Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wyważanie śmigła DD-2510 (2,5x1)

09 Apr 2012 20:02 2535 20
  • Level 18  
    Jak w temacie, jak wyważyć takie maleństwo? Oryginalnie śmigło ma otwór o średnicy 0,8mm. Rozwierciłem otwór do 1,4mm ponieważ ośka silniczka ma 1,5mm. Nie zmienia to faktu, że nie znalazłem żadnej wyważarki do takich maleństw. Wyważarki dostępne na rynku mają gwint o średnicy bodajże M4. Próbowałem już wyważyć śmigło z pomocą wiertła 1,4mm, z którego odciąłem część z ostrzami a zostawiłem sam trzpień. Niestety po zaostrzeniu jednego końca, okazało się, że nie jestem w stanie wykonać ostrza centrycznie.

    Czy jest jakiś domowy sposób na wyważenie tych śmigieł. Jakiś patent, którego nie znam? Próbowałem już wyważyć śmigło, ale niestety pomimo moich ogromnych starań, silnik wpada w drgania przy pewnych obrotach.

    Śmigieł potrzebuję do tego maleństwa.
    [30.03.2021, webinar elektroda] Nowoczesna diagnostyka maszyn, monitorowanie i przewidywanie awarii. Zarejestruj się
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    A gdybyś tymczasowej osi tego śmigiełka pozwolił swobodnie się turlać po dwóch równoległych (miejsce na śmigło) płaszczyznach podparcia?
    Na myśl przychodzi mi jeszcze wykorzystanie jakiegoś delikatnego mechanizmu np osi z koła balansowego zegarka. Sama oś może mieć wymaganą średnicę, a jest ładnie łożyskowana na końcach.
    A jeśli śmigło pozostawić sobie na mocno napiętej cienkiej nici przewleczonej przez otwór?
  • Level 18  
    W tej chwili teoretycznie w grę wchodzi wyważanie tylko przy otworze 1,4mm. Wydaje mi się, że wyważanie nie miałoby sensu przed rozwierceniem. Dochodzi jeszcze niestety problem pustych przestrzeni wewnątrz tulei śmigła. Jest to chyba wina metody wtryskiwania tworzywa do form. Po rozwierceniu jak się zajrzy do otworu to widać, że są tam puste przestrzenie. Czytałem już o tym na jakimś forum modelarskim. Bardzo możliwe, że jeszcze przed wyważaniem spróbuję zalać te puste przestrzenie jakąś żywicą, ewentualnie klejem epoksydowym. Już sobie wymyśliłem do tego metodę, dzięki temu śmigło będzie lepiej wyważone w samej tulei.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    A w czym ci przeszkadzają te puste przestrzenie? Raczej nie zmniejszą wytrzymałości śmigła, a stanowią o mniejszej masie. Jaka to metoda?
  • Level 18  
    Jeśli są tylko z jednej strony, to będą powodowały bicie śmigła na bok, z czym trudno sobie poradzić (oczywiście można coś dokleić na zewnątrz z boku, ale to przy dużych śmigłach jest wykonalne).
    Metoda na zalanie tych przestrzeni wydaje mi się dość prosta, mam pręt teflonowy, dam komuś do wytoczenia na 1,4mm, albo wysmaruję jakimś smarem silikonowo teflonowym to wiertło, którego używałem do wyważania. Od góry przez igłę wstrzyknę odrobinę żywicy, a od dołu wcisnę wiertło. Nadmiar żywicy zostanie wypchnięty a puste przestrzenie wypełnią się żywicą niejako kompresowaną przez wciskane od dołu wiertło. Jak żywica zwiąże to bez problemu wyciągnę wiertło.

