Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kolumny na GDS 30-200-8 STX i Eltron 60

20 Kwi 2012 21:51 2095 11
  • Poziom 8  
    Witam. Na początku odrazu napiszę, że jak źle umieściłem temat, to proszę się nie obrażać, ponieważ często tu nie bywam. Mam bardzo ważną sprawę, otóż posiadam wzmacniacz Eltron 60 i chcę podłączyć 2 kolumny z głośnikami GDS 30-200-8 STX ( po 1 na kolumnę). Czy będzie to grać bez problemu głośno czy nie? Chcę to mieć na małe imprezy. Wzmacniacz ma moc 60w 4ohm, a przy 8ohm odda na kolumnę jakieś 30w. Głośnik ma 200w, 8 ohm.
  • Użytkownik obserwowany
    Podłączając 2 paczki 8R ten eltron odda ok 60W czyli po 30W na paczkę. GDS'y to głośniki jednak nie oczekuj cudów bo nie wiem jakie imprezy masz na myśli.

    Jeżeli są to imprezy dla podstawówki czy gimnazjalistów w jakimś korytarzu o powierzchni 30-40m^2 to da radę. GDS'y jednak nie zagrają basem, zagrają po prostu kiepsko bo żeby zagrały naprawdę dobrze potrzebujesz wzmacniacza ok 200-250W na kanał - aby wysterować porządnie te paczki.
  • Poziom 38  
    Ja napiszę taką ciekawostkę: czy te GDS-y nie zagrają basem,hmmm... wiadomo że o basie jak z suba nie ma tu mowy,jednak jako taki bas jest w zależności jakiej obudowy użyjemy. Głośnik ma 12",miałem starszą wersję tego głośnika i w paczce 2x12" BR grały niespodziewanie dobrze. Tym razem chciałbym go wsadzić w linię transmisyjną (konstrukcja domowa),wiem że obudowa wyjdzie ogromna ale końcowy efekt może być porażający :) Na you tube kiedyś znalazłem filmik na którym słychać jaki efekt daje zastosowanie takiego przetwornika w takiej obudowie ale nie mogę go teraz namierzyć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    Luke15 napisał:
    Podłączając 2 paczki 8R ten eltron odda ok 60W czyli po 30W na paczkę. GDS'y to głośniki jednak nie oczekuj cudów bo nie wiem jakie imprezy masz na myśli.

    Jeżeli są to imprezy dla podstawówki czy gimnazjalistów w jakimś korytarzu o powierzchni 30-40m^2 to da radę. GDS'y jednak nie zagrają basem, zagrają po prostu kiepsko bo żeby zagrały naprawdę dobrze potrzebujesz wzmacniacza ok 200-250W na kanał - aby wysterować porządnie te paczki.


    Czyli lepiej dać do tego wzmacniacza kolumny Eltron 60 z GDS- ami po wymianie membran?
  • Poziom 28  
    Lepiej, czy nie, po prostu to dwa różne głośniki, zagrają inaczej i tyle, Napisali Koledzy Powyżej, że GDS STX-a ma przyjemniejsze brzmienie, więcej basu w stosunku do GDS Tonsila (i ja sam też tak sądzę, bo miałem okazję porównać obydwa głośniki w zbliżonych litrażowo obudowach z odpowiednim strojeniem).

    Nie oszukujmy się, ale 60 Watami z tego eltrona, to możesz sobie nagłośnić jakiegoś grilla dla znajomych, czy domóweczkę na 20 osób, ale na nic poważniejszego się to nie nadaje.

    Jeśli chciałbyś grać jakieś dyskoteki dla gimnazjum, itp. to przy dzisiejszych "standardach" i rodzajach materiału muzycznego, wypada mieć nie 60 W, a 600 W mocy (prawdziwej, nie allegrowatów), w dobrych "paczkach" z 15" midbasem, które dadzą jakąś namiastkę basu. I mówimy tutaj cały czas o jakichś niewielkich imprezkach (a przynajmniej w moim tego słowa znaczeniu)- czyli parkiecik z 70, 80 mkw, i z 50, 60 osób bawiących się...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    Też nie jestem fanem nadmiernej mocy, ani basu dominującego nad resztą pasma. Napisałem jakie są obecne realia i o tym, że wypadałoby tyle mieć, co nie znaczy, że trzeba zawsze wykorzystywać całą moc. Dużo bardzo zależy od akustyki samej sali, także od publiki, z jaką ma się do czynienia, od rodzaju granej muzyki. Czynników wpływających na subiektywnie odbieraną głośność- jest sporo.

    Jedno jest pewne, lepiej mieć przysłowiowe 100W i 3 dB efektywności "w zapasie", jak za mało...

    PRZYKŁADOWA moc, którą podałem wynika też z tego, że obecnie raczej ciężko znaleźć przyzwoite kolumny (także końcy mocy się to tyczy), które będą miały po 100, 150W mocy. Dobry, współczesny, efektywny głośnik, który ma coś "do powiedzenia" w dolnym zakresie pasma (bo głównie na midbasach się póki co skupiamy) , zazwyczaj będzie dysponował także odpowiednio dużą mocą, bo technologia wykonania na to pozwala, więc czemu tego nie wykorzystać?

    Jedno jest pewne- podsumowując temat, jeden taki "eltronek", do niczego poza domówkami/ graniem do ogniska dla kolegów po prostu się nie sprawdzi. Nawet mając efektywne kolumny.

