Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Konica Minolta C250 błąd C5102 po wymianie wałka w zespole bębna.

Everlast01 25 Jun 2014 20:30 21037 41
Helukabel
  • #31
    drebin
    Level 28  
    Maszyna może wyświetlać błąd silnika pomimo prawidłowej pracy mechanicznej tego silnika. Problem tkwi w elektronice .
  • Helukabel
  • #32
    piwos
    Level 24  
    Czasami pomaga sama wymiana zużytego silnika (wszystko się zużywa)
    Jak nie pomogła sama wymiana silnika to będzie dłuższa dłubanina.
    Niestety jest bardzo dużo możliwości bo zależności powiązanych cała masa :!:
    Silnik może być uszkodzony lub ma już po prostu dosyć ale i sam przeogromny napęd może mieć gdzieś obciążenie. Jak silnik rusza to jest szansa że jest ok ale jeżeli obciążenie będzie go osłabiać to nowy silnik także zrobi bardzo szybciutko wysiadkę. Nawet nie przypuszczasz ja szybko wrócisz do punktu wyjścia (wydana kasa na nowy silnik, a znowu silnik jest do wymiany :idea: :!: )
    Osobiście doradzał bym bezzwłoczne namierzenie tego obciążenia i nie nadwyrężania potencjału nowego silnika. Serwisant może to zrobić mając ze sobą pod ręką różne, dobre zespoły do podmiany. Cały zespolony napęd także. Długa procedura i dość upierdliwa sprawa (poświęcony czas serwisanta może kosztować) bo rozbieranka parokrotna nieunikniona. Ale jak ma być to zrobione od A do Z, bez powrotów do tematu nie ma wyjścia. Chwilowym zaleczeniem nie uzdrowisz problemu. Szkoda kasy na kolejne nowe silniki do zabicia.
    Zaczął bym od wszystkich po kolei zespołów bębna, to jedna z przyczyn padania silników napędowych.
    Cześć
  • #33
    rockenroller
    Level 11  
    Witam, dziękuje za wszystkie uwagi.

    Otóż we wcześniejszym poście pisałem: "trzeci silnik pod blachą u mnie pracuje przez chwilę po resecie klapą że silnik rusza. Jednak pisząc to miałem na myśli silnik nr 2 na foto - czyli silnik, którego nie dotyczy błąd - dopiero po przejrzeniu serwisówki, którą kolega Paweł1000 wkleił zrozumiałem, że chodzi o zupełnie inny silnik, aniżeli mi się wydawało.

    Co do silnika głównego (na foto nr 1) to nie wiem czy pracuje, bo nie miałem jak tego sprawdzić, bo po odłączeniu tej tylnej płyty kopiarka się nie wzbudza.

    Potwierdźcie mi proszę, że błąd dotyczy tego silnika, który na foto oznaczyłem jako nr 1.

    Konica Minolta C250 błąd C5102 po wymianie wałka w zespole bębna.

    Kolego piwos. Ja się jak najbardziej zgadzam z Twoją opinią. I także prezentuje taki pogląd, że jak robić to solidnie, problem jednak jest tej natury, ze do tej pory miałem dwa serwisy, które mnie obsługiwały i naprawdę skutecznie się zniechęciłem do ich usług. I słuchania ich mądrości rodem z telewizyjnej "Usterki".

    Dlatego zaryzykuje, jeśli to nie poskutkuje, albo sam nie dam rady, będę się rozglądał za kolejnym serwisem, może kiedyś uda się trafić kogoś rzetelnego do obsługi maszyn w naszej firmie.
  • #34
    Paweł1000
    Level 26  
    Tak to ten nr 1, zresztą jest to ten sam co nr 3 (można podmienić)
  • Helukabel
  • #35
    piwos
    Level 24  
    rockenroller wrote:
    Witam, dziękuje za wszystkie uwagi.