    Co do masy śmigła, to nie jest ona aż tak krytyczna, śmigło waży około 0,6g, dobędą mu co najwyżej setne części grama, które mają wpływ niestety na wyważenie i drgania.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Ciężko ci będzie w ten sposób to zrobić, bo jak wciśniesz ciasno pasowaną oś, to utworzysz poduszkę powietrzną i nie zapełnisz jej żywicą. jeśli te komory są wewnątrz i nie stanowią problemu, to sprawę załatwisz wyważeniem. Ewentualnie nawiercić cienkim wiertłem otworek i wtedy wstrzyknąć od środka wypełniacz by wypłynął na zewnątrz, a następnie wcisnąć oś, by nie trzeba było wykonywać otworu od nowa.
    Ale czy osiągasz aż takie obroty, by wpływ tego niewyważenia był odczuwalny?
  • Level 18  
    Błażej wrote:
    Ciężko ci będzie w ten sposób to zrobić, bo jak wciśniesz ciasno pasowaną oś, to utworzysz poduszkę powietrzną i nie zapełnisz jej żywicą.


    Może źle opisałem, albo źle mnie zrozumiałeś. Żywicę wcisnę tam gdy dno tylko będzie zatkane wiertłem. Wiertło, a raczej to co po nim zostało, jest z ostrzem. Jak wcisnę żywicę i zacznę od spodu wciskać to ostrze to powinno ono rozpychać żywice na boki, dając możliwość powietrzu na wyjście. Nawet podejrzewam, że nie będzie z tym problemu, bo żywice są dość płynne i wstrzykując ją powoli powinienem wypchnąć bez problemu powietrze. Użyję oczywiście igły, żywica spokojnie przejdzie przez igłę o średnicy około 1mm. Teraz przyszło mi do głowy coś jeszcze, mianowicie gazowanie żywicy, ale przy tak małej objętości to chyba można to pominąć.

    Jeśli chodzi o obroty, to ich nie mierzyłem, silnik ma 6100kv, więc osiągnie około 20k obr/min przy zasilaniu 1s. Wierz mi, że w przypadku quadrocoptera i to jeszcze tej wielkości takie drgania psują wszystko.


    Link


    Filmik z pierwszą próbą jako tako wyważonego śmigła. Może tego nie widać, ale całość wpada w oscylacje przy pewnych obrotach, co jest pewnie następstwem złego wyważenia.
  • Level 38  
    Potrzebna jest do tego wyważarka magnetyczna. Wciskasz śmigło na zaostrzony z obu stron trzpień, wkładasz do wyważarki magnetycznej i w zależności od metody dodajesz lub ujmujesz materiału.
  • Level 18  
    RitterX wrote:
    Potrzebna jest do tego wyważarka magnetyczna. Wciskasz śmigło na zaostrzony z obu stron trzpień, wkładasz do wyważarki magnetycznej i w zależności od metody dodajesz lub ujmujesz materiału.


    A przeczytałeś co napisałem w pierwszym poście? Nie ma na rynku żadnej wyważarki, która umożliwiłaby założenie tak małego śmigła, z tak małym otworem, a przynajmniej ja takiej nie widziałem, a przejrzałem kilkanaście sklepów polskich i zagranicznych.

    Śmigło wyważałem na trzonie wiertła, z obciętym ostrzem i zaostrzonym w stożek końcu, włożonym pomiędzy 2 magnesy neodymowe. Metodę znam, tylko nie ma gotowej wyważarki, a ja nie jestem sam w stanie zrobić idealnego pręta o średnicy 1,4mm z idealnie zaostrzonymi końcami. Nieosiowość stożka rzędu setnych części milimetra na końcu niestety powoduje, że w zależności od tego jak śmigło zostało założone na wiertło, to raz łopatka jest wyżej raz niżej.

    Wczoraj przetestowałem inną metodę, położyłem ten pręt na 2 szklanych miseczkach na krawędziach i okazało się, że jest to najlepsze wyjście w tej chwili. Udało mi się wyważyć łopaty śmigła, pozostało wyważyć trzon, bo jedna ze stron jest niestety cięższa. Już w tej chwili jest lepiej, już aż tak nie drży. Niestety przy pewnych prędkościach śmigło wpada w rezonans i znowu drga, ale już chyba nic z tym nie zrobię. Śmigło jest zbyt małe, łopaty zbyt lekkie i cienkie, aby dało się z niego zrobić ideał. Niestety chińczycy nie popisali się jakością. Porównywałem śmigła "markowe" GWS i śmigła prawe z hobbykinga i dzieli je mała przepaść. Nigdzie indziej nie kupię takich małych śmigieł prawych. GWS robi komplety dopiero od 5030 a to już krowa przy moim kopterze.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Niestety ale jest tak jak mówisz - lepiej nie będzie. Odnośnie pręta i jego centrowania - zrobisz to wystarczająco dokładnie tylko na tokarce i przy precyzyjnym zamocowaniu w uchwycie (najlepiej tuleją).

