logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak unikać palenia sprzęgła przy ruszaniu autem? Czy 1,5 tys. obrotów to za dużo?

spojler15 02 Kwi 2012 22:26 14128 11
REKLAMA
  • #1 10750546
    spojler15
    Poziom 9  
    Witam, od jakiegoś czasu jestem posiadaczem auta. Jak to bywa z początku miałem trudności z wyczuciem sprzęgła. Jadąc autem znajomy zwrócił mi uwagę, że palę sprzęgło. Nie znam się na tym a chcę poprawnie eksploatować sprzęgło. Przy ruszaniu daję ok 1,5 tyś obrotów i puszczam sprzęgło do momentu w którym zaczyna brać i przytrzymuję je w takiej pozycji kilka sekund, aby mi nie szarpnęło autem. Czy jest to palenie sprzęgła?? Wydaje mi się, że ruszam poprawnie.
    Dziękuję
  • REKLAMA
  • #2 10750634
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #3 10750766
    spojler15
    Poziom 9  
    Czyli jak dobrze rozumiem puszczając sprzęgło dodać lekko gazu, wtedy auto wystartuje bo ma obroty, wcześniej zanim puściłem sprzęgło dodawałem te 1,5 tyś obrotów i na półsprzęgle zaczął mi brać gaz puściłem i zamiast przyspieszyć auto ledwo sie toczyło.
  • #4 10751352
    kamil907
    Poziom 28  
    Przepraszam za pytanie, ale czy ty masz prawo jazdy? Jesli tak to kto uczył cię jeździć??
  • REKLAMA
  • #5 10752025
    spojler15
    Poziom 9  
    Oczywiście, że mam, od 2 lat. Inaczej bym tutaj nie pisał. Jednak tak na prawdę dopiero teraz uczę się jeździć bo kupiłem auto. Facet na nauce jazdy uczył mnie ruszać w taki o to sposób: sprzęgło wciśnięte, daje gazu ok 1-5,2 tyś obrotów, następnie puszczam sprzęgło do pozycji w której łapie. Obroty utrzymuję do momentu w którym auto będzie się toczyło, na końcu puszczam sprzęgło. Tak mnie nauczono i tak jeżdżę. Jeśli nie jest to poprawne ruszanie i szkodliwe dla sprzęgła to jakie kolega kamil907 ma wskazówki.
    Dziękuję
  • REKLAMA
  • #6 10752263
    12pawel
    Poziom 34  
    Tak jak Ty ruszasz to jest bardzo nie dobre dla sprzęgła, bo kilka sekund tarcia okładzin wyciera i grzeje sprzęgło. Jeśli nie potrafisz szybciej to się nie martw musisz poćwiczyć i z czasem się nauczysz. Moim zdaniem zasada jest jedna: Lewa noga odpuszcza jednostajnie sprzęgło a prawa noga ciągle jednostajnie zwiększa obroty. Moment ruszania powinien trwać ok 1s a nie kilku.
    Na kursach często uczą tak jak opisałeś, bo dla osoby która nie czuje jeszcze sprzęgła to nie ma innej opcji na ruszenie z miejsca. Ale zauważ że w "elkach" sprzęgło wymieniane jest ok 2 razy w roku, a tego chyba nie chcesz.
  • #7 10752397
    kamil907
    Poziom 28  
    Dokładnie tak jak koledzy tu opisują. Gdy podczas puszczania sprzęgła czujesz, że już zaczyna łapać to puszczasz je możliwie jak najszybciej ale płynnie, jednocześnie dodając odpowiednio dużo gazu - dokładnie tyle żeby nie szarpało. Różnie to jest w zależności od auta i silnika. Przy większym silniku wystarczy dodać niewiele gazu i pójdzie płynnie. Przed rozpoczęciem puszczania sprzęgła wcale nie musisz zwiększać obrotów bo nie ma takiej potrzeby. Oczywiście opisuję tutaj ruszanie bo później przy zmianie biegów w trakcie jazdy tylko wciskasz sprzęgło, zmieniasz bieg i od razu puszczasz całkiem sprzęgło, a nie jakoś powoli. Unikaj też jeżdżenia na sprzęgle bo niektórzy lubią trzymać wciśnięte sprzęgło podczas na przykład zwalniania, skręcania bądź pokonywania różnych przeszkód. Ogólnie to można by książkę napisać na ten temat, a niektórzy i tak będą robić po swojemu.
