Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kocioł z zasobnikiem oraz z dodatkową dużą komorą spalania na drzewo?

09 Kwi 2012 04:59 3190 9
  • Poziom 10  
    Witam.
    Remontuję właśnie dom z 1935 roku. Ściany z podwójnej cegły z pustką między nimi (w tej chwili 36 - 40 cm, w zależności od strony budynku). Docelowo będzie ocieplony 15 cm wełną. Na parterze ok. 120 m2 wszystko ogrzewanie podłogowe, wysokość 280. Góra o tej samej powierzchni, dach ocieplony 2x15 cm, wysokość ta sama. Planowane grzejniki bez ogrzewania podłogowego.
    Na parterze będzie dodatkowo kominek bez płaszcza wodnego (planujemy ewentualne kanały powietrzne).
    Do domu dobudowane są trzy pomieszczenia gospodarcze, w tym dwa większe razem 5,80 m. x 3,60 z osobnym kominem, w którym planujemy zamontować piec (więc z powierzchnią kotłowni raczej nie powinniśmy mieć problemu) oraz jedno mniejsze o wymiarach 1,60 m. x 2,40 m.

    Kocioł z zasobnikiem oraz z dodatkową dużą komorą spalania na drzewo?

    Po remoncie zostanie nam bardzo dużo drzewa (głownie deski i belki) oraz materiał z rozbiórki drewnianej szopy, które chcielibyśmy powoli spalić, więc w pierwszej chwili myśleliśmy o zamontowaniu kotła typu śmieciuch oraz dodatkowo wraz z wymiennikiem ciepła miał być podłączony kocioł gazowy. Jednakże ostatnio nasz hydraulik trochę mnie przestraszył kosztami użytkowania gazu, więc zaczęliśmy się zastanawiać nad kotłem z zasobnikiem.

    Generalnie preferencją naszą jest posiadanie takiego kotła, w którym moglibyśmy jednocześnie palić tym drzewem (ale by nie ładować go co pół godziny). Zasobnik na paliwo stałe powinien być też w miarę duży, by piec w sezonie wytrzymywał 3-5 dni bez ładowania. Z doświadczeń mojego szwagra, który ma tego typu kocioł wynika, że ślimak często się zawieszał (mimo, że kupowany jest bardzo dobrej jakości groszek). Hydraulik mi powiedział, że teraz produkuje się kotły z podawaniem bez ślimaka, tylko takim przesuwnym i ponoć taki system byłby dla mnie optymalny.

    Ponieważ jestem bardzo zielony w tym temacie (do tej pory mieszkamy w bloku), bardzo bym prosił o poradę w sprawie konkretnego kotła. Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

    Ps. dom jest w okolicach Stargardu Szczecińskiego, to tak a'propos ewentualnych dostawców
  • Poziom 32  
    1) Drewno rozbiórkowe to z dużym prawdopodobieństwem sosna, której wysoka żywiczność sprawia, że łatwo nią zatkać komin bądź doprowadzić do pożaru komina. Dlatego palić trzeba świadomie, z wysoką temperaturą spalin.

    2) Kocioł którym wspomina ci hydraulik posiada podajniki szufladowy. Pali się w nim miałem.

    3) W tandemie kocioł gazowy + kocioł węglowy to ten drugi łączy się przez wymiennik. Jest to rozwiązanie optymalne z uwagi na temperatury obiegów oraz pracę grzejników w układzie ciśnieniowym.
  • Poziom 10  
    Nie ukrywam, że w tej chwili najlepszą chyba dla mnie opcją byłby kocioł z dodatkową dużą komorą spalania na drzewo, ale takiego znaleźć nie mogę...

    A gdyby zrezygnować z gazówki i wstawić dodatkowy kocioł typu śmieciuch? Mam naprawdę dużo desek i belek starych do spalenia i muszę to wszystko spalić, poza tym dom jest na wsi, gdzie kartonów i drzewa róznego rodzaju jest naprawdę pod dostatkiem.

  • Moderator na urlopie...
    Czarny01 napisał:
    Mam naprawdę dużo desek i belek ...

    Na jak długo one starczą ?
    Jak pisał powyżej:
    William Bonawentura napisał:
    1) Drewno rozbiórkowe to z dużym prawdopodobieństwem sosna, której wysoka żywiczność sprawia, że łatwo nią zatkać komin bądź doprowadzić do pożaru komina. Dlatego palić trzeba świadomie, z wysoką temperaturą spalin.
    to drewno za bardzo się nie nadaje. Również odradzam.
  • Poziom 10  
    Hałda drzewa na wysokość 3 metrów, całe podwórko zawalone. Dodatkowo cała szopa drewniana 10 x 6 x 4 metry do rozebrania. Miałem w planie pociąć to i ułożyć przygotowując do spalenia a Wy mówicie że to zły pomysł... to co ja mam z tym zrobić? Nie ma pieca, w którym poszło by to z białym dymem? :cry:
  • Poziom 14  
    Witam

    Jednym z rozwiązań może być firma Per Eko. Produkują kotły na ekogroszek z podajnikami a przy zastosowaniu dodatkowego rusztu możesz palić drewnem i innymi śmieciami. Znajdź, poczytaj, wyciągnij wnioski.

    pozdrawiam
  • Poziom 16  
    lolson28 napisał:
    Produkują kotły na ekogroszek z podajnikami a przy zastosowaniu dodatkowego rusztu możesz palić drewnem i innymi śmieciami.


    Ja mam takie rozwiązanie od defro kociłek eko komfort stara linia nadal w sprzedaży. Drewna nie nawalisz kto wie ile ale jeśli zależy Ci na spaleniu pociętego drewna z budowy wystarczy.

    Zalukaj akurat pracuje na ekogroszku ale zobacztysz jaką ma komrę do spalania.
    https://picasaweb.google.com/lh/photo/4dvudVB...vApfAmOvhY2tEdc9Z5x4uffI9b12A?feat=directlink

    ruszt rozkładasz około 2 cm nad retortą i możesz palić. Drzwiczki od popielnika mają małe mniejsze celem palenia na tzw. ciągu naturalnym.
  • Poziom 23  
    Czarny01 napisał:
    Hałda drzewa na wysokość 3 metrów, całe podwórko zawalone. Dodatkowo cała szopa drewniana 10 x 6 x 4 metry do rozebrania. Miałem w planie pociąć to i ułożyć przygotowując do spalenia a Wy mówicie że to zły pomysł... to co ja mam z tym zrobić? Nie ma pieca, w którym poszło by to z białym dymem? :cry:


    Jeżeli będziesz dbał o wysoką temperaturę spalania, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby spalić to co Ci zawadza na podwórku. Na pewno, jeżeli napakujesz kocioł do pełna i go pozamykasz, a drewno będzie się w nim wędzić, to kłopoty z kominem murowane. Ścianki kotła w procesie spalania powinny być gładkie bez frędzli sadzy, czy nie daj boże smoły, wtedy zjarasz to Ci stoi na podwórku i kasa zamiast do kopalni zostanie Ci w kieszeni. Zapewniam, ze przy paleniu sosny muszą być zachowane reżimy inaczej tylko kłopoty.
  • Poziom 10  
    Za radą wielu kolegów, kupiłem kocioł z podajnikiem a drzewo spalam w kominku przy obfitym nadmuchu (nic się nie tli) :-)