Witam
Jak jak w temacie mam w/w fiestę i same z nią problemy. Kilka dni temu auto zaczęło mi przebierać tzn. nie pali na jeden gar. Wymieniłem świece i kable, przejechałem kilometr i dalej to samo. Zauważyłem, że na zimnym silniku objawy są mniejsze tzn da się jakoś jechać, natomiast kiedy się silnik rozgrzeje, jest tragedia. Jadąc na zimnym silniku objawy są sporadyczne, czyli szarpnięcie raz poraz strzeli w filtr powietrza. Natomiast po rozgrzaniu szarpie podczas jazdy strzela cały czas w filtr powietrza, nierówno pracuje. Zauważyłem, że raz są trzy świece wypalone, a jedna czarna, natomiast za drugim razem wszystkie świece są okopcone czarne. Miałem kiedyś podobny problem, ale winny był moduł zapłonu po wymianie było ok. Rano strasznie kopci na zimnym silniku na fioletowo. Nie wiem co to może być czy znów cewka, uszczelniacze zaworów czy może pierścienie?!
Proszę o porady
Pozdrawiam
Jak jak w temacie mam w/w fiestę i same z nią problemy. Kilka dni temu auto zaczęło mi przebierać tzn. nie pali na jeden gar. Wymieniłem świece i kable, przejechałem kilometr i dalej to samo. Zauważyłem, że na zimnym silniku objawy są mniejsze tzn da się jakoś jechać, natomiast kiedy się silnik rozgrzeje, jest tragedia. Jadąc na zimnym silniku objawy są sporadyczne, czyli szarpnięcie raz poraz strzeli w filtr powietrza. Natomiast po rozgrzaniu szarpie podczas jazdy strzela cały czas w filtr powietrza, nierówno pracuje. Zauważyłem, że raz są trzy świece wypalone, a jedna czarna, natomiast za drugim razem wszystkie świece są okopcone czarne. Miałem kiedyś podobny problem, ale winny był moduł zapłonu po wymianie było ok. Rano strasznie kopci na zimnym silniku na fioletowo. Nie wiem co to może być czy znów cewka, uszczelniacze zaworów czy może pierścienie?!
Proszę o porady
Pozdrawiam