Od niedawna mam dziwne problemy ze Skodziną.
Objawia się to w dwojaki sposób.
1. Po odpaleniu (gdy jest zimna), ta po kilku sekundach/minutach gaśnie. Gdy zgaśnie to raz da się ją normalnie odpalić, a innym razem jest tak, że trzeba poczekać kilka minut, aby znowu mogła odpalić.
2. Przykład z dziś, gdy jechałem do sklepu (jakieś 1,5km, więc nie zdążyła się nawet zagrzać). Do sklepu dojechałem bez problemu, jednak jak już chciałem spod niego odjechać, ta odpaliła, ruszyłem, po czym nagle szarpnęła i zgasła, po czym znowu nie mogłem jej odpalić przez kilka minut.
3. Podczas jazdy, gdy ta jeszcze jest zimna, to samo, zaczyna przez ok.2-5 sekund szarpać, chce zgasnąć, jednak jeżeli uda mi się ją przetrzymać na biegu, to po tych kilku sekundach już idzie normalnie.
Przy ciepłym silniku nie zauważyłem żadnych problemów.
Dodam, że Skoda ma instalacje gazową, jednak wszystkie w/w problemy, które dotychczas zauważyłem, działy się w momencie, gdy jechałem na paliwie.
Ma ktoś jakieś pomysły czego to może być wina? Coś jest zaciśnięte, czy to raczej coś z elektryką związane?
Objawia się to w dwojaki sposób.
1. Po odpaleniu (gdy jest zimna), ta po kilku sekundach/minutach gaśnie. Gdy zgaśnie to raz da się ją normalnie odpalić, a innym razem jest tak, że trzeba poczekać kilka minut, aby znowu mogła odpalić.
2. Przykład z dziś, gdy jechałem do sklepu (jakieś 1,5km, więc nie zdążyła się nawet zagrzać). Do sklepu dojechałem bez problemu, jednak jak już chciałem spod niego odjechać, ta odpaliła, ruszyłem, po czym nagle szarpnęła i zgasła, po czym znowu nie mogłem jej odpalić przez kilka minut.
3. Podczas jazdy, gdy ta jeszcze jest zimna, to samo, zaczyna przez ok.2-5 sekund szarpać, chce zgasnąć, jednak jeżeli uda mi się ją przetrzymać na biegu, to po tych kilku sekundach już idzie normalnie.
Przy ciepłym silniku nie zauważyłem żadnych problemów.
Dodam, że Skoda ma instalacje gazową, jednak wszystkie w/w problemy, które dotychczas zauważyłem, działy się w momencie, gdy jechałem na paliwie.
Ma ktoś jakieś pomysły czego to może być wina? Coś jest zaciśnięte, czy to raczej coś z elektryką związane?