Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek

qbis19 23 Kwi 2012 11:44 7475 22
  • #1 23 Kwi 2012 11:44
    qbis19
    Poziom 20  

    Zwracam się z prośbą o pomoc w regulacji / diagnozie / uruchomieniu w/wym końcówki mocy.
    Jest to układ z Power Miksera Carlsbro.
    Zbudowany na 3 parach ( na kanał ) tranzystorów 2SK1058/2SJ162.
    Zakupiłem go z wręcz rozerwanymi tranzystorami .
    Zrysowałem schemat z płytki bo nigdzie nie ma nawet wzmianki o takim mikserze.
    Kluczowe elementy są opisane.
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    Ktoś grzebał we wzmacniaczu wcześniej . Tranzystory pochodziły z róznych źródeł. Fabrycznie były zaklejone silikonem peerki od regulacji DC oraz Biasu.
    Zakupiłem komplet tranzystorów mocy. Posprawdzałem całą resztę półprzewodników , wymieniłem elektrolity i przystąpiłem do regulacji.
    Jako iż wzmacniacz nie posiada rezystorów w stopniu wyjściowym , prąd spoczynkowy ustawiłem na amperomierzu wpiętym w (+) i wynosi on 150mA.
    Tranzystory się lekko grzeją.
    Po włączeniu sygnału akustycznego , wzmacniacz przy większej mocy zaczął zniekształcać . Okazało się że 24mV na wyjściu były tego powodem. Ustawiłem idealnie 0V i się poprawiło.
    Drugi kanał niestety mimo ustawienia 0V , strasznie zniekształcał przy większej mocy.
    Występowało też ciekawe zjawisko. Przy większym wysterowaniu pierwszego kanału , w drugim który był wyciszony , pojawiało się charczenie w rytm sygnału.
    Postanowiłem prześledzić zasilacz. Zmieniłem gniazda bezpiecznikowe na pewne. Wykluczyłem zimne luty , dołożyłem dla świętego spokoju po 10.000uF na stronę.
    Postanowiłem też wymienić wszystkie tranzystory w obu końcówkach . Zakupiłem ich więcej i sparowałem . Para różnicowa ma idealnie po 125, sterujące też koło 125. Po tej operacji zniekształcenia się zwiększyły :(.
    Stare tranzystory miały betę poniżej 100 i nie były idealnie sparowane.
    Końcówki połączone są z zasilaczem za pomocą wtyków i kilkunastu cm przewodów skręconych ze sobą.
    Teraz ciekawostka.
    Jeśli rozkręcić przewody między sobą tak żeby żyły szły osobno to zniekształcenia się zmniejszają.
    Jeśli złapać w palce żyłę prowadzącą (+) , to zniekształcenia niemal znikają kompletnie. Nie dzieję się tak przy dotykaniu (-) czy masy .
    Nawet ułożenie tych wiązek ma wpływ na zniekształcenia.
    Spadków napięć nie ma , jest idealnie symetryczne, okablowanie jest fabryczne.
    Uziemiłem nawet obudowę bo tak opisane jest na obudowie ale bez rezultatu.
    Jedyną rzeczą którą zmieniłem to mocowanie tranzystorów końcowych . W pierwotnej wersji były one mocowane za pomocą stalowej szyny dociskanej do radiatora przez 3 śruby . Jedna szyna dociskała tranzystory w jednym kanale 6szt. Pod tranzystorami była niezliczona ilość podkładek mikowych , chyba żeby wyrównać docisk do radiatora.




    Ja przerobiłem to w ten sposób że każdy tranzystor ma osobną śrubę i dałem po jednej podkładce.
    Tranzystory końcowe nie były parowane i myślę że tu może być problem.
    Zakupiłem dziś opory 0,2Ohm /5W i zastanawiam się czy nie pozakładać ich na dreny w ramach próby. Brak parowania powinien się nieco wyrównać tak sobie myślę.
    Jeśli ktoś ma jakieś pomysły to proszę o wskazówki .
    Same mosfety kosztowały mnie już 160zł , nie liczę reszty i mnóstwa czasu który poświeciłem .
    Z podobną konstrukcją się niestety nie spotkałem


    3.1.13. Zabronione jest publikowanie wpisów naruszających zasady pisowni języka polskiego, niedbałych i niezrozumiałych.
    Proszę zamieścić zdjęcie w sposób podany na początku każdego działu.
    (dj-MatyAS)


    W celu lepszego zobrazowania problemu , załaczam krótki materiał wideo. Nie najlepszej jakości , jednak widać i słychać istotę problemu.
    Na próbę zwiększyłem prąd spoczynkowy do 280mA , niestety bez rezultatu.
    Zauważyłem że nawet ułożenie przewodów łączących końcówkę z gniazdami wyjściowymi , ma wpływ na zniekształcenia.

