Witam
I znowu mam kolejny problem. Po wyciągnięciu kluczyka auto dalej pracuje. Miałem ten problem jakieś 2 lata temu po czym problem sam ustąpił. Z tego co pamiętam to elektryk powiedział mi, że to na pewno nie wina stacyjki. Być może jest to wina przekaźnika (znajduje się on mniej więcej na środku pod przednią szybą, kolor ceglastoczerwony) ale nie był w stanie tego określić na 100 %.
Jeśli przełączę kluczyk na zapłon wszystko zaświeca się tak jak trzeba, bez żadnych opóźnień. Słychać pompę. Po cofnięciu kluczyka równiez wszystko ok. Pompa milknie. Po wyjęciu kluczyka wszystko ok. Nawet radio gaśnie. Ale jeśli odpalę silnik to wszystko pracuje, radio itp nawet po wyjęciu kluczyka.
Wyjmowałem ten przekaźnik, o którym pisałem. Postukałem po nim ale nic to nie dało.
A jesli chodzi o czas pracy to kilka minut na pewno chodzi. Ale sam go zgasiłem. Nie wiem czy jak go zostawie na pół godziny to w końcu zgaśnie czy będzie pracował cały czas.
Ostatnim razem jak mi się to przydarzyło sytuacja taka trwała ok 2 tygodnie, później 2 tygodnie normalnie gasł, po czym znów 2 tygodnie nie gasł i jak już zaczął gasnąć to do wczoraj...
I znowu mam kolejny problem. Po wyciągnięciu kluczyka auto dalej pracuje. Miałem ten problem jakieś 2 lata temu po czym problem sam ustąpił. Z tego co pamiętam to elektryk powiedział mi, że to na pewno nie wina stacyjki. Być może jest to wina przekaźnika (znajduje się on mniej więcej na środku pod przednią szybą, kolor ceglastoczerwony) ale nie był w stanie tego określić na 100 %.
Jeśli przełączę kluczyk na zapłon wszystko zaświeca się tak jak trzeba, bez żadnych opóźnień. Słychać pompę. Po cofnięciu kluczyka równiez wszystko ok. Pompa milknie. Po wyjęciu kluczyka wszystko ok. Nawet radio gaśnie. Ale jeśli odpalę silnik to wszystko pracuje, radio itp nawet po wyjęciu kluczyka.
Wyjmowałem ten przekaźnik, o którym pisałem. Postukałem po nim ale nic to nie dało.
A jesli chodzi o czas pracy to kilka minut na pewno chodzi. Ale sam go zgasiłem. Nie wiem czy jak go zostawie na pół godziny to w końcu zgaśnie czy będzie pracował cały czas.
Ostatnim razem jak mi się to przydarzyło sytuacja taka trwała ok 2 tygodnie, później 2 tygodnie normalnie gasł, po czym znów 2 tygodnie nie gasł i jak już zaczął gasnąć to do wczoraj...