Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Awaryjne ładowanie akumulatora

18 Kwi 2012 10:48 6978 17
  • Poziom 2  
    Witam serdecznie grono.
    Otóż jeżdżę samochodem ciężarowym, spędzam w nim 28 dni w miesiącu, używam więc i laptopa i i radia i parę rzeczy podpiętych do przetwornicy 230V dlatego prądu nieco szybko ubywa na postojach z akumulatorów, a i parę razy niedopilnowanie moje zmuszało mnie do chodzenia z kablami i proszenia się o prąd. O ile ktoś stoi obok i można się z nim porozumieć to problem jest jedynie wdzięcznościowy, jednak stojąc w dziczy w krajach komunistycznych problem rozładowanych akumulatorów wymaga większego wysiłku aby sobie z nim poradzić.

    W zestawie posiadam 4 sztuki akumulatorów rozruchowych 12V 225Ah, połączonych po dwie pary na 24V.
    "przepalanie" auta, tj. odpalenie go na 40 minut zużywa około 3 litrów paliwa co jest kosztem około 15-20zł skutkiem czego mogę sobie pozwolić tylko na obejrzenie 2 filmów, lub przespanie nocy z włączonym ogrzewaniem postojowym.
    Skoro 4 akumulatory rozruchowe to za mało (trakcyjne są za ciężkie do montowania w samochodzie, a małe lekkie 'trojany' z wózków inwalidzkich mają też po 200Ah pojemności) pomyślałem, aby wyposażyć się w osobistego 'kolegę', którego woziłbym w schowku awaryjnie.
    Jako że jestem zielony jak trawa w tej dziedzinie, prosiłbym o wskazówki, porady albo opinie czy to możliwe co chcę zrobić, a chcę:
    - kupić za 90zł nowy alternator do osobówki (do Fiata Punto, Doblo)
    - dospawać mu korbkę do koła napędzającego rotor (?) tak aby móc go napędzać ręcznie
    - awaryjnie podpinać go pod akumulatory i kręcąc nim doładować je (dodam, że tylko tyle aby ruszyły rozrusznikiem auta kiedy padną totalnie).

    Nie wiem jednak, czy to zda egzamin. Czy taki alternator kręcąc ręcznie (co chyba wysiłku wiele nie wymaga) będzie potrzebował przekładni aby obroty były znacznie większe niż te jakie wytworzą moje mięśnie ramienia?
    Czy podłączając alternator dający napięcie 13-14V do jednego z akumulatorów 12V-oltowych będzie skuteczne czy lepiej zaopatrzyć się w 'pośrednika' czyli między taki alternator, a akumulator zainstalować małą przetwornicę 12/24V aby podpiąć bezpośrednio pod wszystkie akumulatory?
    W internecie nie spotkałem się jeszcze z takim rozwiązaniem problemu awaryjnego ładowania akumulatorów, a że laikiem jestem w sprawach elektroniki więc pomysł mój może okazać się totalną porażką czego nie ukrywam, że się spodziewam.

    Pozdrawiam Was serdecznie.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 29  
    virty napisał:

    Witam serdecznie grono.
    Otóż jeżdżę samochodem ciężarowym, spędzam w nim 28 dni w miesiącu, używam więc i laptopa i i radia i parę rzeczy podpiętych do przetwornicy 230V dlatego prądu nieco szybko ubywa na postojach z akumulatorów, a i parę razy niedopilnowanie moje zmuszało mnie do chodzenia z kablami i proszenia się o prąd. O ile ktoś stoi obok i można się z nim porozumieć to problem jest jedynie wdzięcznościowy, jednak stojąc w dziczy w krajach komunistycznych problem rozładowanych akumulatorów wymaga większego wysiłku aby sobie z nim poradzić.

