Witam Wszystkich. Mam problem w tym autku taki jak w temacie - duże spalanie, a dokładniej to około 17l/100 km. Autkiem jeżdżę po mieście na nie dużych odcinkach.
Poczytałem na forum, pojechałem do mechanika. Podłączyliśmy pod komputer i okazało się, że sonda lambda nie działa prawidłowo, tzn. na jałowo ma około 40mV, a jak się przygazuje to maksymalnie 120 mV. Zamontowana sonda miała nie typową charakterystykę przewodów oraz masa tej sondy nie była masą silnika. Po odebraniu samochodu od mechanika okazało się, że sonda została wymieniona na uniwersalną Boscha, ale masa tej sondy jest podłączona pod masę silnika. Mechanik pospawał dziurę pod kolektorem (wydech) i wymienił przewody zapłonowe i świece. Samochód sprawuje się lepiej - nie szarpie na dużych obrotach, ale problem z dużym spalaniem pozostał. Dodam, że poza tym spalaniem nie zaobserwowałem już żadnego innego problemu w tym autku.
Więc mam pytanie, czy w tym silniku masa sondy powinna być masą silnika?
Gdzie dalej szukać, co robić, aby rozwiązać ten problem?
Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu.
Poczytałem na forum, pojechałem do mechanika. Podłączyliśmy pod komputer i okazało się, że sonda lambda nie działa prawidłowo, tzn. na jałowo ma około 40mV, a jak się przygazuje to maksymalnie 120 mV. Zamontowana sonda miała nie typową charakterystykę przewodów oraz masa tej sondy nie była masą silnika. Po odebraniu samochodu od mechanika okazało się, że sonda została wymieniona na uniwersalną Boscha, ale masa tej sondy jest podłączona pod masę silnika. Mechanik pospawał dziurę pod kolektorem (wydech) i wymienił przewody zapłonowe i świece. Samochód sprawuje się lepiej - nie szarpie na dużych obrotach, ale problem z dużym spalaniem pozostał. Dodam, że poza tym spalaniem nie zaobserwowałem już żadnego innego problemu w tym autku.
Więc mam pytanie, czy w tym silniku masa sondy powinna być masą silnika?
Gdzie dalej szukać, co robić, aby rozwiązać ten problem?
Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu.