Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Vectra B centralny zamek nie działa

14 Kwi 2012 17:56 6882 8
  • Poziom 13  
    Witam. Problem to Opel vectra B. Dokładniej nie działa centralny zamek. Pilot niby chodzi bo dioda się świeci i czasami słychać jakieś cyknięcie także się nie rozstroił. Gdy próbuję zamknąć auto z kluczyka to też nic. Zamyka tylko drzwi kierowcy. Mógł by ktoś podpowiedzieć gdzie szukać usterki bo już całą sobotę przy tym grzebię i nic. Dodam jeszcze że centralka niby sprawna bo sygnał podaje. Przewody też sprawdzone. Słyszałem coś że może to być wina siłownika w drzwiach kierowcy że tam jest jakiś sterownik całego centralnego tylko że nic na ten temat w sieci nie znalazłem. Proszę o jakieś rady co mogło się uszkodzić.
  • Poziom 21  
    w sieci jest tego milion, ale tak , centralka jest po prawej stronie w nogach pasażera w słupku, plus czerwony, masa brązowy, impuls zamknij brązowo czerwony, otwórz brązowo biały,( z kołka w drzwiach )pradowe na silniczki w siłownikach to czarno czerwony i czarno żółty, jeśli masz ryglowanie to na rygle jeszcze idzie impuls prądowy czarno niebieskim, a sterowanie z ryglem to niebiesko czerwony zamyka i domyka szyby a czerwono biały otwiera zaryglowane zamki. więcej się nie da .
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    daworz napisał:
    niby chodzi
    daworz napisał:
    niby sprawna
    daworz napisał:
    nic na ten temat w sieci nie znalazłem.
    daworz napisał:
    już całą sobotę przy tym grzebię i nic.
    Nie komentuję. Czemu nie zajmiesz się czymś, o czym masz pojęcie?
  • Poziom 19  
    Sprawdź klapę bagażnika czy to sedan/hatchback/kombi jak tam się zrobi zwarcie to sterownik może się uszkodzić a czasem generuje dziwne zachowania,
  • Poziom 13  
    Pawel wawa napisał:
    daworz napisał:
    niby chodzi
    daworz napisał:
    niby sprawna
    daworz napisał:
    nic na ten temat w sieci nie znalazłem.
    daworz napisał:
    już całą sobotę przy tym grzebię i nic.
    Nie komentuję. Czemu nie zajmiesz się czymś, o czym masz pojęcie?


    Zdziwiłbyś się ale jakieś pojęcie mam w tych sprawach może nie tak duże jak ty ale przecież po to jest forum i internet żeby się dowiedzie czegoś więcej i nauczyć. W ten sposób zdobywam doświadczenie i swoje auto naprawiam sobie sam w miarę możliwości a nie wydaję kupę kasy na jakiś elektroników który za poprawienie jednego kabelka woła 100 zł.
  • Poziom 42  
    daworz napisał:
    a nie wydaję kupę kasy na jakiś elektroników który za poprawienie jednego kabelka woła 100 zł.

    A zauważyłeś ile czasu już poprawiasz ten "jakiś" kabelek i ile byś za to wziął kasy, jakbyś naprawiał za pieniądze?
    Chcesz się z tym pieprzyć przez tydzień a ktoś za stówę ogarnąłby to w godzinę to nie warto by było mieć spokój i działający zamek?
    Ale nie, ty jesteś lepszy niż jakiś elektronik za nic biorący kasę.....
  • Poziom 17  
    Tam typowa usterka jest mikroprzelacznik.Kolega tez mial problem z tym.
  • Poziom 13  
    autoas napisał:
    daworz napisał:
    a nie wydaję kupę kasy na jakiś elektroników który za poprawienie jednego kabelka woła 100 zł.

    A zauważyłeś ile czasu już poprawiasz ten "jakiś" kabelek i ile byś za to wziął kasy, jakbyś naprawiał za pieniądze?
    Chcesz się z tym pieprzyć przez tydzień a ktoś za stówę ogarnąłby to w godzinę to nie warto by było mieć spokój i działający zamek?
    Ale nie, ty jesteś lepszy niż jakiś elektronik za nic biorący kasę.....


    Tak chcę się z tym bawić cały tydzień może i nawet miesiąc. Nikt mnie nie ściga. Grzebanie przy aucie sprawia mi przyjemność i zajęcie na wolne popołudnia. Lubię to i to chyba nic złego że chcę sobie to naprawi sam a tą stówkę wydać np na co innego. Jak ci coś nie pasuje to nie udzielaj się swoimi nic nie wnoszącymi do tematu wypowiedziami. Dziękuję.
  • Poziom 42  
    daworz napisał:
    Lubię to i to chyba nic złego że chcę sobie to naprawi sam

    Nie naprawisz tego sam, chyba że przez przypadek....
    Nie znasz się i po prostu cię nie stać na prawdziwą usługę...i od razu oskarżasz wszystkich którzy mają wiedzę, zakład, płacą podatki...od naciągaczy, a z czego żyjesz z naciągania rodziców czy kogoś innego...... i co takiego wnosisz na forum?