logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Gdzie kupić lub dorobić sprężynki do czujnika obciążenia osi auta?

klosz007 05 Kwi 2012 22:47 11516 14
REKLAMA
  • #1 10761897
    klosz007
    Poziom 11  
    Witam,

    Wskutek dostania się wilgoci do środka skorodowały i popękały mi sprężynki w czujniku obciążenia osi samochodu (układ samopoziomowania reflektorów). To rodzaj potencjometru węglowego w wykonaniu samochodowym.

    Sprężynki łączyły styki czujnika (idące na zewnątrz obudowy do złącza elektrycznego) z oporowymi ścieżkami napylonymi na ceramicznej płytce.

    Gdzie kupić lub dorobić sprężynki do czujnika obciążenia osi auta? Gdzie kupić lub dorobić sprężynki do czujnika obciążenia osi auta?

    Jedna sprężynka jest OK (widać błyszczący styk na dnie), dwie skorodowały i zmieniły się w czarny pył który wypełnił obudowę. Sprężynki dało się usunąć a styki na dnie na szczęście nie skorodowały i są nadal błyszczące.

    Gdzie można by dokupić/dorobić takie sprężynki ?:

    Średnica zewnętrzna sprężynki: 4,5mm
    Długość w spoczynku: 7,5mm
    Długość w ściśnięciu: 5,5mm
    Grubość drutu: 0,5mm
    Ilość zwojów: 10, w tym 8 czynnych (skrajne dwa zwoje dogięte do sąsiadujących i zeszlifowane na płasko)
    Materiał powinien być nierdzewny (oryginalne sprężynki mają złoty kolor - złocone ?)

    Używany czujnik może mieć ten sam problem (a tani nie jest) a nowy w ASO kosztuje, bagatela, około 800zł. Więc warto to naprawić bo sprężynki to pewnie groszowe sprawy...

    Pozdrawiam,
    Zbyszek
  • REKLAMA
  • #2 10761933
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    A co w tych sprężynkach takiego wyjątkowego? Koniecznie muszą mieć określoną ilość zwojów, grubość drutu itp? Przecież one mają tylko zapewnić styk. Więc poszukaj sobie w długopisach, wyłącznikach, zabawkach, przekaźnikach.... Byle by pasowały wymiarem i długością. Ale nawet średnica nie jest wymiarem krytycznym.
    Skoro wpuściło to wodę do środka, to usterka się powtórzy. Gdzieś przepuszcza i woda się będzie dostawać do środka, zwłaszcza, że element pewnie narażony na jej działanie.
  • REKLAMA
  • #3 10762279
    pukury
    Poziom 35  
    Witam.
    Może podeszły by sprężynki z elektrozaworów z pralek automatycznych.
    Pracują w wodzie - więc woda im nie szkodzi.
    Pozdrawiam.
  • #4 10762317
    klosz007
    Poziom 11  
    Oczywiście wymiary nie są super-krytyczne, opisałem po prostu jakie są. Średnica może być nieco mniejsza, długość odrobinę większa itp.

    Problem w tym, że nie mam żadnego zapasu sprężynek, jeżeli już to takie do rozciągania. Z długopisów są kilkakrotnie za długie. One są naprawdę małe. Nie mam nawet pomysłu do jakiego sklepu iść i pytać. W sklepach z częściami elektronicznymi nigdy nie widziałem sprężynek.

    Patrząc po śladach korozji i rdzawych zaciekach jestem niemal przekonany, że woda weszła przez główną uszczelkę (widoczną na zdjęciu płytki ze ścieżką oporową - powinna być ułożona w w rowku naokoło korpusu i dociśnięta tą płytką). Możliwe, że wkręty trzymające wszystko w całości się obluzowały albo coś w tym stylu. Uszczelka nie straciła kształtu ani elastyczności.

    Przy składaniu mogę tam naokoło dać trochę silikonu i będzie szczelne na wieki.
    Element oczywiście pracuje w błocie, brudzie i wodzie - blisko jezdni, przy zawieszeniu tylnego koła.