    Ja na Twoim miejscu, jeśli koniecznie chcesz balansować łopaty aż tak dokładnie (wiadomo - byle uderzenie i cała robota od nowa) zrobił bym to na silniku i przy pełnej prędkości - musiałbyś dodać szybki enkoder, a za pomocą dźwięków można określić jak bije wirnik.

    Musiałbyś wytworzyć sztuczny dźwięk o tej samej częstotliwości co dźwięk wibracji i manewrując fazą określić gdzie jest aktualnie źródło nierówności. Ale to robi się trochę sztuka dla sztuki i sama aparatura do tego to więcej pracy niż przebranie 100 śmigieł i wybranie tych 2 które mają najmniejsze bicie :)
  • Level 18  
    McRancor wrote:
    Musiałbyś wytworzyć sztuczny dźwięk o tej samej częstotliwości co dźwięk wibracji i manewrując fazą określić gdzie jest aktualnie źródło nierówności. Ale to robi się trochę sztuka dla sztuki i sama aparatura do tego to więcej pracy niż przebranie 100 śmigieł i wybranie tych 2 które mają najmniejsze bicie :)


    Hmm, to już chyba prościej byłoby zrobić stroboskop na jakimś ledzie mocy. Dałeś mi trochę do myślenia, to mogłoby wypalić. Mógłbym bez problemu zrobić stroboskop na mikrokontrolerze z częstotliwością sterowaną z dokładnością do pojedynczych Herców.

    Martwią mnie najbardziej drgania przy określonych obrotach, już w tej chwili nawet przy maksymalnych obrotach drgania są minimalne, ale jak ujmuję obrotów, to w pewnym momencie, po prostu robi się masakra. Stłumić drgania można albo przechodząc przez ten punkt, w górę lub w dół, bądź złapanie mocniej silnika i puszczenie. Z jakiegoś powodu śmigło wpada w rezonans a to może się okazać gwoździem do trumny dla gotowego koptera, czego bym oczywiście nie chciał.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    To już niestety wina luzów. Może się okazać że jak uda Ci się pięknie wyważyć śmigło, to mimo wszystko rezonans będzie powstawał. Za duże prędkości, słabe łożyskowanie i jakość materiałów. Nie myślałeś żeby zmienić koncepcję? Mniejsza prędkość + większy skok łopat. Bo powoli zaczynasz dochodzić do problemów z napędów typu EDF :)
  • Level 23  
    Może postaraj się tą metodą Link. Tylko cały zespół silnik + śmigło.
    Quote:
    Stłumić drgania można albo przechodząc przez ten punkt, w górę lub w dół, bądź złapanie mocniej silnika i puszczenie.

    Może masz jakieś luzy na panewkach, bo chyba są tam panewki? Kropla oleju noże poprawić sprawę. Jak ulotnisz koptera pochwal się.
  • Level 18  
    zdziwiony wrote:
    Może postaraj się tą metodą Link. Tylko cały zespół silnik + śmigło.


    Już widziałem ten filmik gdy szukałem metody, ale tak jak ktoś pisał w komentarzach w tym przypadku była przeciwwaga do naklejki na silniku. Może powinienem nagrać film z widokiem na silnik i śmigło, byłoby dokładniej widać mój problem.

    Silniczek ma chyba 2 miniaturowe łożyska, na pewno jedno bo widać je od góry, możliwe, że są 2 bardzo blisko siebie bo jedno od spodu, ale tego nie jestem pewny.

