Witam
Zaznaczam że jestem początkującą forumowiczką i z góry przepraszam za wszelkie błędy i pomyłki z mojej strony.
Zaczynając od początku.
Mój były chłopak zaraził mnie ponad rok temu pasją do samochodów off-roadowych, jednak po rozstaniu został mi się tylko Land Rover Discovery z 1990roku a raczej samo nadwozie tego auta z całkowicie pozmienianymi wnętrznościami. Chce uczestniczyć w spotkanach off-road ale samochód przerabiany swego czasu przez mojego byłego w sposób chałupniczy acz solidny przysparza mi co raz to nowych kłopotów, wynikających raczej z mojej niewiedzy niż błędów w konstrukcji.
Pierwsza rzecz którą muszę się zająć jest nawiew na szybę. Otóż w osłonie zamontowany jest silnik (oczywiście nie oryginalny tylko znaleziony gdzieś na złomowisku) połączony z akumulatorem grubymi kablami czerwonym i czarnym. Przy czym nie ma żadnej regulacji siły nawiewu a wentylator załącza się po przekręceniu kluczyka. Powoduje potworny hałas, wibracje całej obudowy i nawiewów. A nie jestem na tyle zaawansowaną off-roadowiczką żeby cały czas brodzić w wodzie i potrzebować nie wiadomo jakiej siły nawiewu na szybę.
Próbowałam zamontować potencjometr suwakowy i wyłącznik na kablu zasilającym co przez krótką chwilę wywołało efekt zamierzony lecz skończyło się małym pożarem niedługo po włączeniu wentylatora.
I to jest właśnie pytanie do forumowiczów, co mam zrobić? Czy mogę domowym sposobem zamontować przełącznik który tym razem nie spłonie lub regulować obroty jakimś suwakiem? Czy wystarczy jakiś mocny potencjometr czy trzeba w jakiś inny sposób sterować nawiewem jakimiś rezystorami. Najlepiej jak by nie było to okropnie drogie i zbytnio szpetne i żeby dało się zrobić we własnym garażu.
Zaznaczam że nie boje się ubrudzić i co nie co polutuje, posklejam, pospawam, a największą satysfakcją dla mnie jest zejście do garażu i zrobienie czegoś samemu. A potem pochwalenie się tym
Oznaczenie silnika:
Bosch
DPD 12V 21 183
0 130 111 199
Made in Germany
Zaznaczam że jestem początkującą forumowiczką i z góry przepraszam za wszelkie błędy i pomyłki z mojej strony.
Zaczynając od początku.
Mój były chłopak zaraził mnie ponad rok temu pasją do samochodów off-roadowych, jednak po rozstaniu został mi się tylko Land Rover Discovery z 1990roku a raczej samo nadwozie tego auta z całkowicie pozmienianymi wnętrznościami. Chce uczestniczyć w spotkanach off-road ale samochód przerabiany swego czasu przez mojego byłego w sposób chałupniczy acz solidny przysparza mi co raz to nowych kłopotów, wynikających raczej z mojej niewiedzy niż błędów w konstrukcji.
Pierwsza rzecz którą muszę się zająć jest nawiew na szybę. Otóż w osłonie zamontowany jest silnik (oczywiście nie oryginalny tylko znaleziony gdzieś na złomowisku) połączony z akumulatorem grubymi kablami czerwonym i czarnym. Przy czym nie ma żadnej regulacji siły nawiewu a wentylator załącza się po przekręceniu kluczyka. Powoduje potworny hałas, wibracje całej obudowy i nawiewów. A nie jestem na tyle zaawansowaną off-roadowiczką żeby cały czas brodzić w wodzie i potrzebować nie wiadomo jakiej siły nawiewu na szybę.
Próbowałam zamontować potencjometr suwakowy i wyłącznik na kablu zasilającym co przez krótką chwilę wywołało efekt zamierzony lecz skończyło się małym pożarem niedługo po włączeniu wentylatora.
I to jest właśnie pytanie do forumowiczów, co mam zrobić? Czy mogę domowym sposobem zamontować przełącznik który tym razem nie spłonie lub regulować obroty jakimś suwakiem? Czy wystarczy jakiś mocny potencjometr czy trzeba w jakiś inny sposób sterować nawiewem jakimiś rezystorami. Najlepiej jak by nie było to okropnie drogie i zbytnio szpetne i żeby dało się zrobić we własnym garażu.
Zaznaczam że nie boje się ubrudzić i co nie co polutuje, posklejam, pospawam, a największą satysfakcją dla mnie jest zejście do garażu i zrobienie czegoś samemu. A potem pochwalenie się tym
Oznaczenie silnika:
Bosch
DPD 12V 21 183
0 130 111 199
Made in Germany