Witam
Planuję zamontować alarm w moim pełnoletnim już mercu W124. Przeglądałem forum ale nie znalazłem nic mniej więcej aktualnego i ogólnego (same tematy typowo o jakieś dane auto).
Jako, że auto jest starsze niż młodsze to alarm raczej nie na ten CAN (cokolwiek by to nie było) tylko normalny (?)
Poczytałem trochę na internecie i ponoć najlepiej kupić jakiś polski alarm. Prawda to, że dobre bo polskie?
Do tego dochodzi jeszcze to żeby miał zmienny kod na jakimś dobrym algorytmie (keeloq?).
Jaki alarm byłby najlepszy na dane wymagania (żeby nie kupować nie wiadomo co, co i tak nie będzie używane):
- sterowanie z pilota oczywiście
- bonusowa opcja (do otwierania bagażnika)
- obsługa pneumatycznego centralnego (ale to raczej wszystkie mają)
- możliwość podłączenia czujnika przechyłu (na kradzież felg) i czujników ultradźwiękowych (?)
- możliwość "przed-alarmu" ( że w odpowiednim przypadku, najpierw uruchamia sygnał jakiś, a dopiero przy powtórzeniu tego przypadku pełen alarm )
A mam jeszcze dwa pytania odnośnie tych czujników. W zasadzie trzy:
1. Czy czujniki w alarmach samochodowych działają na takiej samej zasadzie jak czujniki w domowych (kontaktrony, etc.), że zamykają obwód a w razie zadziałania przerywają go? Można by wtedy łączyć ileś czujników w szereg i zrobić antysabotaż jakiś za jednym zamachem.
2. Czujnik przechyłu. Jaką czułość mają te czujniki przechyłu? Chcę zamontować ten czujnik, żeby mi felg nie zajumali, ale wiadomo, jak zlewarują za mocowanie to trzeba kawał drogi do góry podnieść zanim się wkońcu koło oderwie to i czujnik przechyłowy zadziała. Ale jak to jest jak by cfaniak zlewarował za wahacz? Bo uczy się na błędach, wiadomo, raz spróbuje normalnie > alarm > to drugi raz za wahacz. Przy podniesieniu za wahacz trzeba tylko podnieść na dystans ugięcia opony. Czy w takim przypadku też taki czujnik zadziała? Czy może szukać innego sposobu zabezpieczenia felg?
3. Czy stosując czujkę ultadźwiękową, jeśli zamontować ją z przodu, koło okna, poniżej linii okna, tak żeby pole jej widzenia nie wychodziło poza auto, to czujka będzie również działała przy zostawionym oknie, wtedy jeśli ktoś wsadzi przezeń rękę/głowę/cokolwiek? Jeśli nie to jakim (jeśli wogóle) czujnikiem można zrobić taki niewidzialny płaszcz straszący zaglądaczy przez okno?
Proszę fachowców o pomoc. Próbowałem znaleźć coś konkretnego pod ten przypadek, ale niestety poległem.
Acha. cena - w zasadzie jakiejś tam granicy nie ma, ale j.w. żeby nie montować czegoś co nie będzie używane to tak jakby się w 200 zł zmieściło było by super (montować będę sam).
Planuję zamontować alarm w moim pełnoletnim już mercu W124. Przeglądałem forum ale nie znalazłem nic mniej więcej aktualnego i ogólnego (same tematy typowo o jakieś dane auto).
Jako, że auto jest starsze niż młodsze to alarm raczej nie na ten CAN (cokolwiek by to nie było) tylko normalny (?)
Poczytałem trochę na internecie i ponoć najlepiej kupić jakiś polski alarm. Prawda to, że dobre bo polskie?
Do tego dochodzi jeszcze to żeby miał zmienny kod na jakimś dobrym algorytmie (keeloq?).
Jaki alarm byłby najlepszy na dane wymagania (żeby nie kupować nie wiadomo co, co i tak nie będzie używane):
- sterowanie z pilota oczywiście
- bonusowa opcja (do otwierania bagażnika)
- obsługa pneumatycznego centralnego (ale to raczej wszystkie mają)
- możliwość podłączenia czujnika przechyłu (na kradzież felg) i czujników ultradźwiękowych (?)
- możliwość "przed-alarmu" ( że w odpowiednim przypadku, najpierw uruchamia sygnał jakiś, a dopiero przy powtórzeniu tego przypadku pełen alarm )
A mam jeszcze dwa pytania odnośnie tych czujników. W zasadzie trzy:
1. Czy czujniki w alarmach samochodowych działają na takiej samej zasadzie jak czujniki w domowych (kontaktrony, etc.), że zamykają obwód a w razie zadziałania przerywają go? Można by wtedy łączyć ileś czujników w szereg i zrobić antysabotaż jakiś za jednym zamachem.
2. Czujnik przechyłu. Jaką czułość mają te czujniki przechyłu? Chcę zamontować ten czujnik, żeby mi felg nie zajumali, ale wiadomo, jak zlewarują za mocowanie to trzeba kawał drogi do góry podnieść zanim się wkońcu koło oderwie to i czujnik przechyłowy zadziała. Ale jak to jest jak by cfaniak zlewarował za wahacz? Bo uczy się na błędach, wiadomo, raz spróbuje normalnie > alarm > to drugi raz za wahacz. Przy podniesieniu za wahacz trzeba tylko podnieść na dystans ugięcia opony. Czy w takim przypadku też taki czujnik zadziała? Czy może szukać innego sposobu zabezpieczenia felg?
3. Czy stosując czujkę ultadźwiękową, jeśli zamontować ją z przodu, koło okna, poniżej linii okna, tak żeby pole jej widzenia nie wychodziło poza auto, to czujka będzie również działała przy zostawionym oknie, wtedy jeśli ktoś wsadzi przezeń rękę/głowę/cokolwiek? Jeśli nie to jakim (jeśli wogóle) czujnikiem można zrobić taki niewidzialny płaszcz straszący zaglądaczy przez okno?
Proszę fachowców o pomoc. Próbowałem znaleźć coś konkretnego pod ten przypadek, ale niestety poległem.
Acha. cena - w zasadzie jakiejś tam granicy nie ma, ale j.w. żeby nie montować czegoś co nie będzie używane to tak jakby się w 200 zł zmieściło było by super (montować będę sam).
