logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Nie kręci rozrusznik i brak świecenia świec żarowych (MB C220 CDI (KOMBI), 150KM

pkraska123 15 Kwi 2012 11:01 5954 14
REKLAMA
  • #1 10795575
    pkraska123
    Poziom 9  
    Nie kręci rozrusznik i brak świecenia świec żarowych.

    Witam wszystkich.
    Zwracam się z prośbą o pomoc ponieważ mam dziwny przypadek ze swoim MB C220 CDI automat.
    Na wstępie wspomnę że wiele czytałem na Forum ale takiego złożonego przypadku nie znalazłem jaki wystąpił w moim aucie i dlatego swój przypadek postanowiłem opisać.
    A więc do rzeczy, w tegoroczne ferie wybrałem się z synem w góry :usmiech: , w dzień wyjazdu po uruchomieniu auta wyskoczyły mi dwa komunikaty. Pierwszy dotyczył problemu z akumulatorem, drugi dotyczył ESP. Nie ukrywam zdziwiło mnie to bardzo ponieważ takie coś wyskoczyło po raz pierwszy. Zgasiłem auto i uruchomiłem ponownie… komunikatów już nie było i auto zachowywało się właściwie a więc podjąłem decyzję że jedziemy. Dojechaliśmy w góry i nic niepokojącego z autem nie zauważyłem…było gaszone i uruchamiane kilkakrotnie w trakcie podróży.
    Auto postało sobie 4 dni, w dzień wyjazdu uruchomiłem silnik… wszystko działa ok, więc w drogę.
    Po przejechaniu 150 km po ukochanych naszych drogach postanowiłem zrobić sobie pauze na papieroska i oczywiście silnik zgasiłem.
    Po 20 min wsiadłem do auta i auto już nie pali…tzn. po włożeniu kluczyka do stacyjki blokada kierownicy została zwolniona, a więc przekręcam kluczyk w pozycję 1 zapalają się kontrolki na desce i na zapłon a on milczy, zero reakcji (rozrusznik nie kręci) a skrzynia automat ustawiona na P. Syn zauważył że po przekręceniu kluczyka w pozycję 1 nie zapala się kontrolka świec żarowych(świece żarowe(komplet)wymienione na początku stycznia br.)
    Próbowałem na różne sposoby, zamykałem i otwierałem auto pilotem, sprawdziłem wszystkie możliwe bezpieczniki, ,,pobawiłem się lewarkiem zmiany biegów” na desce wyświetla się napis P a więc wszystko ok a on nie kręci.
    Wezwałem pomoc drogową…człowiek z pomocy drogowej wykonał te same czynności co ja i nic nie pomogło, a więc hol i warsztat. W serwisie też nic nie ustalono, zostałem na lodzie w te zimne dni. Podjąłem decyzję że auto zostawiam i wracam pociągiem do domu. Auto zostało wypchnięte na zewnątrz serwisu pod chmurkę (-18 stopni).
    W między czasie organizowałem lawetę. Udało się (kolega załatwił sprzęt i wyjechał po mnie). Dojechaliśmy na miejsce postoju auta (godzina 5 rano a mrozu -19 stopni) Kolega mówi spróbuj go odpalić, a ja do auta zapłon, świece żarowe się zapaliły ku mojemu zdziwieniu, trach a on pali. Złośliwiec prawda. Więc go nie gasiłem i szczęśliwie nim wróciłem do domu…niby wszystko ok. Nie do końca ponieważ w dniu wczorajszym problem się powtórzył. Poprosiłem kolegę żeby podjechał i coś we dwóch może zaradzimy. Przede wszystkim w dniu wczorajszym poczytałem trochę na forum i przyszło mi do głowy żeby podłączyć dodatkowe źródło zasilania. Podłączyliśmy się do baterii w aucie kolegi, zapłon, auto pali. Nadmienię że moja bateria w stanie spoczynku ma 12,5V natomiast w czasie ładowania 14,3V więc moim zdaniem właściwie (być może napięcie jest ok a prąd rozruchu jest za słaby…ale to tylko moje przypuszczenia)

    Bardzo proszę o pomoc.
    Dziękuje i pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #2 10795610
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Teraz dokładnie opisz, gdzie podłączyłeś przewody rozruchowe.
  • REKLAMA
  • #3 10795657
    pkraska123
    Poziom 9  
    Przewody podłączyłem bezpośrednio do swojego akumulatora (szelki dawca-biorca).
    Problem powtarzał się sporadycznie a teraz się nasilił. Pukanie w przekaźniki nic nie pomaga, bezpieczniki też są ok. Jak ten problem się pojawia to tylko pomaga obce źródło zasilania z innego auta i auto pali... tak jak by potrzebowało jakiegoś dziwnego wzbudzenia...bardzo ciekawe a zarazem wkurzające.

    Pozdrawiam

    Dodano po 16 [minuty]:

    Pawel wawa napisał:
    Teraz dokładnie opisz, gdzie podłączyłeś przewody rozruchowe.


    Ponadto chcę powiedzieć że akumulator wymieniłem na nowy (100Ah, 900A rozruch)
  • #4 10795792
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    No to gdzieś jest znaczny spadek napięcia. Trzeba szukać.
  • #5 10795952
    pkraska123
    Poziom 9  
    Pawel wawa napisał:
    No to gdzieś jest znaczny spadek napięcia. Trzeba szukać.


