Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Statecznik Elektoniczny co się mogło zepsuć.

06 Sty 2005 23:44 2235 5
  • Poziom 10  
    Hej.
    Mam pytanie dotyczące statecznika elekronicznego.
    Posiadam oprawę świetlówkową firmy BRILUX, oprawa to Elgerta 18, jak sama nazwa wskazuje na pojedynczą świetlówkę 18W.
    Ostatnio popsuł się w tej obudowie statecznik elektroniczny. Świetlówka się rozjaśnia jedynie na końcach, nie chcąc się ostatecznie zapalić. Wcześniej zanim doszło do takiego stanu, bezpośrednio po zapaleniu światła, świeciła najpierw ciemniej, potem stopniowo się rozjaśniała.
    Do opisu dołączam zdjęcie statecznika.
    Byłbym wdzięczny bardzo za pomoc co mogło się zepsuć w tym stateczniku. Nie mogę go nigdzie dostać, nawet u producenta, a podejrzewam że pewnie trzeba wymienić tylko 1 podzespół :)))
    Pozdrawiam wszystkich.
    [/img]
  • Poziom 39  
    Sprawdź wszystkie kondensatory czy nie straciły pojemności, szczególnie elektrolityczne przy bazach tranzystorów.
  • Poziom 10  
    Sluchajcie, bylem w serwisie. Gosciu sprawdzil mi wszystkie elementy i mowi ze jest jak w podreczniku napisali. Zrobil to dosc szybko wiec moze cos pominal:) Ostatecznie postawil na transformator, mowi ze moze cos sie zwarlo i nie daje napiecia na wyjsciu takiego jak powinien. Ja nie wiem. Wierzycie w ta teorie? A tak wogole wie ktos moze gdzie mozna dostac w calosci taka plytke statecznika elektronicznego? Bo juz zaczynam tracic nerwy. Nigdzie nie moge jej dostac i nie wiem co jest w niej zepsute, wiec naprawic sobie tez nie jestem w stanie :)
  • Poziom 33  
    może być zwarty jeden lub kilka zwoi w trafie
    kiedys produkowano takie ukldy najczęściej na strojeniu wadliwym elementem okazywał się trransformator
  • Poziom 39  
    To nie transformator lecz dławik, może być w nim przebicie między zwojami (podczas zapłonu lampy pojawia się na nim napięcie rzędu 700V) i dlatego nie następuje zapłon.
  • Poziom 10  
    Wiecie co wam powiemm ze zrobilem cos czego bardzo nie chcialem robic. Rozmontowalem identyczna dzialajaca lampe i z tej dzialajacej wylotowalem zarowno transformator jak i dlawik i wmontowalem te same podzespoly ale z lampy nie dzialajacej. I zaplon jest. Wiec jednak przeczucia okazaly sie sluszne. Ta teoria z tym ze to trafo cos mi sie nie podobala. Wmontowalem tez ten wielki elektrolit z zepsutej lampy do tej co byla ok i nadal zaplon jest. Poniewaz mialem chwilke czasu wmontowalem jeden z kondensatorow (zielone na obrazku) lezacy przy tranzystorze, bezposrednio za elektrolitem i dalej nic. Kurka nie chcie mi sie bawic z kazdym elementem w ten sposób:) Jakiś inny pomysl pryzchodzi wam do glowy, co mozna jeszcze zamienic?:)