Witam, jak w temacie, walczę z X10XE. Nie odpala, czasami załapie na 5 sekund i słychać strzały paliwa, telepie strasznie.
Sprawdzone:
- ustawienie rozrządu - niestety bez blokad, ale w GMP wałki były ok, łańcuch już nieco wyciągnięty
- błędów brak - sprawdzane OP-COM
- temperatura powietrza i cieczy zgodna z zewnętrzną
- ciśnienie paliwa 5 atm - sprawdzone przy pompce (nie mam odpowiednich końcówek do listwy)
- iskra jest
- świece suche, lekko okopcone
- wtryski wyjąłem, podłączyłem i rozpylały paliwo, tak więc ster podaje na nie masę
- powietrze jest, dolot nie zapchany
- na plaku zapala i ładnie się kręci
Samochód podobno był z czasem coraz słabszy aż w końcu nie zapalił
I teraz nie wiem, czy to coś z elektryką - czy może np. mechaniczna kwestia i krzywki są wytarte (nie mierzyłem ich), powoli kończą mi się pomysły..
Pozdrawiam
Sprawdzone:
- ustawienie rozrządu - niestety bez blokad, ale w GMP wałki były ok, łańcuch już nieco wyciągnięty
- błędów brak - sprawdzane OP-COM
- temperatura powietrza i cieczy zgodna z zewnętrzną
- ciśnienie paliwa 5 atm - sprawdzone przy pompce (nie mam odpowiednich końcówek do listwy)
- iskra jest
- świece suche, lekko okopcone
- wtryski wyjąłem, podłączyłem i rozpylały paliwo, tak więc ster podaje na nie masę
- powietrze jest, dolot nie zapchany
- na plaku zapala i ładnie się kręci
Samochód podobno był z czasem coraz słabszy aż w końcu nie zapalił
I teraz nie wiem, czy to coś z elektryką - czy może np. mechaniczna kwestia i krzywki są wytarte (nie mierzyłem ich), powoli kończą mi się pomysły..
Pozdrawiam