063281000_1347738732.png
    nie wnikam w to skąd się bierze anomalia grawitacyjna, ale jeśli taka jest, to taki mechanizm powinien działać.
    A może się mylę, może koło z powyższego rysunku nie będzie się kręcić przy nierównych siłach po obu stronach osi?
    Tam powinno być zwykłe pełne koło, a nie jak napisałem na rys. koło Orffyreusa.
    Jeśli to koło będzie się kręcić, to można spróbować przenieść tą zasadę na mechanizm z naciskiem siły F w jakiś sposób rozłożonej na nierówne siły składowe.