Spalanie to ciężkie pytanie bo jak założę "lekkie" buty to udaje się jechać na poziomie 6l/100 w trasie, ale rzadko je zakładam

bo taka moc że aż szkoda tych koni nie gonić. Co do wtrysków to była moja wina bo w silnikach zasilanych przez common-rail nie powinno się jeździć na fusach z baku, a przejechałem 40 km na rezerwie i zassałem syf z dna zbiornika. Więc wymagało to tylko mycia. Wypłukałem zbiornik i żeby nie było problemu w przyszłości tankuje tylko paliwa typu DIESEL PREMIUM, a głównie BP Diesel Ultimate. Co do nazwy to silnik znany pod nazwą TDCi 2.0D 136HP. Były wersje fabryczne z innym oprogramowaniem silnika i osiągały moc 170HP, a 136HP było gwarantowane. Co do filtra, to jak autko ma jeździć 20 km to odradzam zakup auta z nim na pokładzie. Plusem jest to że V50 z 2.0 nie potrzebuje żadnych innych płynów podnoszących temperaturę spalania jak to już jest, w V50 z silnikiem 1.6D. Kolejny plus na 2.0D to skrzynia biegów jest juz 6-cio biegowa co wpływa na spadek spalania. Co do części to nie ma tragedii. Choć Volvo miało dostawców tych samo co Ford ale przez to że Volvo stoi półkę wyżej od brata to części z logiem Volva mają wyższą jakość i są trwalsze wiec nie opłaca się inwestować w zamienniki. Warto znaleść dobrego mechanika i pojawiać się na przeglądach. W Wawie gdzie obecnie mieszkam 2 razy w roku któreś kilku z ASO robi akcje przeglądów w promocyjnej cenie 50 PLN.