    Używane czujniki chodzą na Allegro po 400-450zł więc nowy musi być naprawdę drogi a to zwykły potencjometr...
  • #5 10762466
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Różnego rodzaju wyłączniki z malucha czy fiata. Tam będą takie sprężynki. Woda Ci się dostała inną drogą, od strony ramienia.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #6 10762479
    manta
    VIP Zasłużony dla elektroda
    A oś się porusza? Możesz przewiercić przez ścieżki otwory, w punktach styku ze sprężynkami i jesteś na zewnątrz czujnika. Ja dałem śrubki mosiężne M3, gwinty uszczelniając klejem. Uzyskałem pewne połączenie. Możesz mieć skorodowane elementy łączące sprężynki z pinami zew. więc wymiana samych sprężynek nic nie da. Swoją drogą to dosyć częsta usterka w Toyocie :D
  • #7 10762666
    klosz007
    Poziom 11  
    Pawel wawa napisał:
    Różnego rodzaju wyłączniki z malucha czy fiata. Tam będą takie sprężynki. Woda Ci się dostała inną drogą, od strony ramienia.


    Też tak pomyślałem na początku ale później popatrzyłem na rdzawe ślady i na to jak zespół jest zamocowany w samochodzie i gdyby woda weszła przez oś to musiałaby płynąć pod górę :-)
    Zespół jest ustawiony tak, że złącze elektryczne celuje na godzinę 1:30 zaś ślady cieczy idą od takiego siodełkowatego zagłębienia obudowy które jest powyżej tego złącza (tam musiała się zbierać i stać woda), pionowo w dół. Wydaje mi się, że to jednak nie przez oś choć oczywiście pewności nie mam. Zastanawia mnie dlaczego jedna ze sprężynek jest nietknięta.

    Dodano po 6 [minuty]:

    manta napisał:
    A oś się porusza? Możesz przewiercić przez ścieżki otwory, w punktach styku ze sprężynkami i jesteś na zewnątrz czujnika. Ja dałem śrubki mosiężne M3, gwinty uszczelniając klejem. Uzyskałem pewne połączenie. Możesz mieć skorodowane elementy łączące sprężynki z pinami zew. więc wymiana samych sprężynek nic nie da. Swoją drogą to dosyć częsta usterka w Toyocie :D


    Tak, oś porusza się tak samo dobrze jak w przednim czujniku (który jest 100% sprawny, wyjęty na zapas skoro tylny był uszkodzony) więc chyba jest zdrowa.

    Post umieściłem już po czyszczeniu. Sprężynki zamieniły się w rdzawą "lawę" która się dała pokruszyć śrubokrętem, na dnie są zdrowe złote styki (takie jak w trzeciej sprężynce). Gdyby było inaczej nie zaczynał bym w ogóle tego wątku ;-)

    Późnym wieczorem natrafiłem jeszcze na taką stronę: www.springs.com.pl - mają duży wybór gotowych sprężyn a także dorabiają nawet pojedyncze sztuki, zobaczymy czy i co mi odpiszą.

    A auto to Honda Accord VII generacja (rok 2005).
  • REKLAMA
  • #8 10762967
    kidu22
    Poziom 35  
    Możesz z jednej sprężynki zrobić dwie potem lakierem przewodzącym do szyb posmarowac dodatkowo złącze i skleić na silikonie.
    Albo kupić inny pozycjoner.
  • #9 10763266
    carrot
    Moderator Samochody
    Patrząc na wymiary to pasować będą sprężynki dociskające radiatory do chipsetów, dorwij jakąś uwaloną płytę główną i pozyskaj
  • #10 10765433
    bosman
    Poziom 16  
    Nic prostszego trochę drutu stalowego odpowiedniej średnicy i nawinąć samemu.
  • #11 10765674
    kgs245
    Poziom 17  
    A miałeś kiedyś gitarę w ręku . Jej metalowe struny to doskonały materiał na sprężynki , zresztą nie tylko z gitary , struna z fortepianu robi za sprężynę w mojej wiatrówce . Dla Ciebie istotne są , długość i średnica zewnętrzna , średnica drutu i ilość zwojów może trochę odbiegać od oryginału.
  • #12 10784818
    do_mino
    Poziom 10  
    klosz007 napisał:
    Witam,

    Wskutek dostania się wilgoci do środka skorodowały i popękały mi sprężynki w czujniku obciążenia osi samochodu (układ samopoziomowania reflektorów). To rodzaj potencjometru węglowego w wykonaniu samochodowym.

