Witam
Jak w temacie, seat toledo I silnik 2.0 115KM z roku 96 gaz II generacji przerobiony na I generację.
Mam ostatnio okropny problem z obrotami.
Ogólnie na postoju samochód na benzynie ma dziwne obroty, nie jest to typowe falowanie uszkodzonego krokowca, tylko raz ma równe, raz sobie je podniesie i przytrzyma, czasami podnosi do 2, 3, 4, 5tys obr i nie chcą zejść. Kiedy jadę, chcę zmienić bieg, wciskam sprzęgło a obroty zamiast spadać, to się podnoszą coraz wyżej. Szukałem wielu postów w tym temacie ale żaden nie pasował do mojego problemu. Ta sytuacja zdarza się na benzynie i CZASAMI na gazie... na gazie o wiele rzadziej to występuje.
I teraz najdziwniejsza sprawa. Udało mi się odkryć pewne miejsce wlotu powietrza nad kolektorem, zaraz obok złączenia filtra z kolektorem (na zdjęciu niżej jest zaznaczone). Kiedy odłączę ten wężyk opleciony sznurkiem, wystaje taki mały, metalowy grzybek. Czuję, że powietrze jest przez to miejsce wsysane z ogromną siłą i dziwne jest to, że jak je zatkam palcem, to silnik o wiele lepiej pracuje, obroty już AŻ tak nie skaczą, można powiedzieć, że się uspokajają (aczkolwiek nie testowałem podczas jazdy)
Możecie mi powiedzieć do czego ten wlot powietrza służy i po co jest ta śrubka regulacyjna zaznaczona na zdjęciu?
PS: wężyk opleciony sznurkiem jest złączony z przodem filtra powietrza oraz regulatorem ciśnienia.

Jak w temacie, seat toledo I silnik 2.0 115KM z roku 96 gaz II generacji przerobiony na I generację.
Mam ostatnio okropny problem z obrotami.
Ogólnie na postoju samochód na benzynie ma dziwne obroty, nie jest to typowe falowanie uszkodzonego krokowca, tylko raz ma równe, raz sobie je podniesie i przytrzyma, czasami podnosi do 2, 3, 4, 5tys obr i nie chcą zejść. Kiedy jadę, chcę zmienić bieg, wciskam sprzęgło a obroty zamiast spadać, to się podnoszą coraz wyżej. Szukałem wielu postów w tym temacie ale żaden nie pasował do mojego problemu. Ta sytuacja zdarza się na benzynie i CZASAMI na gazie... na gazie o wiele rzadziej to występuje.
I teraz najdziwniejsza sprawa. Udało mi się odkryć pewne miejsce wlotu powietrza nad kolektorem, zaraz obok złączenia filtra z kolektorem (na zdjęciu niżej jest zaznaczone). Kiedy odłączę ten wężyk opleciony sznurkiem, wystaje taki mały, metalowy grzybek. Czuję, że powietrze jest przez to miejsce wsysane z ogromną siłą i dziwne jest to, że jak je zatkam palcem, to silnik o wiele lepiej pracuje, obroty już AŻ tak nie skaczą, można powiedzieć, że się uspokajają (aczkolwiek nie testowałem podczas jazdy)
Możecie mi powiedzieć do czego ten wlot powietrza służy i po co jest ta śrubka regulacyjna zaznaczona na zdjęciu?
PS: wężyk opleciony sznurkiem jest złączony z przodem filtra powietrza oraz regulatorem ciśnienia.