    Czy może to być spowodowane słabym stykiem np. na przekaźnikach?
    Bo jak siedzę w aucie i obserwuję lampkę podświetlenia wnętrza to światło niezbyt przygasa...czyli dużego poboru nie ma.

    Wszystkie przekaźniki w przednim SAM wyjmowałem, czyściłem i umieszczałem w swoich miejscach. Sam już nie wiem gdzie szukać problemu.

    Pozdrawiam.
  • #6 10797658
    chomik106
    Poziom 17  
    Spadku napięcia szukałbym na głównych masach i + pojazdu.
  • #7 10798686
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    chomik106 napisał:
    Spadku napięcia szukałbym na głównych masach i + pojazdu.
    Tak ale nie tylko. Jednym słowem miernik w dłoń. Możesz do pomiarów wykorzystać bezpieczniki.
  • REKLAMA
  • #8 10801983
    pkraska123
    Poziom 9  
    Pawel wawa napisał:
    chomik106 napisał:
    Spadku napięcia szukałbym na głównych masach i + pojazdu.
    Tak ale nie tylko. Jednym słowem miernik w dłoń. Możesz do pomiarów wykorzystać bezpieczniki.


    Witam ponownie.
    Dziękuje za podpowiedzi, a może komputer/sterownik silnika pada?
    Chyba odprowadzę auto do elektromechanika bo ja już nie mam pojęcia o co mu chodzi... przychodzą mi do głowy rożne pomysły, np. może imo blokuje, a może stacyjka wraz z kluczykiem wariuje albo jakiś przekaźnik antykradzieżowy (podobno zamontowany gdzieś w bagażniku przy kole zapasowym)...dziś tego nie sprawdzałem bo strasznie padało.

    Pozdrawiam.
  • #9 10804296
    pkraska123
    Poziom 9  
    Pawel wawa napisał:
    chomik106 napisał:
    Spadku napięcia szukałbym na głównych masach i + pojazdu.
    Tak ale nie tylko. Jednym słowem miernik w dłoń. Możesz do pomiarów wykorzystać bezpieczniki.


    I mam poważny problem.
    Już nie pomaga podpinanie przewodów rozruchowych, zrobił się martwy.
    Jak zwieram przekaźnik od rozrusznika w przednim SAM to rozrusznik kręci ale nie podaje paliwa, a więc chyba imo blokuje. Wiem że na forum nikt nie napisze jak to obejść ale może napisze na priv. Chciałem odprowadzić auto do fachowca a on mi się zbuntował i nie pali. Jest z automatyczną skrzynią biegów i hol jest odradzany a do mechanika mam 20km.
    Proszę o pomoc.
  • #10 10808062
    Andiv
    Poziom 32  
    W instrukcji obsługi pisze jak należy postępować w razie konieczności holowania. Ci co odradzają holowania powielają tylko bzdury. Jak się zastosujesz do zaleceń tam podanych nic się nie stanie. Co innego jak oszołomy ciągną automat 80km/h i więcej przez pół polski.
  • REKLAMA
  • #11 10808394
    pkraska123
    Poziom 9  
    Andiv napisał:
    W instrukcji obsługi pisze jak należy postępować w razie konieczności holowania. Ci co odradzają holowania powielają tylko bzdury. Jak się zastosujesz do zaleceń tam podanych nic się nie stanie. Co innego jak oszołomy ciągną automat 80km/h i więcej przez pół polski.


    Czyli tak jak mówisz... można holować nie więcej niż 50km/h i 50km trasy. Czy się nie mylę?
  • #12 10808984
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Kolego, nie lepiej skorzystać z lawety? To już nie są jakieś duże koszta. Bezpiecznie będzie i pewnie.
  • #13 10809067
    Andiv
    Poziom 32  
    Żeby nie było, nie powiedziałem że laweta jest bee, tylko wiem z doświadczenia, trochę się tego holowało, troche ludzie holowali i jakoś wszystko żyje, tylko trzeba z głową.
  • #14 10810573
    pkraska123
    Poziom 9  
    Pawel wawa napisał:
    Kolego, nie lepiej skorzystać z lawety? To już nie są jakieś duże koszta. Bezpiecznie będzie i pewnie.


    Dziękuje za podpowiedzi i za zainteresowanie tematem.
    Dziś załatwiam lawetę i do fachowca... mam nadzieje że sobie poradzi.
    Po naprawie napisze co się posypało w aucie.
  • #15 10852110
    pkraska123
    Poziom 9  
    pkraska123 napisał:
    Pawel wawa napisał:
    Kolego, nie lepiej skorzystać z lawety? To już nie są jakieś duże koszta. Bezpiecznie będzie i pewnie.


    Dziękuje za podpowiedzi i za zainteresowanie tematem.
    Dziś załatwiam lawetę i do fachowca... mam nadzieje że sobie poradzi.
    Po naprawie napisze co się posypało w aucie.



    Auto zaprowadziłem do fachowca oczywiście na lawecie ponieważ nie odważyłem się go holować.
    Okazało się że problem był w komputerze (sterowniku) CDI - uszkodzony.
    Wymiana na inny, przeprogramowanie i auto śmiga.
    Problem rozwiązany i teraz w czasie pracy silnika nie zapala mi się kontrolka świec żarowych.
    Dziękuje wszystkim za podpowiedzi.
    Pozdrawiam.
REKLAMA