Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HelukabelHelukabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Samsung 300E7A - jak dbać o akumulator (bluetooth, wyłączać?)

16 Kwi 2012 10:27 5624 37
  • Poziom 9  
    Aby maksymalnie wydłużyć żywot akumulatora bezpieczniej będzie wyłączyć bluetooth? i jak się to właściwie robi (msconfig.exe - nie pokazuje mi się bluetooth w zakładce 'uruchamianie'). Bluetooth zawsze się uruchamia przy włączeniu laptopa a aktualnie kupiłam nowego notebooka i chcę dbać właściwie o baterię ;)

    W związku z tym (mimo że naprawdę przeczytała kilka wątków poświęconych tej tematyce) zastanawia mnie też czy zalecane będzie w moim przypadku podłączanie laptopa do ładowarki czy raczej wyciąganie akumulatora i jechanie na kablu : używam notebooka praktycznie tylko w swoim pokoju, nie przeszkadzałoby mi podpięcie do zasilania zewnętrznego. Bateria chyba prawidłowo zaczęła swój żywot - została 3 x rozładowana, zmniejszyłam sobie jasność lsd, tylko teraz nie wiem czy gdy moc spadnie do 40-60% mogę wyjąc baterię.

    Czekam cierpliwie na rozwój dyskusji ;)
  • HelukabelHelukabel
  • Pomocny post
    Poziom 25  
    Pracuj sobie spokojnie na zasilaniu sieciowym z włożoną baterią (moim zdaniem praca bez baterii jest głupotą i w specyficznych przypadkach - wzięte z życia może skutkować wysypaniem systemu) i się nie przejmuj... Niektóre laptopy np. Dell mają oprogramowanie, w którym ustawiasz profil pracy baterii przy podłączonym zasilaniu na normalny (ładowanie do 100%) i oszczędzający (ładowanie do około połowy pojemności). Czy twój takowe posiada???
  • Poziom 9  
    Nie zaznaczyłam tylko, że przeciętnie dziennie mam włączony laptop 4-6 godzin (z czego średnio 2-3 h służy mi tylko do odtwarzania muzyki w tle). Co do tych ustawień to nie mam pojęcia, musiałabym sprawdzić to, a powiedz - w trybie oszczędzającym ładowanie baterii trwa do 50% i potem automatycznie jest dopływ prądu z ładowarki blokowany? ;) i to jest lepsze, bo nie są całe cykle odtwarzane?
  • HelukabelHelukabel
  • Poziom 43  
    Część Samsungów posiada oprogramowanie zarządzające elektroniką baterii (ustawia ładowanie do 100% lub 80% pojemności). Powinno się raz na miesiąc lub dwa (czytałeś instrukcję?) kalibrować baterię to znaczy rozładować do zera i ładować i przy tej czynności funkcja przedłużania żywotności baterii ma być wyłączona (ładowanie do 100%). Reszta jak radzi kolega wyżej lub według instrukcji, jeśli tam napisano inaczej.
  • Poziom 9  
    Niestety ale czytałam calutką instrukcję i nie było zbyt wiele nawet o formatowaniu baterii (zrobiłam to dobrze nie licząc faktu, że podczas tych 3 pierwszych ładowań pracowałam na laptopie).

    "urzadzenie zarządzające elektroniką baterii" - Nic mi nie wiadomo o tym, wystarczy w takim razie, że przy 80-90% odłączę kabel żeby nie odtwarzało mi nowego cyklu, tak?

    Naładowałam dziś (czwarty raz) prawie do pełna, gdy zeszło do 55% wyłączyła, wyciągnęłam baterię i jednak śmigam na kabelku. Chcę oszczędzać ten akumulator w miarę możliwości ;) A jeśli chodzi o tryb, ustawiłam na oszczędny + jasność zmniejszona + tryb wygaszacza wyświetlacza chyba też ok, wrzucam prt screen. Wiem ze nie ma co bzikować, ale naprawdę codziennie musiałabym (jeśli używałabym akumulatora) ładować...
  • Poziom 25  
    Obyś się nie zdziwiła, jak jakiegoś pięknego dnia odepniesz zasilanie przez roztargnienie, albo samo padnie podczas aktualizacji systemu i posypie się struktura danych na dysku...

