Samochód przestał odpalać bez większej zależności. Pojechałem raptem 2 km. Zostawiłem samochód na 30 minut. Wróciłem i już nie dało się go odpalić. Tylko kręci silnikiem ale widać ze nawet nie dostaje paliwa. Aha, gdy wyjechałem samochodem (w ciągu pierwszych 50 m jadąc te 2km) auto mi zgasło samo z siebie, ale odpaliło bez problemu. Potem odniosłem wrażenie - a mogę się mylić - że trochę brakowało mocy , ale może po prostu auto się jeszcze porządnie nie rozgrzało bo an polu deszcz i chłód. Żaden komunikat z komputera się nie pojawia.
Dzień wcześniej miałem podobną sytuację ale po prostu skończyło mi się paliwo - zatankowałem i spokój. Pompa jest nowa, filtr też. Bak czyściuteńki (mimo 16 lat i 370tyś)
Już w domu zacząłem grzebać przy nim i z każdą chwilą siedzenia przy nim bardziej nie wiedziałem o co chodzi.
Zdjąłem węże od paliwa żeby sprawdzić czy pompa podaje paliwo - podaje.
Wymieniłem więc wtrysk (miałem w domu drugi używany) - wtrysk nadal nie podawał paliwa.
Nadszedł czas sprawdzić sygnał dochodzący z ECM - podpiąłem więc LEDa z rezystorem 500Ohm. Na czarnym przewodzie jak wiadomo pojawia się +12 po przekręceniu kluczyka na II, a na niebieskim powinien się pojawić sygnał (przy III). Po samy przekręceniu stacyjki na II dioda lekko się świeci (moim zdaniem nie powinna, bo wyjście z ECM to prawdopodobnie otwarty kolektor), w każdym bądź razie, przy kręceniu dioda raz migała a raz nie. Ni byłem w stanie znaleźć żadnej zależności.
Kilka razy udało mi się odpalić auto. Pochodziło chwilę i gasło... czasami chodziło 20 sek a czasami kilka minut, ale zawsze w końcu gasło.
W jakich sytuacjach ECM nie poda sygnału na wtrysk podczas kręcenia silnikiem?
Może coś z modułem zapłonowym? Jakie macie pomysły?
Od razu mówię, że kable WN są OK bo nowe i (patrz P.S.) nie pogryzione.
P.S. Tydzień temu miałem wizytę jakiegoś przemiłego zwierzaka pod maską bo zostawił specjalnie dla mnie kawałek kromeczki.
A na poważnie gad niestety wyrwał przewód łączący zawór zamykający dopływ powietrza do filtra (przy samej lampie od strony pasażera) z dopływem powietrza do wtrysku. W ten magiczny sposób przewód się zniszczył obijając o elementy silnika. Nie sądzę jednak, żeby to miało takie znaczenie dla całej sprawy
Dzień wcześniej miałem podobną sytuację ale po prostu skończyło mi się paliwo - zatankowałem i spokój. Pompa jest nowa, filtr też. Bak czyściuteńki (mimo 16 lat i 370tyś)
Już w domu zacząłem grzebać przy nim i z każdą chwilą siedzenia przy nim bardziej nie wiedziałem o co chodzi.
Zdjąłem węże od paliwa żeby sprawdzić czy pompa podaje paliwo - podaje.
Wymieniłem więc wtrysk (miałem w domu drugi używany) - wtrysk nadal nie podawał paliwa.
Nadszedł czas sprawdzić sygnał dochodzący z ECM - podpiąłem więc LEDa z rezystorem 500Ohm. Na czarnym przewodzie jak wiadomo pojawia się +12 po przekręceniu kluczyka na II, a na niebieskim powinien się pojawić sygnał (przy III). Po samy przekręceniu stacyjki na II dioda lekko się świeci (moim zdaniem nie powinna, bo wyjście z ECM to prawdopodobnie otwarty kolektor), w każdym bądź razie, przy kręceniu dioda raz migała a raz nie. Ni byłem w stanie znaleźć żadnej zależności.
Kilka razy udało mi się odpalić auto. Pochodziło chwilę i gasło... czasami chodziło 20 sek a czasami kilka minut, ale zawsze w końcu gasło.
W jakich sytuacjach ECM nie poda sygnału na wtrysk podczas kręcenia silnikiem?
Może coś z modułem zapłonowym? Jakie macie pomysły?
Od razu mówię, że kable WN są OK bo nowe i (patrz P.S.) nie pogryzione.
P.S. Tydzień temu miałem wizytę jakiegoś przemiłego zwierzaka pod maską bo zostawił specjalnie dla mnie kawałek kromeczki.