    W zestawie posiadam 4 sztuki akumulatorów rozruchowych 12V 225Ah, połączonych po dwie pary na 24V.
    "przepalanie" auta, tj. odpalenie go na 40 minut zużywa około 3 litrów paliwa co jest kosztem około 15-20zł skutkiem czego mogę sobie pozwolić tylko na obejrzenie 2 filmów, lub przespanie nocy z włączonym ogrzewaniem postojowym.
    Skoro 4 akumulatory rozruchowe to za mało (trakcyjne są za ciężkie do montowania w samochodzie, a małe lekkie 'trojany' z wózków inwalidzkich mają też po 200Ah pojemności) pomyślałem, aby wyposażyć się w osobistego 'kolegę', którego woziłbym w schowku awaryjnie.
    Jako że jestem zielony jak trawa w tej dziedzinie, prosiłbym o wskazówki, porady albo opinie czy to możliwe co chcę zrobić, a chcę:
    - kupić za 90zł nowy alternator do osobówki (do Fiata Punto, Doblo)
    - dospawać mu korbkę do koła napędzającego rotor (?) tak aby móc go napędzać ręcznie
    - awaryjnie podpinać go pod akumulatory i kręcąc nim doładować je (dodam, że tylko tyle aby ruszyły rozrusznikiem auta kiedy padną totalnie).

    Nie wiem jednak, czy to zda egzamin. Czy taki alternator kręcąc ręcznie (co chyba wysiłku wiele nie wymaga) będzie potrzebował przekładni aby obroty były znacznie większe niż te jakie wytworzą moje mięśnie ramienia?
    Czy podłączając alternator dający napięcie 13-14V do jednego z akumulatorów 12V-oltowych będzie skuteczne czy lepiej zaopatrzyć się w 'pośrednika' czyli między taki alternator, a akumulator zainstalować małą przetwornicę 12/24V aby podpiąć bezpośrednio pod wszystkie akumulatory?
    W internecie nie spotkałem się jeszcze z takim rozwiązaniem problemu awaryjnego ładowania akumulatorów, a że laikiem jestem w sprawach elektroniki więc pomysł mój może okazać się totalną porażką czego nie ukrywam, że się spodziewam.

    Pozdrawiam Was serdecznie.


    Rzeczywiście jesteś zielony jak trawa. Nie słyszałem jeszcze by ktoś wpadł na pomysł ręcznego kręcenia alternatora na korbkę, by doładować akumulatory służące do rozruchu samochodu ciężarowego. :D Zapomnij o takim rozwiązaniu. Nie ma takiej możliwości. To brzmi jak jakiś żart. Być może w czasie jazdy można by doładowywać jakiś rezerwowy akumulator z instalacji samochodu, ale nie wiadomo czy alternator samochodu uciągnie dodatkowe obciążenie. Swoją drogą to bardzo niedobrze, że rozładowujesz akumulatory tak głęboko, iż nie możesz uruchomić silnika. Akumulatory samochodowe nie powinny być głęboko rozładowywane. To im szkodzi. Akumulator w samochodzie jest źródłem energii w zasadzie tylko w chwili rozruchu silnika. Wtedy płynie z niego bardzo duży prąd. W momencie gdy silnik już sam pracuje, wszystkie odbiorniki oraz akumulator są zasilane z alternatora. W czasie pracy silnika akumulator jest swoistym stabilizatorem napięcia nie dopuszczającym do jego spadku w instalacji samochodu.
  • Poziom 28  
    virty napisał:
    awaryjnie podpinać go pod akumulatory i kręcąc nim doładować je


    Jaja sobie robisz? Będziesz kręcił 1000obr/min? Kup sobie mały agregat prądotwórczy, tam masz nawet 12V. Gabaryty niewielkie, zużycie paliwa (benzyny-mieszanki) w twoim wypadku to ok 0,5l/h...