    Kupiłem jakiś rok temu laptopa Acer 9300 używanego bodajże przez 3 lata, jako domowy stacjonarny - zawsze pracował z oryginalną, podłączoną baterią i ta na dzień dzisiejszy trzyma ponad godzinę - wynik dla 17" niemłodej już maszyny bardzo przyzwoity.

    Twój laptop, twoja decyzja i ewentualnie twój problem ;-)
  • Poziom 9  
    struktura dysku ? chodzi Ci o ściągane dane ? niby jakim cudem jeśli codziennie będę wyłączała laptop normalnym trybem 'zamknij system' (nie hibernacji) :?:
  • Poziom 25  
    Kontynuując - dwa razy klientowi stawiałem system na nowym, wypasionym 17" laptopie Sony - od nowości nie raczył podłączyć baterii, zawartości dysku systemowego nie dało się odzyskać... Mija chyba trzeci miesiąc po ostatniej reanimacji i wymuszeniu na kliencie, by pracował z podłączoną baterią i laptop działa.

    Nowoczesne baterie spokojnie przeżyją stałe podłączenie pod zasilanie, a jak o nią zadbasz, jak pisaliśmy z helmud7543 powyżej, to spokojnie ci posłuży ze trzy lata.
  • Poziom 9  
    Ale dalej nie rozumiem tego problemu z dyskiem :/
    Nie mówię, że pozwolę mojej baterii się całkowicie rozłożyć nieużywanej, co tydzień/dwa wkładałabym ją przecież do laptopa. Tyle różnych opinii jest już na ten temat, że oszaleć zwyczajnie idzie takiej amatorce jak ja.
  • Poziom 15  
    arko Chodzi o to że jeśli padnie Ci zasilanie podczas aktualizacji systemu np. w skutek braku prądu w instalacji system mówiąc najkrócej przestanie działać i pozostanie tylko format wszystkich danych na dysku. Osobiście mam laptopa Hp 6820s używam go od jakichś 4 i pół roku. Z czego 90% czasu pracuje podłączony do prądu ale z włożoną baterią. Jak trzymał pod obciążeniem przy nowości godzinę 35 minut tak teraz pod pełnym obciążeniem pracuje godzinę i 25 minut. Więc nie widzę żadnego spadku wydajności. A trzymanie laptopa na samym kablu zasilającym wg mnie jest nieco nierozsądne. W każdej chwili może zabraknąć prądu w instalacji. Co zaowocuje albo utratą niezapisanych danych [Co może być irytujące w zależności jak u Ciebie z nawykiem zapisywania danych podczas pracy.] Albo uszkodzeniem systemu plików czy też dysku jako takiego. Niestety wypadki się zdarzają. Równie dobrze możesz zaczepić o kabel i go wypiąć całkowicie przypadkiem. A aż tak przejmować się o baterię to przesada. W każdym razie w mojej opinii.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    sylvia_doll napisał:

    1. Niestety ale czytałam calutką instrukcję i nie było zbyt wiele nawet o formatowaniu baterii (zrobiłam to dobrze nie licząc faktu, że podczas tych 3 pierwszych ładowań pracowałam na laptopie).

    2. "urzadzenie zarządzające elektroniką baterii" - Nic mi nie wiadomo o tym, wystarczy w takim razie, że przy 80-90% odłączę kabel żeby nie odtwarzało mi nowego cyklu, tak?

    3. Naładowałam dziś (czwarty raz) prawie do pełna, gdy zeszło do 55% wyłączyła, wyciągnęłam baterię i jednak śmigam na kabelku. Chcę oszczędzać ten akumulator w miarę możliwości ;) A jeśli chodzi o tryb, ustawiłam na oszczędny + jasność zmniejszona + tryb wygaszacza wyświetlacza chyba też ok, wrzucam prt screen. Wiem ze nie ma co bzikować, ale naprawdę codziennie musiałabym (jeśli używałabym akumulatora) ładować...