    Niestety coś nie tak z tym wysyłaniem filmów. Wysyłam film który ma 47sekund , natomiast robi się z tego 14 sekund , przyspieszone i kompletnie nie zsynchronizowane z dzwiękiem . Czy moderatorzy mają jakiś pomysł ?? Film był w formacie Mp4.
    Przekonwertowałem film na mpg , niestety jakość dzwięku spadła. Dobrze słychać różnicę zniekształceń na słuchawkach .

    0 22
  • Sklep HeluKabel
  • #2 24 Kwi 2012 07:30
    Marek2006
    Poziom 29  

    Schemat nie wygląda najlepiej. Podejrzewam, że wszystkie kondensatory oznaczone jako 1uF mają zupełnie inne wartości. Dioda przy R25 to prawdopodobnie Zener. A jesteś pewien, że to są tranzystory, które oryginalnie tam były? Znam przypadki gdy ktoś wymieniał MOSFETy na właśnie te tranzystory i miał dokładnie takie same objawy. Powodem były inne pojemności bramki tych tranzystorów i wzbudzanie się wzmacniacza. Podłączenie oscyloskopu na wyjście mogłoby pomóc. Ale nie katuj wzmacniacza zbyt długo w ten sposób, bo się spalą tranzystory. Częściowo za wzbudzanie mogą być odpowiedzialne długie przewody.

    Marek

    0
  • #3 24 Kwi 2012 08:44
    qbis19
    Poziom 20  

    Jak pisałem wyżej , schemat ma opisane prawidłowo kluczowe elementy.
    Masz całkowitą rację. Dioda o której piszesz to zener 15V (moja pomyłka)

    Pewny niestety nie jestem niczego w tej konstrukcji. Myśle jednak że nikt nie wkładał by drogich tranzystorów lateralnych dla swojego widzimisie.
    Ilośc miejśca na płytce oraz radiatorze wskazuje że maksymalnie wejdzie tam obudowa TO-3P .
    Przewody raczej nie są tutaj problemem bo cała instalacja jest fabryczna a sama firma sprzętu nie jest byle jaka.
    http://www.carlsbro.com/

    Wzmacniacz o dziwo nie ma żadnej kompensacji prądu spoczynkowego jednak trzyma się on idealnie niezależnie od temperatury tranzystorów końcowych.

    0
  • #4 24 Kwi 2012 08:55
    Marek2006
    Poziom 29  

    2SK1058 zaliczam raczej do tanich tranzystorów lateralnych. Drogie to są BUZ901 albo 2SK135 (jak znajdziesz). Prąd się trzyma z powodu charakterystyki MOSFETów lateralnych.
    Nie zmieniam zdania co do oscylacji - sprawdzałeś oscyloskopem?
    A co do firmy Carlsbro - nie jest zbytnio ceniona ani popularna w Polsce.
    Jakbyś na schemacie oznaczył prawidłowo części, to może nawet byłby on poprawny.

    Marek

    0
  • #5 24 Kwi 2012 09:08
    twazny
    Poziom 26  

    Wygląda na to, że schemat zrysowany z płytki jest poglądowy.
    W tym sensie, że część wartości elementów, zwłaszcza kondensatory,w rzeczywistości są inne niż podano. Np R1,R3,R4,R24, wspomniany Zener... tak na zdrowy rozum.
    Kopiowanie niektórych fabrycznych rozwiązań jest dość ryzykowne ze względu na stosowanie przez producenta dobieranych półprzewodników.
    Spraw jest na tyle dużo, że trudno wszystko krótko wytłumaczyć.
    Wzmacniacz ewidentnie się wzbudza. Przyczyn może być wiele poczynając od podłączeń masy, zasilania, niewłaściwych wartości elementów, itp.
    Radzę na początek w tranzystorach końcowych wstawić rezystory w źródłach
    (a nie w drenach!!!). 0,22 oma to trochę mało, chyba że to A klasa. Na początek wystarczy.
    Zamiast R32 dobrać termistor lub zastosować standardowy układ kontroli prądu spoczynkowego wpięty pomiędzy kolektorami wzmacniacza napięciowego.
    Mimo prostoty układu, brak dokładnych danych elementów i napięć powoduje, że jakakolwiek pomoc to wróżenie.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #6 24 Kwi 2012 11:12
    qbis19
    Poziom 20  