    krzyjak

    wyprzedziłeś mnie....
  • Poziom 39  
    Oj, chyba nie znajdziesz poparcia dla tego pomysłu. Pomijając różne perypetie pośrednie zważ, że taki alternator charakteryzuje się mocą przynajmiej 300 W i może podać ok 25 A. Nawet jeśli jesteś dobrze zbudowany to wydusisz ze swoich łapek góra 100 W i to w czasie kilkudziesięciu sekund. Taki zestaw akumulatorów tego nie odczuje. Więc jeśli szukasz metod to chyba lepiej nabyć agregat prądotwórczy 230 V. Taki z mocą rzędu 0,5 kW waży kilka kilogramów i kosztuje kilka stówek. A jak duża różnica w stosowaniu.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 29  
    Nie znam się na samochodach ciężarowych, ale może można by wymienić alternator na mocniejszy modeli doładowywać jakiś zapasowy akumulator w czasie jazdy.
  • Poziom 32  
    Witam!
    No, to jest problem. Na pewno alternator potrzebuje co najmniej 1000 obrotów/min, żeby oddać prąd na akumulator. Czyli pomysł z korbką odpada. Można zastosować przekładnię, ale j/w zaznaczono, nawet Arnold Schwarzenegger miałby co robić. Pozostaje fotoogniwo (na dzień) lub mały wiatrak, ale cena będzie porównywalna ze wspomnianym agregatem.
    Cześć!
  • Poziom 39  
    Raczej wiecej niz 1000rpm potrzebuje zeby dac z siebie jakas moc.
    Zobaczcie jaka jest przekladnia, miedzy kolem pasowym silnika (na wale) a koleczkiem na alternatorze ;)
    Jak silnik ma z 1000rpm to alternator bedzie mial z 6-8k rpm.
    To ze nawet zakrecajac altka reka jakies napiecie sie uzyska na sucho, to nie znaczy ze pod obciazeniem to sie uda.

    Zostaje tylko agregat, fotoogniwa sa nieekonomiczne jeszcze ;/
  • Poziom 2  
    No to się popisałem jak Edyta na mundialu.
    Ogniwa słoneczne fakt, tylko w dzień ale nie u mnie bo jednak takie ogniwa o powierzchni szyberdachu co najwyżej mogłoby mi podładować telefon komórkowy, a nie akumulatory w ciężarówce.
    Agregaty prądotwórcze faktycznie, w stanach widziałem takie w ciężarówkach zamontowane ale myślałem, że u nas są drogie a tu proszę faktycznie za 300zł jest już taki co mógłby mnie poratować w sytuacji awaryjnej. Szkoda, że na ON nie działają ; )
    Drogo wychodzi pozyskanie trochę energii ;/
    Ciekawostka: Od nas Araby kupują 8-letnie Volva ciężarówki z przebiegiem 1.000.000km za lepszą kasę niż u nas rynkowa i co się okazuje - u siebie i w krajach Afryki tam gdzie sam piach i lwy, wyciągają silniki i używają ich jako agregaty prądotwórcze : D

    Dziękuję Wam wszystkim za wyrozumiałość i odpowiedzi.
  • Poziom 26  
    Masz 4x aku 12V 225Ah i rozladowujesz je po 4 godzinach pracy laptopa ? Az nie chce mi sie wierzc.
    W jakim wieku są te aku ?
    Ile wynosi ladowanie ?
  • Poziom 32  
    Ja bym wstawił dodatkowe akumulatory(jak jest miejsce) które by się ładowały w czasie jazdy i z nich był by pobierany prąd w czasie postoju nie rozładowując tych rozruchowych.
  • Moderator Samochody
    Przetwornica 24V/230V powinna być wyposażona w układ zabezpieczający akumulatory przed wyładowaniem, tj. powinna pozostawić w nich tyle energii by umożliwić rozruch silnika.

    Poza tym o wiele bardziej efektywnym rozwiązaniem byłoby używanie zasilacza samochodowego na 12/24V do laptopa, a nie stosowanie przetwornicy 24V/230V, a jeśli już to nie takiej za 200zł, made in china.

    Zasilacz dobrego laptopa pobiera max 120W, jeden akumulator 12V/225Ah ma pojemność ok 2,5kWh, czyli powinien zasilać takiego laptopa przez 20h, a Ty masz 4 takie akumulatory, więc albo są padnięte albo coś Ci ciągnie prąd na postoju.