    1. Nie ma znaczenia. Ewentualnie, przy włączonym laptopie, proces ładowania baterii może trwać dłużej.
    2. Nie urzędzenie a oprogramowanie. Samsungi mają coś w stylu Samsung Battery Life czy jakoś tak, dokładnie nie pamiętam. Zasada jest ogólnie taka, że bateria ma własną elektronikę. Działa ona niezależnie od systemu, tego czy laptop jest włączony czy nie itp. Odpowiada ona za pomiar stanu ogniw w baterii i dostosowanie procesu ładowania/rozładowywania do tego stanu, odpowiada też za szacowanie pojemności. Samsungi mają jednak program, który przestawia tę elektronikę. Może ona pracować w dwóch trybach - ładowanie do ok 80% i ładowanie do 100%. Baterię trzeba od czasu do czasu kalibrować (elektronika sprawdza stan ogniw właśnie podczas używania czyli rozładowywani/ładowania baterii. Podczas tego procesu ustawienie powinno być na ładowanie do 100%, żeby kalibracja była skuteczniejsza. Taką procedurę (rozładowanie do zera - naładowanie do pełna) powinnaś przeprowadzać mniej więcej raz na miesiąc.
    3. Do oszczędzania baterii nie ma znaczenia czy wyjmiesz ją czy nie, jeśli i tak korzystasz tylko z zasilania sieciowego. Baterie we współczesnych laptopach nie są przeładowywane - gdy się naładują do pełna, elektronika nie wznowi ładowania gdy poziom spadnie np: do 99% a dopiero przy ok 95%. Natomiast wyjmując baterię tracisz funkcję, jaką w stacjonarnych komputerach pełnią UPS - przerwa w dopływie prądu powoduje natychmiastowe wyłączenie komputera. Jeśli moment ten nastąpi podczas zapisywania czegoś na dysku (np. jak to koledzy napisali, podczas aktualizacji, to następuje uszkodzenie danych - tak zwany błąd systemu plików - grozi on destabilizacją pracy systemu, niemożliwością jego uruchomienia a nawet uszkodzeniem innych danych, które były nienaruszone - i to cała historia z dyskiem). Pamiętaj, że konsekwentnie nieużywany akumulator też z czasem wysiądzie, żeby nie było potem sytuacji, że nie będziesz miała okazji nawet go użyć :-)

    Tak naprawdę, baterie padają szybciej w laptopach, których używa się często (codziennie) i głównie w terenie (bez dostępu do zasilania sieciowego). Wtedy niemal dzień w dzień, a nawet kilka razy dziennie, jest ładowanie/rozładowanie. Laptop używany jak stacjonarny (głównie na zasilaniu sieciowym, okazjonalnie lub w ogóle nie na baterii) będzie miał bardzo długo sprawną baterię. Przykład? Mój, mający już ponad 3 lata MSI, którego pojemność baterii spadła o 12% w stosunku do fabrycznej. Bateria, poza czynnościami konserwacyjnymi i serwisowym, nie wyjmowana, komputer pracuje niemal 24/h 7 dni w tygodniu, na zasilaniu sieciowym (oprócz braków prądu, które są u mnie dość częste), co miesiąc kalibracja.
  • Poziom 9  
    Czyli ogólny wniosek - praca na akumulatorze (nie odcinają tu mi nigdy prądu, na kabel uważam) nie jest złym pomysłem czego dowodem jest twoja wdzięcznie funkcjonujący akumulator, prawda ;)

    zasady: baterię wkładać raz na 7 czy 10 dni żeby się nie zastała i wciąż działała wydajnie + co do kalibracji (czytałam już o tym ale w razie problemów odezwę się na właściwym wątku) przy pracy na zasilaczu kalibracja również jest zalecana średnio raz w miesiącu? + kwestia destabilizacji dysku : myślałam że te aktualizacje mają miejsce przy zamykaniu systemu? hmm czy można jakoś zapobiec najczarniejszemu scenariuszowi i koniecznością formatowania wszystkich dysków? :(
    Rzuciłam punktami, bo dużo zrozumiałam.
  • Poziom 15  
    Hej. Naprościej zaradzić temu po prostu trzymając baterię w laptopie. Naprawdę ale to naprawdę wyciągnie jej nie przedłuża jej żywotności w bardzo znaczącym stopniu.

