Witam.
Jestem nowy na forum, szukałem podobnych tematów ale w każdym jest tylko po trochu z objawów mojej megane. Tak więc postanowiłem założyć nowy temat.
Kilka zdań o problemach z moją megane z 2002 r.
Jakiś czas temu w megane podczas jazdy zaczęłą się świecić kontrolka świec żarowych i po chwili gasła. Po jakimś czasie świeciła się już ciągle, wiec podjechałem do mechanika. Wcześniej zauważyłem że przekaźnik wydaje dziwne dzwięki w czasie świecenia się kontrolki, a podczas zmiany biegów na wciśniętym sprzęgle czasami podskakiwały obroty do kilku tyś i momentalnie opadały do normalnej wartośći.
Mechanik poruszał jakimiś kablami obok przekaźnika i stwierdził że są przerwy na kablach i trzeba je ponownie polutować (wcześniej już chyba było coś przy nich robione). Po zlutowaniu kabli okazało się że nie świeci się w ogole kontrolka świec przy właczeniu zapłonu. Jak się później okazało, komputer nie chce się połączuć także z CLIP-em. Zauważyłem (przynajmniej tak mi się wydawało po przemyśleniu tego co robił), że mechanik lutował kable na włączonym zapłonie i stąd moje pytanie czy mógł tym spalić komputer. No, i skoro auto nie odpala i nie chce się połączyć z komputerem, to może macie jakieś pomysły co jest nie tak?
Z góry dziękuję za pomoc.
Jestem nowy na forum, szukałem podobnych tematów ale w każdym jest tylko po trochu z objawów mojej megane. Tak więc postanowiłem założyć nowy temat.
Kilka zdań o problemach z moją megane z 2002 r.
Jakiś czas temu w megane podczas jazdy zaczęłą się świecić kontrolka świec żarowych i po chwili gasła. Po jakimś czasie świeciła się już ciągle, wiec podjechałem do mechanika. Wcześniej zauważyłem że przekaźnik wydaje dziwne dzwięki w czasie świecenia się kontrolki, a podczas zmiany biegów na wciśniętym sprzęgle czasami podskakiwały obroty do kilku tyś i momentalnie opadały do normalnej wartośći.
Mechanik poruszał jakimiś kablami obok przekaźnika i stwierdził że są przerwy na kablach i trzeba je ponownie polutować (wcześniej już chyba było coś przy nich robione). Po zlutowaniu kabli okazało się że nie świeci się w ogole kontrolka świec przy właczeniu zapłonu. Jak się później okazało, komputer nie chce się połączuć także z CLIP-em. Zauważyłem (przynajmniej tak mi się wydawało po przemyśleniu tego co robił), że mechanik lutował kable na włączonym zapłonie i stąd moje pytanie czy mógł tym spalić komputer. No, i skoro auto nie odpala i nie chce się połączyć z komputerem, to może macie jakieś pomysły co jest nie tak?
Z góry dziękuję za pomoc.