    Innym spotykanym rozwiązaniem są 2 alternatory i osobne akumulatory rozruchowe oraz osobne do zasilania akcesoriów.
  • Poziom 32  
    Przetwornica pewnie pracuje w zakresie 21-30V i to jest jej zabezpieczenie (do całkowitego wyczerpania akumulatorów). Ciężko jest na podstawie napięcia określić ile energii pozostało jeszcze w akumulatorach.
  • Poziom 2  
    - Akumulatory mają 2 lata, autko też. Teraz gwarancyjnie wymieniony został alternator na nowy ale to nie pomogło. Instalacja sprawna, ale ja webasto włączam nawet latem na noc, do tego dochodzi w czasie snu przewietrzanie kabiny co jakiś czas co również pobiera trochę prądu. Dlatego ze standardowych 2x225Ah mam dołożone dodatkowe 2 ale mało to pomaga, bo to są rozruchowe, ważą dużo mają duży prąd rozruchowy ale kiepsko z pojemnością. Pomyślę jednak nad spalinowym agregatem i podmianą 2 akumulatorów na trakcyjne (?) które mały prąd rozruchowy mają, ale tu spełni się ich rola w utrzymaniu pojemności.

    - tzok'u masz rację. Kupiłem samochodową ładowarkę do laptopa na 12V i jest znaczna różnica w porównaniu z 230V
    - rafbid, też masz rację. Przetwornica 12/230V ma raczej informację o braku odpowiedniego napięcia do działania jej samej, bo wyłącza się i zarazem włącza alarm kiedy napięcie aku spadnie do 10.5V, natomiast jest to oznaką wyładowania jednej z cel akumulatora, a do odpalenia choćby osobówki 11V przy wyczerpanym akumulatorze to nawet za mało.
    - Środek kabiny rozświetla mi 20 żarówek 5W i 2 żarówki 20W więc używam tego tylko przy odpalonym silniku, natomiast tak staram sobie radzić LEDowymi, które świecą punktowo ale 'za darmo'

    Alternator ile A powinien mieć do ładowania 4 sztuk aku, każde po 225Ah?
    Czy słabszy alternator na długich trasach po 10 godzin dziennie naładuje odpowiednio dobrze akumulatory nawet jeśli jest ich więcej czy długość ładowania nie ma znaczenia? Bo mechanik mi mówi, że spokojnie naładuje nawet 6 takich akumulatorów do pełna skoro jeżdżę po 9-10 godzin dziennie. Ale podejrzewam, że może mieć tyle do powiedzenia w temacie co i ja.

    rafbid, ja tylko po napięciu jestem w stanie określić mniej więcej ile prądu mi zostało. Jeden odbiornik (webasto albo laptop) jak uruchamiam to średnio o 0,1V spada mi napięcie. I tak oto systematycznie sobie spada z 28V na postoju do 24,2V gdzie najdłużej się ta wartość utrzymuje i później znowu leci w dół napięcie. Gdy spadnie do 23,6V to odpalam autko bo później napięcie strasznie leci szybko w dół. A wiadomo, cel przypada po 6 na akumulator, każda po 2V. Jeśli szybko spada napięcie w dół to znaczy, że któraś słabsza nie dała rady i się wycofała z gry. A to oznacza, że przy uruchamianiu 13-litrowego silnika jeśli kilka następnych (i tak osłabionych) nie wytrzyma wymagań rozrusznika to autko nie odpali. Przy 23,4V mam pot na czole i nieraz odpali, nieraz nie zależy jak szybko komputer podczas rozruchu ustawi "fazę wtrysku" czy coś w tym temacie.
    Próbowałem sprawdzać naładowanie akumulatorów sposobem obciążania włączając światła w aucie, ale czy naładowany czy rozładowany akumulator zawsze napięcie spadało średnio o 0,3-0,4V
  • Poziom 43  
    Kup mały silnik spalinowy, do tego alternator na 24V. Zepnij to przekładnią pasową i masz ładowarkę do akumulatora. Jak ci padną to wystarczy, że wyjdziesz i szarpniesz za sznurek i w miarę krótkim czasie masz naładowane akumulatory. Moc silnika spalinowego musi być większa od mocy alternatora. Przekładnie dobierasz tak, aby alternator przy mocy maksymalnej silnika rozwijał jakieś 6000-8000obr/min. Jak dobrze poszukasz to znajdziesz taki silniczek z rozrusznikiem żeby się nie szarpać przy rozruchu. Można też pomyśleć o drugim zestawie akumulatorów wykorzystywanym tylko na postoju i ładowanym podczas pracy silnika. Nie widzę też sensu wymiany alternatora na większy gdyż to nawa ciężarówka jak piszesz, więc alternator ma na pewno 100A i więcej.
  • Poziom 28  
    kkknc napisał:
    Kup mały silnik spalinowy, do tego alternator na 24V. Zepnij to przekładnią pasową i masz ładowarkę do akumulatora