    Jeśli uszkodzeniu ulegną tylko pliki systemowe etc. można po prostu wykonać kopię zapasową całego systemu. W wypadku uszkodzenia innego rodzaju danych. Cóż jeśli nie będziesz miała ich w zapasie to niestety proces ich odzyskania może być kosztowny.

    Co do aktualizacji. Nie wszystkie potrzebują zamknięcia systemu itd. Niektóre dokonują się w tle [chociaż tutaj zależy od ustawionego schematu aktualizacji], chociaż aktualizacje tego typu zwykle nie naruszają integralności systemu. A te które modyfikują pliki systemowe w trakcie zamykania/uruchamiania systemu. Wprowadzenie zmian trochę trwa. Jeśli w tym momencie zabraknie prądu [chociażby skok napięcia i wybicie korków] może dojść do poważniejszych uszkodzeń. W wypadku wyłączonych punktów przywracania czasem poważnych. Mi "poprawienie" takiej uszkodzonej aktualizacji i przywrócenie systemowi sprawności zajęło jakiś tydzień ale przyznam że pojęcia zielonego nie miałem wtedy czemu komputer stacjonarny zachowywał się tak a nie inaczej.
  • Poziom 43  
    Nie tak. Wkładać na kalibrację, jak międzyczasie będzie nieużywana to pewnie nic wielkiego się nie stanie. Moja bateria jest tylko przykładem. Co do destabilizacji - postaram się uprościć o co chodzi. Destabilizacja może mieć dwa źródła:
    1. Uszkodzenie systemu plików. Jeśli podczas, gdy dysk coś zapisuje, zabraknie prądu to może powstać niezgodność jego "spisu treści" z samą "treścią" jak i błędy w jednym i w drugim. Skutkuje to niestabilną pracą systemu - najczęściej typu - nie ma dostępu do pliku, nie znaleziono pliku, czasem niemożliwością uruchomienia systemu. Czasem doprowadza, szczególnie przy działaniu zdezorientowanego użytkownika, do utraty danych.
    2. Uszkodzenie samego systemu. Jeżeli jakiś składnik systemu lub program się instalował lub aktualizował i brakło prądu, to składnik ten może nie działać i powodować niestabilną pracę lub całkowitą awarię systemu.
    Błędy te są niezależne od siebie i mogą współwystępować jak i wystąpić tylko jeden rodzaj, przy czym błąd 1. (błąd struktury plików) może skutkować powstawaniem błędów 2. (uszkodzeń systemu operacyjnego).

    Ogólnie użytkownik jest cały czas narażony na takie rzeczy przy komputerze stacjonarnym (chyba, że kupi UPS), użytkownik laptopa me ten komfort, że bateria jest wbudowana i jeśli jako tako działa, to skutecznie zapobiega uszkodzeniom danych w wyniku zaniku zasilania sieciowego.
  • Poziom 9  
    dzięki, już rozumiem sprawę destabilizacji, chyba :D a odnośnie kalibracji, czyli nie jest to wymagana przy używaniu baterii raz na tydzień?

    już nie wiem co robić z tym akumulatorem. Przy moim użytkowaniu będę musiała 1-2 razy dziennie ładować i po roku straci 40% nawet.. Rusznikarz, myślisz, że w związku z tym to mimo wszystko nie opłaca się polegać na zasilaczu?
  • Poziom 15  
    Laptopa mojego mam już jak pisałem 4 i pół roku. Z czego używałem go głównie na uczelni. Więc ładowałem go kilka razy dziennie w zależności od dostępności gniazdek. Przy obecnym rozwoju sprzętu i spadku cen. Sądzę że ewentualne problemy z baterią zaobserwujesz za 3-4 lata może nawet później. A wtedy nie będzie miało dla Ciebie znaczenia czy ta bateria jest wybitnie dobra. Jeśli jednak chcesz na laptopie działać non stop podpiętym do sieci... Bateria w laptopie nie jest żadnym problemem. Nie straci na tym. A Ty oszczędzisz sobie kłopotu. Skoro mówisz że będziesz musiała ją ładować 2 razy dziennie to dopuszczasz że nie będziesz pracować na zasilaczu sieciowym. Co jest w sumie sprzeczne z zakładaną przez Ciebie polityką korzystania z laptopa ;P