    Właśnie przed wyjściem do pracy zszedłem do piwnicy i na szybko podmieniłem parę różnicową. Nowa, którą założyłem, miała betę 125.
    Stare tranzystory miały betę 83-85 i wzmacniacz zaczął grać!!!
    Nabrał mocy i dźwięk jest czysty.
    Występują jeszcze co prawda zniekształcenia po ściśnięciu razem przewodów zasilania /GND/- ale są wiele mniejsze niż wcześniej.
    Wygląda na to, że tranzystory w tej końcówce nie mogą mieć wysokiego wzmocnienia, choć to trochę dziwne.
    Nie mam też pomysłu, jak znaleźć tranzystory MPSA o takim małym wzmocnieniu, gdyż nie są one grupowane, a wszystkie kilkanaście sztuk jakie kupiłem, miały betę w okolicach 130-160.
    Być może jak zamienię resztę (3szt.) tranzystorów na takie o mniejszym wzmocnieniu, to wszystko będzie ok.
    Jest też niepewność. Do czego służy trymer w sprzężeniu zwrotnym?

    Dodano po 1 [godziny] 57 [minuty]:


    qbis19 napisał:
    Kluczowe elementy są opisane.

    Cytat z mojego pierwszego postu odnośnie schematu. Zamieszczając schemat chciałem pokazać topologię końcówki.


    twazny napisał:
    Kopiowanie niektórych fabrycznych rozwiązań jest dość ryzykowne

    Kto tu pisał o jakimkolwiek kopiowaniu ???

    twazny napisał:
    Przyczyn może być wiele poczynając od podłączeń masy, zasilania, niewłaściwych wartości elementów, itp.

    Większośc z nich odpada ponieważ
    qbis19 napisał:
    Jest to układ z Power Miksera Carlsbro.
    Zbudowany na 3 parach ( na kanał ) tranzystorów 2SK1058/2SJ162.
    Zakupiłem go z wręcz rozerwanymi tranzystorami .


    Sprzęt raczej grał kiedyś normalnie,skoro ktoś go wyprodukował i sprzedał .
    Zmian elementów nie było widać, luty na 99,9 % fabryczne

    poza tym
    qbis19 napisał:
    Przewody raczej nie są tutaj problemem bo cała instalacja jest fabryczna

    0
  • #7 24 Kwi 2012 15:52
    twazny
    Poziom 26  

    No dobrze. Rozumiem że wartości części elementów są inne niż w rzeczywistości, a schemat służy do pokazania topologii.
    Producenci zamawiają serie półprzewodników o jednakowych i określonych parametrach.
    W tym przypadku najistotniejszy jest parametr Ugs w tranzystorach końcowych.
    Przy braku rezystorów wyrównujących musi być niemalże identyczny w odpowiedniej trójce.
    To miałem na myśli mówiąc o kopiowaniu.
    Możliwe że uszkodzenie wzmacniacza było spowodowane tym samym czyli wzbudzeniem.
    Bardzo pomogłyby pomiary napięć ale jeżeli wszystkie rezystory są 100%dobre to zwróciłbym uwagę na kondensatory w tej kolejności;
    C10, C9, C8, C 12, C2.
    To nie jest skomplikowany schemat. Dwa stopnie różnicowe i tr. mocy.
    Beta jest mniej istotna w stopniach różnicowych, przede wszystkim Ube musi być jednakowe.
    Na upartego można je sprawdzić miernikiem na teście diody.
    24mV na wyjściu nie powinno mieć żadnego znaczenia. Problem musi być gdzieś indziej.
    Niepokojące jest to że:
    "Występowało też ciekawe zjawisko. Przy większym wysterowaniu pierwszego kanału ,
    w drugim który był wyciszony , pojawiało się charczenie w rytm sygnału. "
    Trzeba sprawdzić jak połączone są masy wejściowa i wyjściowa, radiatora!,zasilacza itp.
    Z opisu wynika że oba kanały grają źle, i jeden wpływa na drugi.
    Czasami uszkodzenie jest tego rodzaju że po wymianie elementu jest on natychmiast uszkadzany. Ale nie w dwu kanałach jednocześnie.
    Odpiąłbym rezystory bramkowe od kolektorów MPSA zwarł je do źródła ,
    zwarł wejście do masy i obmierzył wszystkie napięcia na tranzystorach.
    Potem uruchamiał po kolei.
    Wskazany oscyloskop.

