Witam.
Pierwszy mój post i taki problem więc proszę o wyrozumiałość.
Problem jest tego typu ze przestał mi działać wzmacniacz nie wiem dlaczego
.
W jednej chwilo jadę autem i wszystko ok działa pięknie a po ponownym odpaleniu auta nic już nie gra tylko słyszę jakieś głuche pukniecie w głośnikach co 3-4 sekundy jakby ktoś palcem stukał po mikrofonie.
Na wzmacniaczu na górnej klapie migają wszystkie 3 diody na niebiesko przez cały czas. Odłączałem zasilanie na powiedzmy restart nic, odłączyłem sygnał input z radia i podłączyłem ipoda pod każdy kanał z osobna i nic. Odpiełem wszystkie kable głośnikowe i podpinałem jeden głośnik pod wszystkie kanały wyjścia po kolei i nic.
Wszystkie bezpieczniki ok zasilanie dochodzi. Nie wiem co dalej robić.
Proszę o jakąś wskazówkę podpowiedz jak sprawdzić nie wiem miernikiem czy coś. Czy mam sobie darować i zawieść do elektryka?
Dziekuję z góry za zainteresowanie.
Pierwszy mój post i taki problem więc proszę o wyrozumiałość.
Problem jest tego typu ze przestał mi działać wzmacniacz nie wiem dlaczego
W jednej chwilo jadę autem i wszystko ok działa pięknie a po ponownym odpaleniu auta nic już nie gra tylko słyszę jakieś głuche pukniecie w głośnikach co 3-4 sekundy jakby ktoś palcem stukał po mikrofonie.
Na wzmacniaczu na górnej klapie migają wszystkie 3 diody na niebiesko przez cały czas. Odłączałem zasilanie na powiedzmy restart nic, odłączyłem sygnał input z radia i podłączyłem ipoda pod każdy kanał z osobna i nic. Odpiełem wszystkie kable głośnikowe i podpinałem jeden głośnik pod wszystkie kanały wyjścia po kolei i nic.
Wszystkie bezpieczniki ok zasilanie dochodzi. Nie wiem co dalej robić.
Proszę o jakąś wskazówkę podpowiedz jak sprawdzić nie wiem miernikiem czy coś. Czy mam sobie darować i zawieść do elektryka?
Dziekuję z góry za zainteresowanie.