    Otóż we wcześniejszym poście pisałem: "trzeci silnik pod blachą u mnie pracuje przez chwilę po resecie klapą że silnik rusza. Jednak pisząc to miałem na myśli silnik nr 2 na foto - czyli silnik, którego nie dotyczy błąd - dopiero po przejrzeniu serwisówki, którą kolega Paweł1000 wkleił zrozumiałem, że chodzi o zupełnie inny silnik, aniżeli mi się wydawało.

    Co do silnika głównego (na foto nr 1) to nie wiem czy pracuje, bo nie miałem jak tego sprawdzić, bo po odłączeniu tej tylnej płyty kopiarka się nie wzbudza.

    Potwierdźcie mi proszę, że błąd dotyczy tego silnika, który na foto oznaczyłem jako nr 1.

    Konica Minolta C250 błąd C5102 po wymianie wałka w zespole bębna.

    Kolego piwos. Ja się jak najbardziej zgadzam z Twoją opinią. I także prezentuje taki pogląd, że jak robić to solidnie, problem jednak jest tej natury, ze do tej pory miałem dwa serwisy, które mnie obsługiwały i naprawdę skutecznie się zniechęciłem do ich usług. I słuchania ich mądrości rodem z telewizyjnej "Usterki".

    Dlatego zaryzykuje, jeśli to nie poskutkuje, albo sam nie dam rady, będę się rozglądał za kolejnym serwisem, może kiedyś uda się trafić kogoś rzetelnego do obsługi maszyn w naszej firmie.


    Tak, tak, chodzi o silnik nr1!

    Jak on nie rusza choć na moment jest do śmieci (elektro-śmieci oczywiście ;))
    Jak już zamontujesz nowy, sprawny namierz szybciutko co powoduje jego obciążenie! Jak pisałem. Czasem pomaga tylko jego wymiana, a czasami jak przyczyna jest konkretna potrafi w mgnieniu oka zabić nawet nowy silnik i karuzela kręci się od nowa.

    Co do serwisantów, z których korzystałeś. Piszesz ze masz po dziurki w nosie ich mądrości, przykro czytać, bez urazy, może zbyt wrażliwy jesteś? Może niepotrzebnie się zraziłeś jakimś niestosownym komentarzem któregoś pana i nabrałeś dystansu?
    Skąd jesteś, jakie miasto? Może któryś z Kolegów tu na "Elce" ma do Ciebie blisko, mógł by pomóc (oczywiście za opłatą :)). A może ktoś w trasie będzie koło Ciebie jechał to by wpadł (po tzw.parę groszy)? Delegacje w teren to norma w serwisie, kierunki różne, trzeba po prostu rzucić hasło!

    A może sam będziesz jechał w rejon zasięgu jakiegoś prawdziwego serwisanta i mógłbyś wziąć kopiarkę do auta (wiem , duży klocek :)) Mimo to wchodzi do większości samochodów tylko bez podstawy - szafki. Większość klientów jak bierze kopiarkę i przywozi osobiście nie wpada na to że można samą maszynę i targa razem z podstawą, na stojaka (Doblo, Kagoor, Berlingo itd) Okazuje się, że jak by odkręcił blokady (4 śrubki blaszek blokujących - z każdego rogu zespolonej kopiarki) i zabrał samą maszynę weszła by do większości samochodów w bagażnik (w niektórych z położoną tylną kanapą). Serwisantowi potrzebna sama maszyna, podstawa (nawet z dodatkowymi szufladami) w takich przypadkach jest zbędna.
    Na miejscu: wyjęcie, postawienie na szafce serwisu, zrobienie naprawy, włożenie z powrotem do auta i z głowy.
    Każdy serwisant pomoże wyjąc i włożyć do auta sprzęt.