    0
  • #8 24 Kwi 2012 23:50
    qbis19
    Poziom 20  

    Jeszcze nigdy w tak krótkim czasie nie lutowałem tyle razy tranzystorów co ostatnimi czasy.
    Tak jak pisałem, po zmianie tranzystorów pary różnicowej zniekształcenia znaczenie spadły, ale pozostały.
    Szczególnie przenikanie jednego kanału do drugiego.
    Po podniesieniu mocy w jednym kanale , zaczyna on nieco zniekształcać , natomiast w drugim wyciszonym , zaczyna się charczenie. Jeśli odłaczę kostkę z zasilaniem od jednej końcówki , to druga zaczyna grać idealnie, poza tym niemal całkowicie znika przydzwięk .
    Wymieniłem też dla próby tranzystory sterujące które miały betę 130 na takie z betą 170-180 i kanał zaczął grać większą mocą. Nie miało to jednak żadnego wpływu na poziom zniekształceń.
    Żebym nie zapomniał. Wszystkie elementy bierne zostały dokładnie sprawdzone , ścieżki i wszelkie połączenia także.

    Przyszła mi do głowy pewna teoria i kto wie czy nie będzie to rozwiązaniem problemu.
    Wydaje mi się że na radiatorze tworzy się kondensator.
    Znalazłem taki oto artykuł http://emc-info.eu/Powstawanie_Zaklocen_Wspolnych.html
    Na radiatorze, bardzo blisko siebie jest umieszczone 12 tranzystorów, które do radiatora stykają się poprzez podładki i pastę drenami . Dreny zasilają głośnik.
    Powierzchnia styku tranzystorów jest dość cienka, ok. 2-3mm , poprostu blacha aluminiowa. Być może tworzy się w tym układzie kondensator ??
    To by tłumaczyło , czemu w oryginalnym rozwiązaniu , tranzystory były mocowane za pomocą szyny , a pod każdym z nich były po 2-3 a nawet 4 podkładki mikowe sklejone pastą. Co Wy na to ??

    Dodano po 39 [minuty]:

    Właśnie zrobiłem ostatni dziś test. Odłaczyłem z jednego kanału przewód sygnałowy. Po wysterowaniu podłączonego kanału , w drugim pojawił ( głośnieszy niż z podpiętym przewodem sygnałowym ) zniekształcony dzwięk . Obie końcówki nie mają żadnego wspólnego połączenia na płytce. Jedyną wspólną częścią jest radiator ....

    0
  • #9 25 Kwi 2012 09:07
    twazny
    Poziom 26  

    Pisałem o tym aby sprawdzić masę radiatora !
    Radiator musi być uziemniony dla prądów w.cz. Albo przez bezpośrednie połączenie z masą
    albo przez dwójnik RC np 100om+100n.
    Kilkukrotnie miałem takie przypadki gdzie wzbudzała sie całość spowodowana zwykle
    "tuningowaniem" stopnia końcowego.
    Mechanika mocowania ma na to duży wpływ, i nie należy lekceważyć oryginalnych rozwiązań.
    Na ogół wtedy wzbudzenie zaczynało sie po wzmocnieniu wysokich tonów -treble-.
    Bywa że inne tranzystory wymuszają korektę kompensacji, czyli C10, C11,C12,C13.
    Może być też tak że któryś zmienił pojemność ze starości (temp.)
    Kompensacje nie jest najłatwiejszą sprawą we wzmacniaczach.
    Ale zawsze najpierw masy!.
    Nie rozumiem określenia;
    "Powierzchnia styku tranzystorów jest dość cienka, ok. 2-3mm , poprostu blacha aluminiowa."

    0
  • #10 25 Kwi 2012 09:52
    qbis19
    Poziom 20  

    Radiator jest zmasowany a całą obudowa jest uziemiona( także pisałem wcześniej o kontroli instalacji ) odłączenie uzmiemienia, podłaczanie radiatora bezpośrednio do GND z zasilacza , nie wprowadza żadnych zmian w trakcie pracy . Cała konstrukcja, wartości elementów jest fabryczna. Kondensatory zmierzone , tranzystory podmieniane.
    Jedyną zmianą jakiej dokonałem , jest właśnie mocowanie tranzystorów do radiatora i usunięcie znacznej ilości podkładek mikowych które pod nimi były.
    Co do radiatora ,chodziło o to że grubość blachy do której przykręcone są tranzystory jest mała, co może sprzyjać tworzeniu się pojemności .Inaczej by było gdyby przykręcone one były do grubego zmasowanego bloku aluminium ,ale tutaj mogę się mylić więc napisałem to tylko informacyjnie.

    Wszystko co napisałeś miało by rację bytu i jest prawdą ale kanały podłaczane osobno grają idealnie !
    Występuje jakieś sprzężenie między kanałami stereo i to w samej końcówce mocy .
    Zasilacz tekże jest fabryczny . Trafo - mostek - przewody - wtyk na płytce - bezpieczniki +/- 15A - kondensatory 6x4700 + dołożone 2x10.000 - gniazda wyjściowe - przewody zasilające końcówki .
    Wszelkie połączenia zasilacz-końcówki zostały sprawdzone jak pisałem wcześniej. Żadnych spadków napięć .
    Myślę więc że przez zasilacz nic się nie sprzęga. Skąd zatem w drugiej końcówce pojawia się dźwięk ?? Podłaczona jest tylko do zasilacza oraz obciążenia.

