Witam wszystkich!!
Problem mój polega na tym że nie mogę auta gasić kluczykiem auto to VW polo 1.3 3F (benzin) z 1991r bez gazu:(
Mianowicie wszystko zaczęło się po swapie silnika na z 1.0 na 1.3 wielopunkt, silnik pochodził również z polo wszystko P&P!!. Wszystko ładnie działa, auto odpala, ale zgasić już go nie mogę;/ widz polega na tym że po przekręceniu kluczyka w pozycję wył. silnik dalej pracuje obrotek działa wskaźniki paliwa i temp też, na początku myślałem że to wina wiązki silnika bo ta co miałem z silnikiem trochę grzebana była, wymieniłem cała wiązkę silnika łącznie ze skrzynką bezpieczników myślałem że to jest to i nic to samo co było! zacząłem sprawdzać, kostka stacyjki jest ok(bo po odpięciu wtyczki z kostki silnik dalej działa, wszystkie jakie są przekaźniki zostały sprawdzone, alternator też był wymieniany na inny nic nie pomogło, przewody zasilające alternator też były sprawdzane, alarm, centralny zamek, radio, też. Nie mam już pomysłów i zgłaszam się do was panowie pomóżcie!
Dodam jeszcze że zaobserwowałem takie coś że jak zapalam i od razu kluczyk w dół to zgaszę auto, a jak pochodzi kilka sekund to już kaplica, mogę zabrać kluczyki i iść do domu a on chodzi.
Problem mój polega na tym że nie mogę auta gasić kluczykiem auto to VW polo 1.3 3F (benzin) z 1991r bez gazu:(
Mianowicie wszystko zaczęło się po swapie silnika na z 1.0 na 1.3 wielopunkt, silnik pochodził również z polo wszystko P&P!!. Wszystko ładnie działa, auto odpala, ale zgasić już go nie mogę;/ widz polega na tym że po przekręceniu kluczyka w pozycję wył. silnik dalej pracuje obrotek działa wskaźniki paliwa i temp też, na początku myślałem że to wina wiązki silnika bo ta co miałem z silnikiem trochę grzebana była, wymieniłem cała wiązkę silnika łącznie ze skrzynką bezpieczników myślałem że to jest to i nic to samo co było! zacząłem sprawdzać, kostka stacyjki jest ok(bo po odpięciu wtyczki z kostki silnik dalej działa, wszystkie jakie są przekaźniki zostały sprawdzone, alternator też był wymieniany na inny nic nie pomogło, przewody zasilające alternator też były sprawdzane, alarm, centralny zamek, radio, też. Nie mam już pomysłów i zgłaszam się do was panowie pomóżcie!
Dodam jeszcze że zaobserwowałem takie coś że jak zapalam i od razu kluczyk w dół to zgaszę auto, a jak pochodzi kilka sekund to już kaplica, mogę zabrać kluczyki i iść do domu a on chodzi.