    Poproś (tylko prawdziwego serwisanta, a nie informatyka od wszystkiego) żeby zawczasu (to ważne!) wziął ze sobą do samochodu większość gratów (zespołów), które mogą w Twojej kopiarce być powodem obciążenia. Jak pisałem, łącznie z całym napędem zespolonym i wszystkimi (sprawdzonymi - dobrymi, nie zużytymi) unitami. Zespoły transferu i utrwalania także (strzyżonego itd)!
    W rozmowie powiedz, że serwisanci już byli (2 osoby /czy tam 2 serwisy), ze widzieli problem lecz odpuścili temat (tutaj opisz powód). Nie obwijaj w ogródki, tylko szczerze naświetl temat, nawet ze szczegółami. Jak opowiesz własnymi słowami, nie koniecznie fachowym językiem - nie szkodzi! Opisz najszerzej jak potrafisz, nawet paro krotnie, żeby usłyszał w czym problem. Jak serwisant się nie boi i wie o co biega to Cię wysłucha, podejmie się leczenia (oczywiście odpłatnie ;)) . Jak jest leniuszek lub po prostu nie ma własnego serwisu, nie bardzo będzie chciał wziąć robótkę nie nalegaj, lepiej odpuść.
    Głowa do góry bo maszynka nawet fajna, cześć :)
  • #36
    kulka35
    Level 22  
    Everlast01 wrote:
    lordqpa wrote:
    No i tak bywa z domorosłymi serwisantami. Przepłaciłeś za silnik nie licząc czasu twojego i unieruchomionej teraz maszyny. Te silniki się naprawia. A co do białych kopii to przypuszczam tak jak przedmówcy, że czegoś nie podłączyłeś lub podłączyłeś źle. Sprawdź jeszcze raz wszystkie konektory i taśmy.

    Hmmm Twój post jakoś nic nie wniósł do tematu... Wybacz - nie odniosę się do niego.


    A ja się odniosę do tego postu:
    Lordqpa ma racja w tym co pisze.
    Spędzasz dużo czasu przy próbie naprawy maszyny, zresztą bezskutecznie, przepłacasz za części. Serwis zrobiłby to od ręki i taniej, maszyna by Ci nie stała w tym czasie, a już zarabiała.
    Ale twoja maszyna i możesz sobie z nią robić co chcesz.
    Sukcesów w pracy życzę.
  • #37
    maniek1987y
    Level 17  
    Witam
    Odkopię trochę temat.

    Mam dokładnie ten sam problem z błędem C5102, w bębnie cyan wymieniałem u klienta OPC, przed wymianą już pokazał się ten błąd, natomiast po wyciągnięciu wszystkich modułów bębnów w celu sprawdzenia oporu na listwach błąd ustąpił ( wszystkie bębny bez problemu się obracały ). Po założeniu cyanu błąd istnieje i nie ustępuje. Zamieniłem silniki miejscami ( silnik nr 1 z nr 3 ze zdjęcia wstawionego przez rockenroller ) Oba silniki nie ruszają z miejsca po włączeniu urządzenia. Ma ktoś dla mnie jakąś sugestie?
  • #38
    piwos
    Level 24  
    Masz jakiś opór! Oprócz rurki bębna i listwy przydałoby się wymienić developer. W tym celu trzeba dokładnie rozebrać cały unit kolorowy, wyczyścić wszystko mocnym podciśnieniem żeby żaden syf się nie ostał na mieszadłach i listwie wałka magnetycznego, na dolocie także. Poskładać, zasypać nowy developer, i wrzucić pozostałe gratki. Bęben posmarować pudrem do listew lub ostrożnie i delikatnie świeżym tonerem. W zasadzie przy nieznanej maszynie należało by tak z każdym unitem zrobić :ok: Sprawdź jeszcze zespół czyszczący taśmy transferowej, może się skawalił toner w układzie odprowadzania, pręży napęd :?:
  • #39
    maniek1987y
    Level 17  
    Wymieniać we wszystkich bębnach developer w celu sprawdzenia to spore koszty. Jak najłatwiej dostanę się do zespołu czyszczącego transfer?
  • #40
    piwos
    Level 24  
    maniek1987y wrote:
    Wymieniać we wszystkich bębnach developer w celu sprawdzenia to spore koszty. Jak najłatwiej dostanę się do zespołu czyszczącego transfer?