    Jedyne co mi pozostało to chyba odkręcenie radiatora , pozostawienie tranzystorów w powietrzu , wymuszenie jakiegoś chłodzenia typu wentylator żeby ich nie zagotować i próba.
    Być sam spaprałem tą konstrukcję chcąc ulepszyć odprowadzanie ciepła.
    Sam jestem ciekaw co z tego wyniknie bo dało by mi to bardzo dobrą nauczkę oraz być może przydało by się innym.
    Jeśli to nie zadziała, wówczas zajmę się ew. zmianami wartości elementów.

    Tak przy okazji , znasz może odpowiedź na to pytanie ? https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2220340&highlight=
    Ktoś przeniósł temat do "przedszkola" bo pewnie miał być prosty i jasny ale żadnej odpowiedzi się nie dopatrzyłem :).

    0
  • #11 25 Kwi 2012 12:58
    Marek2006
    Poziom 29  

    Wymyślasz jakieś teorie a problem można szybko rozwiązać podłączając oscyloskop. Moim zdaniem to jest wzbudzanie się wzmacniacza. Być może moja diagnoza nie jest poprawna ale sprawdza się ją w kilka minut. Poza tym, spotkałem się z dokładnie takim przypadkiem, z dokładnie tymi tranzystorami, z bardzo podobnym schematem i nie trzeba było przerabiać konstrukcji wzmacniacza, nie trzeba było kupować tranzystorów o innym wzmocnieniu. Jedynym powodem wzbudzania była inna pojemność wejściowa MOSFETów z nowej serii produkcyjnej.
    Być może teoria z pojemnością radiatora ma jakiś sens ale najpierw sprawdza się najbardziej oczywiste rzeczy. A przypadki ze wzbudzającymi się końcówkami na tych tranzystorach są powszechnie opisane w sieci.

    PS: próba odpalenia wzmacniacza bez radiatora według mnie skończy się nieszczęściem. Zebyś nie mówił, że Cię nie ostrzegano :-).

    Marek

    0
  • #12 25 Kwi 2012 14:52
    karol
    Poziom 15  

    Witam! Marek2006 niech kolega uruchomi to bez MOEFETÓW. On nie napisał,czy steruje samą końcówkę ,czy też przez pre amp. Pisze tylko o zniekształceniach przy większej mocy.Bo jeżeli przez pre amp to przecież i on może być źródłem w/w.A tak konkretnie to po 2,2k w kolektory PUSH-PULL MPSA do wjścia,wyregulować OFFSET,na bazę pierwszego tranzystora parki podać sinus i oscyloskopem zobaczyć co na wyjściu. Ale,ale przy tej próbie głośnika nie podłączamy.

    0
  • #13 25 Kwi 2012 15:33
    Marek2006
    Poziom 29  

    No faktycznie - nie jest napisane jak to jest testowane i co jest źródłem dźwięku przy tych testach. Powoli zaczynam się domyślać, że kolega nie ma oscyloskopu, nie ma generatora, nie ma sztucznego obciążenia, testy odbywają się na zasadzie "radio na wejście, głośnik na wyjście i słuchamy, czy dźwięk charczy". Niestety oscyloskop i generator pozwoliłyby sprawdzić to w 10 minut (ewentualnie wykluczyć możliwość wzbudzania się). Ale zdecydowanie nie szukałbym spiskowych teorii w sieci tylko wziął się za konkretne sprawdzenia. Jedną z możliwości jest uruchomienie wzmacniacza bez MOSFETów ale myślę, że sprawa jest znacznie prostsza. Niestety aby to stwierdzić, trzeba mieć oscyloskop.

    Marek

    0
  • #14 25 Kwi 2012 17:05
    karol
    Poziom 15  

    Marek! Masz rację,bez nawet najprostszego oscyloskopu będzie klapa.

    0
  • #15 25 Kwi 2012 22:04
    qbis19
    Poziom 20  

    Oscyloskop posiadam ,rosyjski mały staruszek ale jeszcze sprawny.
    Generator także się znajdzie , choćby komputer potrafi załatwić sprawę, obciążenie : opory 8,2 Ω 20W + równolegle słuchawki 400Ω, ale przejdźmy do rzeczy .
    Sterowane jest to z oryginalnego przedwzmacniacza jakim jest mikser. Jest całkowicie sprawny.