  • #8 10752756
    spojler15
    Poziom 9  
    Rozumiem, zacznę ćwiczyć ten sposób ruszania. Jak dobrze rozumiem palenie sprzęgła jest zależne od gazu i występuje tylko wtedy gdy sprzęgło jest choć troszkę naciśnięte?? Gdy cofam na parkingu na półsprzęgle, nie gazując to też je pale? Zawszę cofam na półsprzęgle, żeby za szybko nie jechać.
    Dziękuje.
  • #9 10752788
    12pawel
    Poziom 34  
    Tzw "palenie" sprzęgła istnieje w momencie gdy jedna tarcza sprzęgła obraca się z inną prędkością niż druga. Tarcze wtedy trą o siebie niszcząc się wzajemnie. Gdy jedziesz na "półsprzęgle" to tarcza napędowa obraca się szybciej od tarczy napędzanej i występuje wzajemne tarcie tarcz.
  • REKLAMA
  • #10 10752817
    spojler15
    Poziom 9  
    Czyli wnioskując z Twojej wypowiedzi wszyscy palą sprzęgło, np. wyjeżdżając tyłem z parkingu.
  • #11 10752850
    12pawel
    Poziom 34  
    Kurcze czy Ty naprawdę nie wiedz dokładnie jak działa sprzęgło i jak powinniśmy się z nim obchodzić. Sprzęgło po to jest by go używać i każdy używa go na swój sposób. Logiczne jest że jeśli masz mało miejsca i słabą widoczność np cofając to musisz pojechać kawałek na tym "półsprzęgle" by zredukować prędkość. Wiadomo że kilkukrotne wjechanie do garażu na półsprzęgle nie zniszczy Ci sprzęgła, ale jeśli będziesz tak robił ciągle np stojąc w korku i podjeżdżając non stop na tym pół sprzęgle to je szybciej zniszczysz. Poza tym cofając do garażu na półsprzęgle różnica prędkości współpracujących ze sobą tarcz nie jest duża i nie występuje gwałtowne niszczenie, no chyba że jedziesz na półsprzęgle z prędkością własną 5km/h utrzymując obroty silnika na poziomie 3000obr/-1, wtedy może wystarczyć kilkanaście sekund i ze sprzęgła zacznie się wydobywać nieprzyjemny zapach oznaczający jego "palenie".
  • #12 10770505
    tzok
    Moderator Samochody
    spojler15 napisał:
    Czyli wnioskując z Twojej wypowiedzi wszyscy palą sprzęgło, np. wyjeżdżając tyłem z parkingu.
    Nie wszyscy, ale większość tak... sporo kierowców starszej daty ma z tym problemy jako nawyk z Syrenek i Wartburgów (2-suw na wolnych obrotach miał tyle momentu obrotowego co nic).

    Podstawa to wyczucie sprzęgła, znajdź sobie lekko nachyloną drogę i ćwicz ruszanie. W/g mnie dobrym ćwiczeniem na wyczucie sprzęgła jest próba utrzymania samochodu w miejscu na niewielkim wzniesieniu TYLKO przy użyciu sprzęgła, nie dodając gazu. W SPRAWNYM samochodzie z elektronicznym wtryskiem paliwa nie ma problemu żeby ruszyć i jechać nawet pod wzniesienie nie dotykając pedału gazu, na wstecznym w ogóle należy tak ruszać i ew. gazu dodawać już po zdjęciu nogi ze sprzęgła (w większości samochodów da radę tak dojść do III biegu, oczywiście nie mówię, że tak należy jeździć, a jedynie że przy odrobinie wyczucia jest to wykonalne). Jeśli już nie ma wyjścia i trzeba jechać/cofać na "półsprzęgle" to bez dodawania gazu, na wolnych obrotach.
REKLAMA