    Upraszczając zanim się zamotam. Po prostu trzymaj baterię w komputerze który jest podpięty do prądu. I tyle. Pracując w ten sposób nijak jej nie przeciążysz.
  • Poziom 26  
    Ja mam notebook samsunga i trzymam wyciągniętą baterię w szafie, naładowaną do 30-40% jej pojemności. Tak jest napisane w instrukcji i tego się trzymam. Raz na miesiąc rozładowuje ją do ok 5-7% po czym ładuje ją na full i rozładowuję do wcześniej wspomnianych 30-40% gdy ją wyjmuję i wkładam do szafy.
  • Poziom 9  
    Rusznikarz napisał:
    Laptopa mojego mam już jak pisałem 4 i pół roku. Z czego używałem go głównie na uczelni. Więc ładowałem go kilka razy dziennie w zależności od dostępności gniazdek. Przy obecnym rozwoju sprzętu i spadku cen. Sądzę że ewentualne problemy z baterią zaobserwujesz za 3-4 lata może nawet później. A wtedy nie będzie miało dla Ciebie znaczenia czy ta bateria jest wybitnie dobra. Jeśli jednak chcesz na laptopie działać non stop podpiętym do sieci... Bateria w laptopie nie jest żadnym problemem. Nie straci na tym. A Ty oszczędzisz sobie kłopotu. Skoro mówisz że będziesz musiała ją ładować 2 razy dziennie to dopuszczasz że nie będziesz pracować na zasilaczu sieciowym. Co jest w sumie sprzeczne z zakładaną przez Ciebie polityką korzystania z laptopa ;P


    Tzn jak sprzeczne, wyobrażałam sobie tak, że gdy spadnie mi poziom do 5-8% -> włączy się hibernacja -> podepnę kabel i dalej mogę pracować przy sprzęcie -> odpinam od razu gdy zobaczę na diodzie naładowanie do 99% :)

    Rusznikarz napisał:
    Upraszczając zanim się zamotam. Po prostu trzymaj baterię w komputerze który jest podpięty do prądu. I tyle. Pracując w ten sposób nijak jej nie przeciążysz.


    Hmm.. to włożę za kilka dni ten akumulator - to nie jest dla niego zabójcze gdy wciąż laptop jest podpięty do zasilacza dodatkowo? No tak, mówisz, że nie ucierpli niby. A zawsze mnie uczyli, że to prawie tak szkodliwe jak 'doładowywanie' czy wyciąganie kabla po uzyskaniu kilkunastu potrzebnych procent :D
  • Poziom 25  
    Pytasz się, co i jak, dobrze ci radzimy, a ty i tak swoje, albo gorzej...

    sylvia_doll napisał:

    Tzn jak sprzeczne, wyobrażałam sobie tak, że gdy spadnie mi poziom do 5-8% -> włączy się hibernacja -> podepnę kabel i dalej mogę pracować przy sprzęcie -> odpinam od razu gdy zobaczę na diodzie naładowanie do 99% :)


    To jest dopiero zabójcze dla baterii!!! - niestety sam tego doświadczyłem, ale się czegoś nauczyłem i stąd moje rady.

    Włóż ten akumulator do laptopa i zapomnij, że go masz, a raz w miesiącu zapomnij podłączyć laptopa do zasilania i poczekaj do hibernacji...

    THE END
  • Poziom 39  
    iamtheone napisał:
    Ja mam notebook samsunga i trzymam wyciągniętą baterię w szafie, naładowaną do 30-40% jej pojemności. Tak jest napisane w instrukcji i tego się trzymam. Raz na miesiąc rozładowuje ją do ok 5-7% po czym ładuje ją na full i rozładowuję do wcześniej wspomnianych 30-40% gdy ją wyjmuję i wkładam do szafy.