    To co teraz napiszę jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe i po raz pierwszy się z tym spotykam. Przeszło już przez moje ręce dość dużo wzmacniaczy i nie zakładał bym tego tematu gdyby usterka była ogólnie spotykana .
    Jak wspominałem, zanim pierwszy raz uruchomiłem wzmacniacz , poprawiłem fabrykę stosując inne mocowanie tranzystorów. Każdy z nich posiada osobną śrubę, podkładkę, nakrętkę,które miały potencjał radiatora czyli GND . Widać to na załączonym materiale wideo.
    Przed 10-cioma minutami wykręciłem wszystkie śruby trzymające tranzystory i ....
    wzmacniacz zaczął grać. Czysto , głośno ,bez zniekształceń i przesłuchów między kanałami .
    Nie mam zielonego pojęcia jak to możliwe i w jaki sposób śruby mogły tak wpłynąć na pracę końcówki ???
    Za chwilę będę przywracał oryginalne mocowanie tranzystorów i dla świętego spokoju zastosuję po dwie podkładki mikowe pod każdy tranzystor, oczywiście mając świadomość tego że pogorszy się odprowadzanie ciepła do radiatora.

    Wszystkie Wasze porady , wskazówki i uwagi są jak najbardziej prawidłowe . Wiem jak trudno postawić odpowiednią diagnozę nie mając sprzętu przed nosem gdyż od lat uczestniczę/moderuję/administruję fora związane z motoryzacją i znam ten problem.
    Czeka mnie po raz kolejny parowanie i dobór tranzystorów gdyż dzwięk z obu końcówek jest teraz nieco inny ( tranzystory różnych firm i różne wzmocnienia w obu kanałach ) .
    Po dokonaniu zmian zdam ostateczną jak myśle relację.
    Pozdrawiam
    Maciej P.

    0
  • #16 26 Kwi 2012 10:10
    Marek2006
    Poziom 29  

    To ja zadam teraz dziwne pytanie: czy próbowałeś kiedykolwiek podłączyć ten oscyloskop pod ten wzmacniacz?
    Wzbudzanie się wzmacniacza nie jest często spotykaną usterką ani łatwą do naprawy. Ale twierdzenie, że taki przypadek jest dziwny, kompletnie niezrozumiały i niespotykany jest mocno przesadzone.

    Marek

    0
  • #17 26 Kwi 2012 17:54
    karol
    Poziom 15  

    Miły kolego qbis19 ! Podłącz "ruska" do wyjścia(bez głośników). Odłącz pre amp i do obydwu końcówek na wejście podaj sinus i porównaj amplitudy na wyjściu.Jak dwukanałowy "rusek" to sytuacja komfortowa,jak nie to przecież też problem niewielki.Dobieranie par etc. to sprawa dość trudna,ponieważ żeby dobrać dwa tranzystory o takiej samej charakterystyce musiałbyś mieć ich przysłowiowy "koszyk". A o czasochłonności takiej operacji nie wspomnę.Nie mam zielonego pojęcia jak wygląda konstrukcja mechaniczna tego urządzenia. Napisz proszę jak "umasione" jest chassis.Ot tak po prostu czy nie ma opcji ,że płynie przez w/w prąd.
    Bo gdyby tak ,to mogą się pojawić oscylacje na częstotliwościach ponadakustycznych o czym wspominał Marek.

    0
  • #18 26 Kwi 2012 23:49
    qbis19
    Poziom 20  

    Tu nie chodzi o wzbudzanie , tylko o wpływ śrub w radiatorze.
    W obecnej chwili zamontowałem tranzystory pierwotnie dobrane. Żadnych żniekształceń,żadnych przesłuchów.
    Przypominam że konstrukcja jest fabryczna a zatem masy zapewne prowadzone są prawidłowo.
    W tej chwili nie ma żadnych oznak złego działania wzmacniacza, może poza delikatnym przydźwiękiem słyszanym wsłuchawkach , ale spowodowanym bałaganem ( tymczasowym ) w okablowaniu i otwartą nie uziemioną obudową.
    Jednym słowem wszystkie oznaki z początku tematu zniknęły kompletnie .

    Marek2006 napisał:
    Wzbudzanie się wzmacniacza nie jest często spotykaną usterką ani łatwą do naprawy.

    Wszystko przez sposób mocowania tranzystorów do radiatora i właśnie tutaj nie mogę znaleźć wyjaśnienia, gdyż na 100% było to powodem dziwnego zachowania. Pomijam na razie zakres ponadakustyczny.

    Zdaję sobie sprawę że znalezienie dwóch identycznych tranzystorów w warunkach amatorskich i nie posiadając hurtowni pólprzewodników jest raczej nie realne, ale beta jest dobrana chociaż w jednym punkcie i tyle musi mi wystarczyć. Poza tym nie jest to sprzęt Hi-End , tylko wzmacniacz estradowy.