    Sprężynki łączyły styki czujnika (idące na zewnątrz obudowy do złącza elektrycznego) z oporowymi ścieżkami napylonymi na ceramicznej płytce.

    Jedna sprężynka jest OK (widać błyszczący styk na dnie), dwie skorodowały i zmieniły się w czarny pył który wypełnił obudowę. Sprężynki dało się usunąć a styki na dnie na szczęście nie skorodowały i są nadal błyszczące.

    Gdzie można by dokupić/dorobić takie sprężynki ?:

    Średnica zewnętrzna sprężynki: 4,5mm
    Długość w spoczynku: 7,5mm
    Długość w ściśnięciu: 5,5mm
    Grubość drutu: 0,5mm
    Ilość zwojów: 10, w tym 8 czynnych (skrajne dwa zwoje dogięte do sąsiadujących i zeszlifowane na płasko)
    Materiał powinien być nierdzewny (oryginalne sprężynki mają złoty kolor - złocone ?)

    Używany czujnik może mieć ten sam problem (a tani nie jest) a nowy w ASO kosztuje, bagatela, około 800zł. Więc warto to naprawić bo sprężynki to pewnie groszowe sprawy...

    Pozdrawiam,
    Zbyszek


    Witam,

    Rozwiązałeś już problem wspomnianych sprężynek?
    Znalazłeś jakieś pasujące czy może dorobiłeś jak sugerowali inni?

    Mam taki sam czujnik poziomowania w Maździe 3.
    Oprócz skorodowanych sprężynek, ciężko rusza się dźwignia.
    Myślę, że problemem jest również przepuszczający wilgoć i wodę, simering od strony dźwignii. Musze znowu rozkręcić ten element, wyjąć simering, pomierzyć i kupić nowy. Od strony pokrywki z nadrukowanymi ściezkami, najlepszym sposobem jest uszczelnienie silikonem.
  • #13 10834722
    klosz007
    Poziom 11  
    Firmy dorabiające sprężynki wołały po 100 zł za 1-100 szt. sprężynek robionych na zamówienie... Już miałem dorabiać korzystając ze sprężynek z długopisu ale...

    Ostatecznie kupiłem okazyjnie używany sprawny czujnik w idealnym stanie (zajrzałem do środka) na Allegro za całe 80zł (generalnie na Allegro używki chodzą po 400-450zł bo nówka w ASO jak pisałem prawie 1000zł - trafiłem więc chyba na kogoś kto nie wiedział co sprzedaje).

    Też podejrzewam że tak naprawdę wilgoć weszła osią (choć się to nie klei ze śladami w środku). Dlatego w nowym czujniku simmering dobrze nasmarowałem smarem silikonowym (takim szklistym, śliskim), żeby nie twardniała guma. A obudowę (tam gdzie ta duża okrągła uszczelka) zabezpieczyłem dodatkowo silikonową uszczelką w płynie (czyli takim silikonem tężejącym na powietrzu).
  • #14 10834885
    do_mino
    Poziom 10  
    Zrobiłem dokładnie to samo. Kupiłem na allegro używany czujnik i okazał się w stanie idealnym. Po odkręceniu pokrywki ze ścieżkami dookoła posmarowałem silikonem neutralnym bezbarwnym i złożyłem z powrotem. Zamontowałem w samochodzie. Hula jak ta lala. Całość kosztowała mnie 150zł.
    Również miałem szczęście bo normalnie można kupić używkę tak jak napisał kolega wyżej 400 - 450zł.
  • #15 11038836
    klosz007
    Poziom 11  
    Rozwiązanie dwa posty wyżej.
REKLAMA