spojler15 napisał: Czyli wnioskując z Twojej wypowiedzi wszyscy palą sprzęgło, np. wyjeżdżając tyłem z parkingu.
Nie wszyscy, ale większość tak... sporo kierowców starszej daty ma z tym problemy jako nawyk z Syrenek i Wartburgów (2-suw na wolnych obrotach miał tyle momentu obrotowego co nic).
Podstawa to wyczucie sprzęgła, znajdź sobie lekko nachyloną drogę i ćwicz ruszanie. W/g mnie dobrym ćwiczeniem na wyczucie sprzęgła jest próba utrzymania samochodu w miejscu na niewielkim wzniesieniu TYLKO przy użyciu sprzęgła, nie dodając gazu. W SPRAWNYM samochodzie z elektronicznym wtryskiem paliwa nie ma problemu żeby ruszyć i jechać nawet pod wzniesienie nie dotykając pedału gazu, na wstecznym w ogóle należy tak ruszać i ew. gazu dodawać już po zdjęciu nogi ze sprzęgła (w większości samochodów da radę tak dojść do III biegu, oczywiście nie mówię, że tak należy jeździć, a jedynie że przy odrobinie wyczucia jest to wykonalne). Jeśli już nie ma wyjścia i trzeba jechać/cofać na "półsprzęgle" to bez dodawania gazu, na wolnych obrotach.