    "Rusek" jest naprawdę stary ;) i niestety jedno kanałowy , podejrzewam że może być w moim wieku a więc bliżej niż dalej do 40stki , ale po złożeniu wszystkiego do kupy , tak jak być powinno , podłączę go i sprawdzę kilka częstotliwości. Choćby po to żeby tak samo poustawiać trymery w sprzężeniu.

    0
  • #19 27 Kwi 2012 23:36
    qbis19
    Poziom 20  

    Wzmacniacz poskładany , wyregulowany i mam nadzieję że jakiś czas pogra bez awaryjnie. Na koniec wrzucam parę fotek poglądowych jak wogóle to coś wygląda od środka i na zewnątrz.
    Dodaję też kilka oscylogramów tak oczekiwanych ;). Niestety "rusek" ma już problemy ze stabilizacją dlatego nie są one idealnie wyraźne i czasami przesunięte gdyż robiłem zdjęcia na dość długiej migawce.
    Teamtu jeszcze nie zamykam bo może ktoś wyjaśni mi czemu radiator narobił tyle zamieszania. Podejrzewam że po wykręceniu śrub , tranzystory nieco odeszły od radiatora i zmiejszyła się pojemność stworzonego "kondensatora".
    Podstawa miksera
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    Ściana tylna miksera
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    Fabryczne mocowanie tranzystorów
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    Przednia część
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    1kHz kanał lewy i prawy
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    10kHz kanał lewy i prawy
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    400Hz kanał lewy i prawy
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek
    40Hz kanał lewy i prawy
    Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek Końcówka na 2SK1058/2SJ162 , zniekształcenia , dziwny przypadek

    0
  • #20 28 Kwi 2012 12:27
    karol
    Poziom 15  

    Witam! Kolego oscylogramy tak,ale niesprawnej końcówki.Tu większość ludzi widziała sinusoidę.Oscyloskop wskazany przy diagnozowaniu usterki.Przepraszam ,ale dopiero dziś odtworzyłem filmik,gdzie widać ,że wyraźną zmianę dźwięku powoduje rozchylanie przewodów co niechybnie świadczyć może o oscylacjach na częstotliwościach ponad akustycznych .Może głupie pytanie zadam, mianowicie czy sprawdziłeś 1R +100nF na wyjściu? Kolejna rzecz R24 i C10 to na pewno 1k i 1uF? Tak jakoś mało prawdopodobne są te wartości.Ale to tak na marginesie.A jak chodzi o teorię ,że po odkręceniu śrub tranzystory odeszły od radiatora i pojemność itd.Jeżeli faktycznie odeszły od radiatora to niech je Dobry Bóg ma w swojej opiece. Przy pierwszym, solidniejszym graniu odejdą w niebyt.A jak chodzi o pojemność itd. to przecież Ty przykręcając blachę dociskową de facto wspomnianą zwiększasz.Wybacz ja jestem elektronikiem i w czarum-marum nie wierzę.

    0
  • #21 28 Kwi 2012 21:30
    qbis19
    Poziom 20  

    Tak , ale obecnie tranzystory są przykręcone poprzez 3szt podkładek mikowych (tyle zdemontowałem przy pierwszej rozbiórce końcówki ,36 szt.).
    Może napiszę to wielkimi literami bo widzę że nie dociera
    WSZYSTKIE ELEMENTY BIERNE , POŁĄCZENIA , MASY, ŚCIEŻKI , BYŁY SPRAWDZONE zanim założyłem temat to samo tyczy się WARTOŚCI ELEMENTÓW na schemacie poglądowym i nie raz nie dwa o tym wspominałem. Mam nadzieję że już po raz n-ty nie będe musiał tego pisać. Tak trudno przeczytać cały temat ze zrozumieniem ...
    Jeśli uważasz się za tak wybitnego "elektronika" to wyjaśnij mi proszę powód tych zniekształceń jakie występowały ??? Oczywiście poza tym na co sam wpadłem .
    Oscyloskop owszem , ale gdyby paliły mi się lub grzały tranzystory bez "słyszalnego" powodu , to wówczas tylko on pozostaje , ale tutaj objawy były słyszalne "gołym uchem" .
    "Ruska" użyłem na sam koniec ,żeby przeprowadzić testy i jak widać wszystko jest w normie.
    No i jeszcze jedno

    karol napisał:
    .A jak chodzi o teorię ,że po odkręceniu śrub tranzystory odeszły od radiatora i pojemność itd.Jeżeli faktycznie odeszły od radiatora to niech je Dobry Bóg ma w swojej opiece. Przy pierwszym, solidniejszym graniu