    No ale bez wyeliminowania tego nie będzie pewności czy następny silnik nie padnie :cry: To może choć w tym podejrzanym zespole wymień?
    Transfer trzeba najpierw wyjąć z maszyny. Połóż cały na płaskim stole, podłuż gazetę, odkręć wkręty boczne (wkręcone trochę pod kątem) trzymające zespół spirali od całego transferu. Oczyść całość spirali, naostrz zmywaczem listwę i nasmaruj talkiem, zmontuj z powrotem do kupy. Jak będziesz wkładał do kopiarki naciągnij kółkiem zębatym z boku napięcie docisku taśmy (w tej pozycji montuj), włącz maszynę, zrób próbę wydruku testowego. Cześć ;)
  • #41
    maniek1987y
    Level 17  
    Dziś byłem sprawdzić definitywnie sprawę oporu na silniki. Zrobiłem to natomiast w nieco inny sposób. Wymontowałem wszystkie trzy silniki i podpiąłem je poza urządzeniem, po włączeniu urządzenia silnik sprawny, be żadnego oporu powinien się kręcić, czyż nie? Otóż żaden silnik nawet nie próbował wystartować, nawet po podmianie silników 1 i 3 oczywiście dalej poza urządzeniem. Wydaje mi się, że w ten sposób wyeliminowałem sprawę oporu, natomiast dlaczego nie ruszył któryś z nich po podmianie i dlaczego nie ruszył sinik nr 2 ??

    Czy przyczyną może być np szeregowe połączenie silników ( o ile takie jest ) że nie wystartuje żaden gdy choć jeden jest niesprawny?

    Mogłem zapomnieć o jakimś wtyku, który daje napięcie na silniki?? BO nie chce mi się wierzyć, że wszystkie trzy się nie kręcą przy tym błędzie C5102
  • #42
    piwos
    Level 24  
    Nie wiem jak to zrobiłeś żeby sprawdzić na zewnątrz pracę silników (mieć serce na ręku i patrzeć czy dobrze bije :) ) Podziwiam twoją odwagę. Przecież podpięcia kabli, same płyty, taśmy itd. Mogłeś coś zerwać, zrobić zwarcie, tego jest multum do złożenia w kupie, a kable krótkie :roll:
    Silnik lewy, ten pod blachą po włączeniu kopiarki głównym startuje 2 razy. Nie startuje od razu ale najpierw robi mały skok, Potem idzie reszta. Po jakiś 2 minutach powinien zastartować ten silnik. Powinien ruszyć napędem transferu itd. Przeważnie w tedy jest klops bo obciążenie zbija jego start. Najgorszy dla tych silników jest start. To największe obciążenia. Zrób tak. Zdejmij tylko plastik boczny gdzie jest wpięty gruby zewnętrzny kabel ze złączem SCSI Pojawi ci się szczelina przez którą widać silnik. Włóż sobie jakiś długi zaizolowany patyk tak żebyś mógł pchnąć w odpowiednim czasie stalową obudowę (ruchomej części) silnika. Włącz maszynę. Pomalutku popychaj metalową kopułę. Jak się zacznie kręcić odpuść. Jak maszyna wywali kod błędu napędu silnik jest do śmieci. Jak pójdzie i się ustabilizuje (może nawet zrobi jeden wydruk) masz pole do popisu. Najgorszy jest start, to jest moment największego obciążenia. Jak popchniesz przed wydrukiem żeby kartka wyszła i pójdzie jest szansa na uratowanie, jak nie wymień silnik, przy okazji znajdź przyczynę zgonu.
    A, przy włączonej maszynie ten silnik po prawej z tego co pamiętam rusza jako ostatni, przy wydruku. W razie czego sygnalizuje innym kodem uszkodzenia.
    Cześć :)