Witam wszystkich. Mam problem z corsom 1.2 z 96r na jednopunktowym wtrysku. Temat obrotów w corsie z tym silnikiem był już niejednokrotnie poruszany jednak u mnie sprawa wygląda troszkę inaczej dlatego proszę o pomoc forumowiczów. Po rozgrzaniu silnika kiedy w czasie jazdy wrzucając na luz obroty nie spadają tylko falują miedzy 1400 a 1800 w czasie kiedy jeszcze samochód jedzie natomiast kiedy już go zatrzymam to powoli ale spadają na 1100 a dopiero po kilku sekundach schodzą na 900. Co było robione:
-Wymieniony silniczek krokowy na nowy firmy delphi
-wymieniona uszczelka kolektora ssącego i pod przepustnicą
-sprawdzone serwo i przewody podciśnieniowe
-regulowany zapłon
-na diagnostyce brak błędów w parametrach rzeczywistych sprawdzony czujnik położenia przepustnicy, czujnik MAP i są dobre natomiast w parametrach sądy widać ze działa ona już wolno i nie precyzyjnie.
-wcześniej wymieniane były świece , przewody wn, palec i kopułka ale to nie było związane z tym problem.
Proszę o pomoc bo nie wiem czego się już złapać wszystko niby dobrze a schodzi wolno z tych obrotów i to falowanie jest bardzo denerwujące.
-Wymieniony silniczek krokowy na nowy firmy delphi
-wymieniona uszczelka kolektora ssącego i pod przepustnicą
-sprawdzone serwo i przewody podciśnieniowe
-regulowany zapłon
-na diagnostyce brak błędów w parametrach rzeczywistych sprawdzony czujnik położenia przepustnicy, czujnik MAP i są dobre natomiast w parametrach sądy widać ze działa ona już wolno i nie precyzyjnie.
-wcześniej wymieniane były świece , przewody wn, palec i kopułka ale to nie było związane z tym problem.
Proszę o pomoc bo nie wiem czego się już złapać wszystko niby dobrze a schodzi wolno z tych obrotów i to falowanie jest bardzo denerwujące.