Witam ponownie niestety problem jeszcze nie został rozwiązany, ale mam nowe spostrzeżenia . Elektryk znalazl pobór na obwodzie oświetlenia wnętrza, w zeszłym tygodniu odłączył to oświetlenie ale po dwudziestu godzinach znowu akumulator był rozładowany. przypomnę że była wymieniana kostka stacyjki jakaś china za 50 zł. Problem jednak leży chyba w samej stacyjce ponieważ są takie objawy po przekręceniu kluczyka w stan zapłonu (bez rozruchu) i cofnięcie go spowrotem świeci się kontrolka od ładowania i prawy zegar trzeba trochę pokręcić w tą i spowrotem dopiero wtedy gaśnie, lub odpalić auto i zgasić. Drugi objaw to przy gaszeniu auta zawsze na moment błyśnie kontrolka od ładowania i pojawia się komunikat na przykład o możliwym oblodzeniu jeżeli jest odpowiednia do tego temperatura (od-3 do +3), przy gaszeniu chyba tak nie powinno być. Trzeci objaw to czasem po wejściu do auta i przekręceniu w stan zapłonu komunikat o otwarciu drzwi lub klapy w zależności od tego co było przed zamknięciem auta ostatnio zamknięte (fizycznie). Czwarty objaw jest taki ,że po podpięciu akumulatora przekręcam kluczyk zapalają się kontrolki następnie przy próbie rozruchu wszystko gaśnie i nie kręci rozrusznik (kolejna próba zazwyczaj kończy się sukcesem, mimo tego że nie poprawiam klem na akumulatorze). Czy przez to może czasem coś rozładowywać akumulator ? Coś za którymś razem się nie rozłącza (mimo że kontrolki gasną i auto też gaśnie) ?