    Jeszcze poruszając sprawę tego Tonsilowskiego GDS-a. Miałem, obudowę też dobrałem myślę w miarę optymalnie, i nie da się mówić o jakimś "basie" z tego. Typowego kick'u, owszem, daje sporo. Niektórym takie "wytrawne", twarde brzmienie może nawet odpowiadać (i sam przyznam, że kusi mnie, żeby sobie posłuchać na takiej konstrukcji, bo ma w sobie to coś :D). Jednak Ty, dj-MatyAS, wychowałeś się "w starej, dobrej szkole" nie przeładowanej ogromem przeciągłego basu.

    Jednak teraz większość ludzi słucha w domach na typowych komputerowych 2.1, kinach domowych, czy też jakichś wieżach z marketu, gdzie najbardziej reklamowaną opcją jest funkcja: "Xbasssss, superbassssss, megabassss itd... (im więcej "ssss" i Watów oczywiście, tym sprzęt jest w mniemaniu tych ludzi więcej wart), później przychodzą tacy na imprezę (z głuchym DJ-em włącznie) i próbują odnaleźć w sprzęcie estradowym, tak samo buczące i monotonne jak flaki z olejem brzmienie dołu pasma.

    Dlatego znając i uwzględniając te realia wiem, że kolega- założyciel tematu, jak i również uczestnicy jego imprez, mogą być zdecydowanie zawiedzeni "oldschoolowym" brzmieniem Tonsilowskiego GDS-a, no oczywiście mówimy o sytuacji jeśli nie będzie podparty subwooferem/ -ami.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    wisnia_lwa napisał:
    Lepiej, czy nie, po prostu to dwa różne głośniki, zagrają inaczej i tyle, Napisali Koledzy Powyżej, że GDS STX-a ma przyjemniejsze brzmienie, więcej basu w stosunku do GDS Tonsila (i ja sam też tak sądzę, bo miałem okazję porównać obydwa głośniki w zbliżonych litrażowo obudowach z odpowiednim strojeniem).

    Nie oszukujmy się, ale 60 Watami z tego eltrona, to możesz sobie nagłośnić jakiegoś grilla dla znajomych, czy domóweczkę na 20 osób, ale na nic poważniejszego się to nie nadaje.

    Jeśli chciałbyś grać jakieś dyskoteki dla gimnazjum, itp. to przy dzisiejszych "standardach" i rodzajach materiału muzycznego, wypada mieć nie 60 W, a 600 W mocy (prawdziwej, nie allegrowatów), w dobrych "paczkach" z 15" midbasem, które dadzą jakąś namiastkę basu. I mówimy tutaj cały czas o jakichś niewielkich imprezkach (a przynajmniej w moim tego słowa znaczeniu)- czyli parkiecik z 70, 80 mkw, i z 50, 60 osób bawiących się...


    Mi nie chodzi o super imprezy, tylko jakieś pikniczki na działce czy urodziny znajomych. Czy do tego Eltron i kolumny na GDS- ach Tonsila się nadadzą? Pamiętam w podstawówce 2 kolumny ZG 60/3 na sali gimnastycznej i na dyskotece dawało radę. Sala miała ok. 200 m2.
  • Poziom 43  
    Mati55555 napisał:
    i nie chodzi o super imprezy, tylko jakieś pikniczki na działce czy urodziny znajomych. Czy do tego Eltron i kolumny na GDS- ach Tonsila się nadadzą?

    Nadadzą się.

    Mati55555 napisał:
    Pamiętam w podstawówce 2 kolumny ZG 60/3 na sali gimnastycznej i na dyskotece dawało radę. Sala miała ok. 200 m2.

    Musiał być straszny jazgot :-(.

    Co do mocy sprzętu na różnego rodzaju imprezy, jestem zwolennikiem zapasu mocy i to znacznego.
    Rocznica ślubu (25) u znajomych, sala ok. 50 m² a na niej około 35 osób więc zabrałem zestaw Lucas-600, który zwykle wystarcza nam na wesela nawet do 70 osób. Jubilatce ciągle było za cicho, wiec co jakiś czas krzyczała do nas żeby głośniej. Od ok połowy imprezy jechaliśmy na maxa a jubilatce nie można było przetłumaczyć, że głośniej już się nie da. Nawet rozmowa z jej mężem i innymi członkami rodziny niewiele pomogła. Suma sumarum przy rozrachunku, jubilatka nie omieszkała nam wypomnieć tego, iż wg niej było za cicho i najchętniej by obcięła z tego powodu naszą gażę. Druga sytuacja: przyjeżdżamy na wesele a na miejscu okazuje się, że impreza odbędzie się w prawie dwukrotnie większej sali, bo młodzi spodziewają się znacznie większej ilości gości. Kumple rozkładają graty a ja w auto i przez pięć miast gnam po sprzęt. Ledwo zdążyłem na marsza powitalnego a w przerwie przekonfigurowaliśmy cały system.
    Teraz zawsze mamy przynajmniej 500W w zapasie, nawet na mniejszych imprezach :-).

    Pozdrawiam.
  • Użytkownik obserwowany
    Zgodzę się z przedmówcą. Zawsze, ale to zawsze wychodzę z założenia że lepiej mieć więcej niżeli mniej, prawda? A to że ktoś ma zapas mocy, nie znaczy że na sali musi być jazgot.

    Wcale nie będę ukrywał że dużo pewniej się czuję grając chociażby małą imprezę, nawet 18'stkę czy sylwestra na sali 50-100m^2 dla 50 osób, mając 2kW niż grając z mocą 400W bo wiem, że nie braknie - a nóż komuś przyjdzie ochota jak wyżej wspomnianej solenizantce? I po co się w tedy stresować? Suwak do góry i wszyscy zadowoleni... ;)

    Głośno, nie zawsze oznacza źle ;). Ale każdy ma swoje ucho i lubi co innego - ja, dostosowuje się do klienta, bo klient nasz pan (zachowując trzeźwość umysłu) ;).