    To w końcu akumulator pracuje dla ciebie czy ty dla niego ?
  • Poziom 19  
    Naładuj baterię na maksa, odłącz ją i schowaj najlepiej do ciemnego suchego miejsca.Jak używasz laptopa na zasilaczu to nie używaj jej.Jak będziesz chciała używać baterii to nie zapomnij jej odłączyć w pełni naładowaną.
  • Poziom 26  
    bryzaaaaaa napisał:
    Naładuj baterię na maksa, odłącz ją i schowaj najlepiej do ciemnego suchego miejsca.Jak używasz laptopa na zasilaczu to nie używaj jej.Jak będziesz chciała używać baterii to nie zapomnij jej odłączyć w pełni naładowaną.Temat zamykam

    W pełni naładowaną?? Zgłupiałeś? Przechowywanie bateríi naładowanej na maksa, jest dla niej prawie tak szkodliwe. jak przechowywanie jej całkowicie rozładowanej.
    Optymalnym poziomem naładowania nieużywanej baterii jest 30-40%



    Dodano po 13 [minuty]:


    [quote=''Bródka''] To w końcu akumulator pracuje
    dla ciebie czy ty dla niego [/quote]

    Zazwyczaj bateria ''nie pracuje'' dla mnie ponieważ jej nie potrzebuję, dlatego że korzystam cały czas z zasilacza. Używam jej tylko wtedy gdy potrzebuję zabrać komputer gdzieś ze sobą, lub tak jak wspominałem 1 raz w miesiącu, gdy bateria była nie używana.
  • Poziom 22  
    Tak czytam ten temat i aż się za głowę łapię, co tu jest wypisywane.
    czy dla przedłużenia życia baterii o ten miesiąc czy 2 na prawdę jesteście w stanie chować baterię w szafie i wyciągać tylko po to aby ją raz w miesiącu rozładować i naładować?
    Przecież to absurd. Nie po to kupujemy komputer za kilka tysięcy, aby skąpić na baterii.
    Przecież bateria jest po to aby jej używać, a nie po to aby leżała w szafie, to tak jak by kupić ups-a i schować go do magazynu bo się zużyje.
    Sam baterii nigdy nie wyjmuję, a korzystam z niej kiedy mi się podoba, nigdy nie formowana, po 1,5 roku bateria ma jeszcze 79.9% pojemności, mam też drugiego identycznego acera (którego używa brat na studiach, kupiony chyba raptem tydzień później) i jako że brat (podobnie jak koledzy wyżej) jest przeczulony na punkcie oszczędzania i formuje baterię przynajmniej raz w miesiącu, a tak to leży w szufladzie naładowana do odpowiedniego poziomu (chyba coś ok 50 czy 80%) i bateria ma ok 80% pojemności.
    U mnie w domu jest 5 notebooków (różnych firm i modeli) i z doświadczenia mogę powiedzieć że warto stosować się tylko do 3 zasad
    1. staramy się nie rozładowywać baterii do 0, a jeśli już staramy się jak najszybciej ją naładować.
    2. trzymamy baterię (a co za tym idzie także notebooka) z dala od wysokich temperatur (np podszybie w aucie w lecie)
    3. używamy baterii normalnie, w elektronice baterii jest zapisana data ważności baterii i nawet jak by ją jakimś cudem zakonserwować jak mumię egipską, tak aby w ogóle nie traciła pojemności to i tak padnie, zresztą ogniwa również mają swój termin przydatności.

    Pozdrawiam i nie dajcie się zwariować manii oszczędzania, rozumiem że polak skąpy, ale nie róbcie z siebie przysłowiowych szkotów.
  • Poziom 9  
    Bródka, no i jak z wydajnością tego akumulatora u Ciebie w zaistniałej sytuacji?

    Tematu nie zamykam jeszcze ponieważ widzę zdania są podzielone i komuś w przyszłości cała ta dyskusja może się okazać przydatna.

    arko71 napisał:

    To jest dopiero zabójcze dla baterii!!! - niestety sam tego doświadczyłem, ale się czegoś nauczyłem i stąd moje rady.

