Panowie, to mój pierwszy temat więc proszę o wyrozumiałość.
Chcę poruszyć problem kontroli płomienia w palnikach na owies/pelet wykonanych we własnym zakresie. Wiem że palniki na OOp posiadają takie układy. zabezpieczają one kocioł przed zalaniem paliwem po zaniku płomienia.
W moim palniku na pelet (jest w fazie konstrukcji) też przydało by się zabezpieczenie, które po zaniku płomienia wyłącza kocioł i sygnalizuje awarię.
Zaznaczam że nie jestem elektronikiem i nie potrafię zaprojektować takiego sterownika, raczej potrafię go zmontować mając schemat i wykaz części.
Napiszę z grubsza jak wyobrażam sobie jego działanie:
1. Po załączeniu palnika przez sterownik główny, układ kontroli po pewnym czasie (15-60s) sprawdza obecność płomienia.
a) Jeżeli płomień jest przechodzi w stan czuwania by po pewnym czasie (60-500s) powtórzyć operacje sprawdzenia
b) Jeżeli płomienia brak uruchamia zapalarkę (stycznik, przekaźnik) na określony czas (15-60S). Po tym czasie ponownie sprawdza obecność płomienia
c) Jeżeli płomień jest przechodzi w stan czuwania jak w pkt. a)
d) Jeżeli płomienia brak powtórnie uruchamia zapalarkę jak w b)
Po trzech nieudanych próbach wyłącza całość i sygnalizuje awarię.
Dodam - Sterownik główny kotła jest odrębnym urządzeniem i ma być urządzeniem nadrzędnym, to on włącza układ kontroli przez przejście w stan "praca".
Układ kontroli startuje od "0" po każdym załączeniu przez sterownik główny.
Układ kontroli wyłącza jednak awaryjnie zasilanie całości po nieudanych próbach odpalenia palnika i sygnalizuje awarię.
Oczywiście zależy mi by układ kontroli nie był drogi w wykonaniu.
Jeśli temat spotka się z zainteresowaniem to napiszę dalej szczegółowo po co takie udziwnienie Very Happy .
Chcę poruszyć problem kontroli płomienia w palnikach na owies/pelet wykonanych we własnym zakresie. Wiem że palniki na OOp posiadają takie układy. zabezpieczają one kocioł przed zalaniem paliwem po zaniku płomienia.
W moim palniku na pelet (jest w fazie konstrukcji) też przydało by się zabezpieczenie, które po zaniku płomienia wyłącza kocioł i sygnalizuje awarię.
Zaznaczam że nie jestem elektronikiem i nie potrafię zaprojektować takiego sterownika, raczej potrafię go zmontować mając schemat i wykaz części.
Napiszę z grubsza jak wyobrażam sobie jego działanie:
1. Po załączeniu palnika przez sterownik główny, układ kontroli po pewnym czasie (15-60s) sprawdza obecność płomienia.
a) Jeżeli płomień jest przechodzi w stan czuwania by po pewnym czasie (60-500s) powtórzyć operacje sprawdzenia
b) Jeżeli płomienia brak uruchamia zapalarkę (stycznik, przekaźnik) na określony czas (15-60S). Po tym czasie ponownie sprawdza obecność płomienia
c) Jeżeli płomień jest przechodzi w stan czuwania jak w pkt. a)
d) Jeżeli płomienia brak powtórnie uruchamia zapalarkę jak w b)
Po trzech nieudanych próbach wyłącza całość i sygnalizuje awarię.
Dodam - Sterownik główny kotła jest odrębnym urządzeniem i ma być urządzeniem nadrzędnym, to on włącza układ kontroli przez przejście w stan "praca".
Układ kontroli startuje od "0" po każdym załączeniu przez sterownik główny.
Układ kontroli wyłącza jednak awaryjnie zasilanie całości po nieudanych próbach odpalenia palnika i sygnalizuje awarię.
Oczywiście zależy mi by układ kontroli nie był drogi w wykonaniu.
Jeśli temat spotka się z zainteresowaniem to napiszę dalej szczegółowo po co takie udziwnienie Very Happy .