    Myślę, że prościej koledze wyjdzie mały generator plus do tego prostownik do podładowania baterii. Przy ciepłym silniku, a mówimy tu też o grzaniu vebasto rozruch nie powinien być trudny. Po uruchomieniu aku i tak będą ładowane z instalacji auta. Zużycie takiego agregatu nie będzie większe jak 0,5l/h.

    pzdr
  • Poziom 32  
    virty no właśnie napięcie nie spada liniowo a, żeby określić stan naładowania/rozładowania akumulatora trzeba czekać 24 godziny od czasu pracy urządzenia do pomiaru napięcia.

    virty napisał:
    Alternator ile A powinien mieć do ładowania 4 sztuk aku, każde po 225Ah?
    Seryjny alternator powinien dać rade ważne aby był 100% sprawny. Cztery akumulatory po 12V w instalacji na 24V to 2x225Ah.
  • Poziom 28  
    Panowie najmocniej przepraszam za brak polskich znakow - pisze z niemiec i nie mam swojego PC przy sobie.

    Skoro jezdzisz ciezarowka za granice, to na bank walich kupe kilometrow naraz. Proponuje inne podejscie do tego problemu. Moze baterie nie sa calkowicie naladowane pomimo dlugich tras? Sol na drodze, bloto plus malo co zabudowane i pojawia sie klopot ze sniedza na wszelkich polaczeniach. Akumulator nigdy nie naladuje sie na 100% gdy do klem dociera za niskie napiecie. W ciezarowkach najczesciej glowne odejscie na odbiorniki jest obok baterii, alternator to dodatkowe kilka metrow przewodu plus kilka stykow. Gdy masz pozalaczane odbiorniki elektryczne w wozie z alternatora plynie znaczny prad i na drodze alternator - bateria akumulatorow powstaje spadek napiecia. Alternator reguluje sie do napiecia na jego zacisku B+, a nie do napiecia akumulatorow. Pomiar napiecia na klemach bez obciazenia instalacji jest niemiarodajny, proponuje inny prosty test. Odpalasz auto, wlaczasz co sie tylko da - zeby mozliwie mocno obciazyc instalacje elektryczna. Nastepnie dokonujesz pomiaru woltomierzem pradu stalego pomiedzy zaciskiem B+ alternatora a olowianym slupkiem akumulatora. Wyniki moga Cie zaskoczyc. Droga pradu z alternatora to : styk zacisku B+ - oczko na kablu do rozrusznika, oczko przy alternatorze - kabel, kabel - oczko przy rozruszniku, oczko przy rozruszniku - kabel do akumulatorow, kabel - klema, klema - slupek. Wierz mi, ma sie tam co popsuc. Czestokroc dochodzi tez stycznik glowny - tez moze byc na nim spory spadek napiecia. Suma tych problemow daje Tobie niedoladowane baterie i krotka ich prace.

    Zmierz koniecznie te napiecie, spadek 0,5V to juz bardzo sporo.

    Pozdrawiam
  • Poziom 9  
    kleki bardzo madra uwaga warto to sprawdzac. W moim przypadku na samym zacisku B+ 13.2V a juz na przewodzie od tego zacisku 12.5V.Czyszczenie styku I po sprawie.