Witam.
Zakłócenia to temat rzeka. Mam pewien problem. Powyższy mikrokontroler współpracuje za pośrednictwem optotriaków i triaków aby zasilać styczniki. Styczniki często załączają się i wyłączają przez co restartuje mi się program. Mikrokontroler pracuje na zewnętrznym kwarcu. Po zaprogramowaniu mikrokontrolera aby korzystał z wewnętrznego oscylatora RC 8MHz zakłócenia zmniejszyły się o jakieś 70 procent. Droga resetująca kontroler to minus który zwierany jest do kwarcu za pośrednictwem kondensatorków i zakłóca jego pracę. Na razie nie chcę stosować gasików RC na cewkach stycznika, tylko chciałbym odseparować plus i minus galwanicznie poprzez przetwornicę napięciową DC5V/DC5V. Nigdy nie montowałem tego elementu i mam pytanie czy przetwornica nie będzie przepuszczała szpilek zakłócających i restartowała mikrokontrolera? Może ewentualnie ktoś ma jakiś pomysł jak odseparować zakłócenia na minusie? Stosowałem dławiki ferrytowe, filtry na fazę i zero lecz nic to nie dało. Proszę o natchnienie. Pozdrawiam
Zakłócenia to temat rzeka. Mam pewien problem. Powyższy mikrokontroler współpracuje za pośrednictwem optotriaków i triaków aby zasilać styczniki. Styczniki często załączają się i wyłączają przez co restartuje mi się program. Mikrokontroler pracuje na zewnętrznym kwarcu. Po zaprogramowaniu mikrokontrolera aby korzystał z wewnętrznego oscylatora RC 8MHz zakłócenia zmniejszyły się o jakieś 70 procent. Droga resetująca kontroler to minus który zwierany jest do kwarcu za pośrednictwem kondensatorków i zakłóca jego pracę. Na razie nie chcę stosować gasików RC na cewkach stycznika, tylko chciałbym odseparować plus i minus galwanicznie poprzez przetwornicę napięciową DC5V/DC5V. Nigdy nie montowałem tego elementu i mam pytanie czy przetwornica nie będzie przepuszczała szpilek zakłócających i restartowała mikrokontrolera? Może ewentualnie ktoś ma jakiś pomysł jak odseparować zakłócenia na minusie? Stosowałem dławiki ferrytowe, filtry na fazę i zero lecz nic to nie dało. Proszę o natchnienie. Pozdrawiam