    Gdy wcześniej napisałem
    qbis19 napisał:
    Przed 10-cioma minutami wykręciłem wszystkie śruby trzymające tranzystory i ....
    wzmacniacz zaczął grać. Czysto , głośno ,bez zniekształceń i przesłuchów między kanałami .
    Nie mam zielonego pojęcia jak to możliwe i w jaki sposób śruby mogły tak wpłynąć na pracę końcówki ???
    Za chwilę będę przywracał oryginalne mocowanie tranzystorów i dla świętego spokoju zastosuję po dwie podkładki mikowe


    Więc gdzie tu jakieś "pierwsze głośniejsze granie" ??? To był test , próba , poszukiwanie usterki , a nie przejście do użytkowania sprzętu.
    Proponuję zatem trochę większe skupienie się na czytanym tekście i nie pomijanie niektórych faktów bo potem dzieją sie takie rzeczy j.w.

    Dlaczego temat nie jest jeszcze zamkięty jest także wyraźnie napisane wyżej .
    Wzmacniacz jest już sprawny , zamknięty i cały dzisiejszy dzień testowany !

    0
  • #22 28 Kwi 2012 22:30
    karol
    Poziom 15  

    Hm... Miły kolego jeżeli wartość R24 według Ciebie jest prawidłowa to niestety podejrzewam,że pozostałe informacje są podobne.Sugestia Marka jest w tym przypadku prawie pewna.Ja w każdym razie przychylam się do niej.Trzeba było podłączyć oscyloskop jak wzmacniacz wykazywał niesprawność.Wtedy wszystko byłoby jasne.Wspomniany obwód 100nF+1R wbrew pozorom jest dość ważny.I stawiam dwa dolary w czeku,że jeżeli już sprawdziłeś 100nF to przy pomocy omomierza na okoliczność zwarcia.

    0
  • #23 29 Kwi 2012 09:03
    qbis19
    Poziom 20  

    qbis19 napisał:
    WSZYSTKIE ELEMENTY BIERNE , POŁĄCZENIA , MASY, ŚCIEŻKI , BYŁY SPRAWDZONE zanim założyłem temat to samo tyczy się WARTOŚCI ELEMENTÓW na schemacie poglądowym i nie raz nie dwa o tym wspominałem.


    Gdy wcześniej pisałem

    qbis19 napisał:
    qbis19 napisał:
    Kluczowe elementy są opisane.

    Cytat z mojego pierwszego postu odnośnie schematu. Zamieszczając schemat chciałem pokazać topologię końcówki.


    Wbrew pozorom wiem co to obwód Zobla i jakie ma zadanie . Nie grzał się i nie grzeje . Kondensator ma dokładnie 99nF.
    R24 i C10 to 47k i 3-10pF i nigdy nie twierdziłem że wszystkie elementy są prawidłowo opisane , zresztą trymer 1uF raczej nie jest spotykany.

    Widzę że oscyloskop nie daje Wam spokoju . Ok , załóżmy że go podłączyłem przed znalezieniem przyczyny . Widzę że wzmacniacz się wzbudza , że występują cholerne zniekształcenia i co dalej ???
    Szukam , albo zmieniam , podmieniam, kombinuję z podstawianiem innych wartości oporów, kondensatorów i niestety to do niczego nie prowadzi .
    Można inaczej ?? Można ! Więc czemu tak uparcie chcecie mi wmówić że jest on niezbędny do KAŻDEJ diagnozy. Skoro na gołe ucho słychać że wzmacniacz gra strasznie , to urządzenie tylko to potwierdzi .
    Użyłem go na końcu , jak oczywiście wspomniałem wcześniej ( ale nie wszyscy czytają ), żeby sprawdzić czy nie dzieje się nic złegow paśmie oraz poza pasmem które jest słyszalne . Wszystko jest prawidłowo ( jak oczywiście też pisałem wcześniej ).
    Jak widzę niestety , ciągle doszukujecie się usterki , której już NIE MA.

    Nie jest to jak widać jeden z rodzimych WS-ów, które każdy zna na pamięć i niestety w tym wypadku głupie mocowanie tranzystorów i ilość podkładek pod nimi , miała krytyczne znaczenie.
    Fakt moja wina ( bo potrafię się przyznać do błędu ) , że chciałem poprawić fabrykę i to daje naukę że czasami nie warto.

    Temat zamykam bo dalsza dyskusja na temat sprawdzenia czegokolwiek , oscyloskopu i na temat wartości elementów na schemacie, nie ma najmniejszego sensu. Wszystko było napisane.
    Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
    Maciej P.

    0