    Wydaje mi się, że dużo lepiej nie będzie niż jest w tej chwili.
  • Level 23  
    Faktycznie to są typowe bezszczotki na łożyskach. Miałem wrażenie że robisz na silnikach szczotkowych od mikroheli. Nieraz taką dziwną pracę w pewnym zakresie obrotów powoduje regulator, ale tutaj to chyba faktycznie jakieś rezonanse.
  • Level 18  
    zdziwiony wrote:
    Nieraz taką dziwną pracę w pewnym zakresie obrotów powoduje regulator, ale tutaj to chyba faktycznie jakieś rezonanse.


    Zgodnie z instrukcją regulatora zmieniłem timing na wysoki, bo silnik ma wysokie kv i rzeczywiście pracuje lepiej, ale możliwe, że dla tej konkretnej prędkości coś jest nie tak.
    Jak nie zapomnę to nagram jutro nowy film z lepszym widokiem na silnik i śmigło.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Sabre wrote:

    Silniczek ma chyba 2 miniaturowe łożyska, na pewno jedno bo widać je od góry, możliwe, że są 2 bardzo blisko siebie bo jedno od spodu, ale tego nie jestem pewny.


    Te małe silniki mają łożyska ślizgowe i luzy mają i będą miały. Mało tego, łożyska są istotnie z jednej strony wirnika i przez to nie są rozłożone optymalnie (za komutatorem z tyłu nie ma żadnego podparcia.
  • Level 18  
    McRancor wrote:
    Te małe silniki mają łożyska ślizgowe i luzy mają i będą miały. Mało tego, łożyska są istotnie z jednej strony wirnika i przez to nie są rozłożone optymalnie (za komutatorem z tyłu nie ma żadnego podparcia.


    To są silniki bezszczotkowe, nie znam się na miniaturowych łożyskach, ale wydaje mi się, że są one kulkowe, nie jestem tylko pewny ilości, czy jest 1 czy 2. Powinny być 2 według mnie, ale nie zagłębiałem się aż tak bardzo w budowę tej miniaturki.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    A to zwracam honor - myślałem że robisz to na zwykłych "szczotach".

    Do tego silnika dedykowane śmigło to 3x2, więc dając 2,5x1 zabierasz mu bardzo dużo niezbędnego ciągu. Z tego co piszą to na 3x2 wytwarza ~30g ciągu, ale tylko przez 10s. Mierzyłeś ciąg na tych śmigłach co masz?

    Zmierz ciąg, a jak mało 3x2 stjuningowane do 2,5x2 powinny lepiej podejść :)
  • Level 18  
    McRancor wrote:
    Z tego co piszą to na 3x2 wytwarza ~30g ciągu, ale tylko przez 10s. Mierzyłeś ciąg na tych śmigłach co masz?


    Ja na jakimś forum czytałem, że przy 2,5x1 jest około 33g ciągu. Nie bardzo mam jak zmierzyć ciąg, ale podejrzewam, że powinno wystarczyć. Waga wszystkiego z akumulatorkiem 1000mAh (22g sam akus), to około 65g. Zgodnie z zasadą, że kopter powinien startować pomiędzy 1/3 a 2/3 pełnego ciągu powinienem spokojnie mieścić się w tym zakresie, nawet jeśli nie uzyskam 30g ciągu maksymalnie. Niestety posiadam dość ciężką elektronikę - 14,5g (Hobbyking v2), najwyżej będę odchudzał całość przez założenie lżejszego akumulatorka. W najgorszym wypadku, czego raczej nie przewiduję, będę zakładał większe silniki, które powinny dać mi przy tych samych śmigłach około 45g.
  • moderator of Robotics
    Jeżeli masz wagę (nawet kuchenną), to i ciąg zmierzysz. Stawiasz silnik na wadze, śmigło montujesz odwrotnie (pamiętamy o zmianie obrotów), tak by wciskało silnik w wagę.
    Po wytarowaniu wagi, uruchamiasz silnik i dostajesz wynik ciągu. A jak połączysz to z pomiarem prądu i napięcia, to masz normalną, pełnoprawną hamownię.