Witam.
Mam kłopot z APS-250, dwa miesiące temu rozładował mi akumulator. Poczytałem trochę na forum co i jak, kupiłem nowy akumulator (stary był już do niczego) pokombinowałem trochę i na koniec odłączyłem alarm od zasilania (tak przynajmniej myślałem do tej pory). Wczoraj rano próbuje odpalić silnik i nie mogę zakręcić rozrusznikiem (pyrka tylko coś i przygasają kontrolki), alarm mam wyłączony z kluczyka pod maską (pilota brak), po przekręceniu kluczyka od alarmu zaczyna wyć a poza tym wszystko tak samo. Akumulator rozładowany i właśnie go ładuje. Mam tylko jedno pytanie, jak wyłączyć lub wyciągnąć ten alarm tak żebym już więcej nie miał z nim problemu? Teraz jestem poza krajem i z tego co się orientuje wizyta u specjalisty jest zbyt kosztowna, samochód to polo z 96 roku a alarm ma już pewnie podobny wiek, wiec lepiej go zostawić na parkingu niż pchać się w koszty.
Pozdrawiam i proszę o rady.
Łukasz.
Mam kłopot z APS-250, dwa miesiące temu rozładował mi akumulator. Poczytałem trochę na forum co i jak, kupiłem nowy akumulator (stary był już do niczego) pokombinowałem trochę i na koniec odłączyłem alarm od zasilania (tak przynajmniej myślałem do tej pory). Wczoraj rano próbuje odpalić silnik i nie mogę zakręcić rozrusznikiem (pyrka tylko coś i przygasają kontrolki), alarm mam wyłączony z kluczyka pod maską (pilota brak), po przekręceniu kluczyka od alarmu zaczyna wyć a poza tym wszystko tak samo. Akumulator rozładowany i właśnie go ładuje. Mam tylko jedno pytanie, jak wyłączyć lub wyciągnąć ten alarm tak żebym już więcej nie miał z nim problemu? Teraz jestem poza krajem i z tego co się orientuje wizyta u specjalisty jest zbyt kosztowna, samochód to polo z 96 roku a alarm ma już pewnie podobny wiek, wiec lepiej go zostawić na parkingu niż pchać się w koszty.
Pozdrawiam i proszę o rady.
Łukasz.