    Włóż ten akumulator do laptopa i zapomnij, że go masz, a raz w miesiącu zapomnij podłączyć laptopa do zasilania i poczekaj do hibernacji...


    Myślę, że to najlogiczniejsze ostatecznie będzie. Nie mów, że robię na opak, po prostu nie słucham jednej opinii bo to nie zawsze jest wiarygodna. Aczkolwiek za rady dziękuję.
    Poza tym, ja się również uczę na błędach, więc przez najbliższy czas będę jechała na zasilaczu podłączonym do prądu bez baterii. tymczasem zrobiłam też kopię zapasową plików systemowych..

    Łapać się za głowę - nic dziwnego skoro każdy inaczej mi tłumaczy jak się obchodzić ze sprzętem. Wiem, nie dajmy się zwariować, ja po prostu zainteresowałam się tematem tych baterii. W moim dellu po 4 latach bateria całkowicie odmawiała posłuszeństwa gdy nie była podpięta do zasilacza dłużej niż 5 minut i tego chciałabym uniknąć. Ładowałam gdy mi przyszła ochota, tyle czasu ile akurat mi się chciało pracować z kablem, trzeba zmienić haniebne stare przyzwyczajenia ;)
  • Poziom 39  
    sylvia_doll napisał:
    Bródka, no i jak z wydajnością tego akumulatora u Ciebie w zaistniałej sytuacji?

    Po ponad dwóch latach ciągłego siedzenia w laptopie bateria ma wear level 13%
    Laptop potrafi pracować niejednokrotnie 12 godzin dziennie lub wiecej
  • Poziom 9  
    helmud7543 napisał:
    3. Do oszczędzania baterii nie ma znaczenia czy wyjmiesz ją czy nie, jeśli i tak korzystasz tylko z zasilania sieciowego. Baterie we współczesnych laptopach nie są przeładowywane - gdy się naładują do pełna, elektronika nie wznowi ładowania gdy poziom spadnie np: do 99% a dopiero przy ok 95%. Natomiast wyjmując baterię tracisz funkcję, jaką w stacjonarnych komputerach pełnią UPS - przerwa w dopływie prądu powoduje natychmiastowe wyłączenie komputera. Jeśli moment ten nastąpi podczas zapisywania czegoś na dysku (np. jak to koledzy napisali, podczas aktualizacji, to następuje uszkodzenie danych - tak zwany błąd systemu plików - grozi on destabilizacją pracy systemu, niemożliwością jego uruchomienia a nawet uszkodzeniem innych danych, które były nienaruszone - i to cała historia z dyskiem). Pamiętaj, że konsekwentnie nieużywany akumulator też z czasem wysiądzie, żeby nie było potem sytuacji, że nie będziesz miała okazji nawet go użyć :-)

    Tak naprawdę, baterie padają szybciej w laptopach, których używa się często (codziennie) i głównie w terenie (bez dostępu do zasilania sieciowego). Wtedy niemal dzień w dzień, a nawet kilka razy dziennie, jest ładowanie/rozładowanie. Laptop używany jak stacjonarny (głównie na zasilaniu sieciowym, okazjonalnie lub w ogóle nie na baterii) będzie miał bardzo długo sprawną baterię. Przykład? Mój, mający już ponad 3 lata MSI, którego pojemność baterii spadła o 12% w stosunku do fabrycznej. Bateria, poza czynnościami konserwacyjnymi i serwisowym, nie wyjmowana, komputer pracuje niemal 24/h 7 dni w tygodniu, na zasilaniu sieciowym (oprócz braków prądu, które są u mnie dość częste), co miesiąc kalibracja.


    Wcześniej nie wiedziałam, że tak to wygląda z nieodłączaniem zasilacza... Czyli to już lepsze niż praca na samym zasilaczu? :D
  • Poziom 43  
    Lepsza. Chyba, że:
    1. W instrukcji wyraźnie jest zalecane inaczej;
    2. Jest to laptop, który nie ma zabezpieczenia przed przeładowaniem (bateria jest ładowana jak tylko odrobinę spadnie jej pojemność) - słyszałem, że takie laptopy istnieją ale nigdy nie widziałem na własne oczy żadnego, który tak się zachowuje - jeśli ktoś zna modele (pewnie będą to dosyć stare - jeśli to w ogóle nie jest mit), które mają niedopracowane układy ładowania to mógłby podać dla informacji - wbrew pozorom nie byłby to nawet offtopic...

    P. S. Zrób eksperyment. Włóż baterię, naładuj ją do pełna (aż wyłączy się ładowanie):
    1. Cały czas przez kilkanaście minut, na podpiętym zasilaniu sieciowym, obserwuj czy laptop nie rozpoczął procesu ładowania. Jeśli nie - przejdź do punktu 2.
    2. Odłącz zasilanie i rozładuj baterię do ok 98%, podłącz zasilanie i sprawdź jaka jest informacja o zasilaniu. Powinna być: "Podłączony, nie ładuje" ewentualnie sygnalizowany w opisany w instrukcji sposób przez kontrolkę. Jeśli tak jest (nie ładuje) to jest ok.
    Gdy obydwa założenia są spełnione, zalecane jest trzymanie baterii w laptopie.
  • Poziom 9  
    helmud7543 napisał:

    1. Cały czas przez kilkanaście minut, na podpiętym zasilaniu sieciowym, obserwuj czy laptop nie rozpoczął procesu ładowania. Jeśli nie - przejdź do punktu 2.
    2. Odłącz zasilanie i rozładuj baterię do ok 98%, podłącz zasilanie i sprawdź jaka jest informacja o zasilaniu. Powinna być: "Podłączony, nie ładuje" ewentualnie sygnalizowany w opisany w instrukcji sposób przez kontrolkę. Jeśli tak jest (nie ładuje) to jest ok.
    Gdy obydwa założenia są spełnione, zalecane jest trzymanie baterii w laptopie.

    Punkt pierwszy zrobiony, od wczoraj komunikat "w pełni naładowana (100%)" i nie doładowywuje się. Odłączam i sprawdzam co będzie przy włożeniu kabla przy 98%.

    edt.
    dokładnie! pokazuje się informacja "pozostało 98%. nie ładuje" ;)
    czyli mówisz, że przy ciągłym podłączeniu do zasilacza sieciowego bateria nie ucierpi i nie będą wykorzystywane nowe cykle? nigdzie nie rekomendowali tego sposobu ale wydaje się że w ten sposób można naprawdę wydłużyć żywot akumulatora..

    PS
    mimo, że pracuję już na baterii, znowu przy ponownym uruchamianiu systemu wyskakuje mi komunikat recovery, czy robić kopię zapasową dysku. zrobiłam tylko kopię bezpieczeństwa oprogramowania systemowego ;)
  • Poziom 43  
    Ad P.S. 1. Co do rekomendacji tego sposobu - jeżeli nie jest napisane inaczej to tak to mniej więcej działa w każdym współczesnym laptopie - bateria jest zabezpieczona przed przeładowaniem i nie ładuje się, jeśli ubędzie jej tylko troszkę energii.
    Ad P.S. 2. Nie wiem - poczekaj, może ktoś się jeszcze wypowie.
  • Poziom 39  
    Ogólnie każda bateria jest zabezpieczona przed przeładowaniem bo przeładowana bateria jest niebezpieczna
    Co do komunikatu "nie ładuje" to dzieki niemu nie jest liczony cykl ładowania ale w innym laptopie bateria może sie doładowywać ale cykl byl liczony np przy ładowaniu np od 80% pojemności

    Moje zdanie jest takie bateria nie powinnismy sie przejmować bo ona ma na służyć i koniec jak komuś padnie w pół roku do roku to ma gwarancje do 12 miesięcy w zależności od producenta
    Ja w swoim laptopie wymieniłem juz raz baterie ale mój laptop ma ponad 3 lata, a pierwsza bateria padła tuż po gwarancji (6 mies) miała ogniwa Sony, obecnie którą mam ma ogniwa Sanyo i sprawuje sie dobrze, jej wear level w tym miesiącu zmienił sie z 3% do 13% ale bateria byla ostatnio używana dosyć często