Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

cc 700 i dziwna usterka pomozecie??

07 Sty 2005 17:01 9672 40
  • Poziom 10  
    witam!
    mam taki problem:
    posiadam cieniasa 700!ostatnio dzieje sie z nim dziwna rzecz!!przy tempereaturze silnika 60,70 stopni traci obroty i zdarza sie ze gasnie!!nie reguje wogole na wciskanie pedalu gazu!!dopiero gdy dam gaz calkiem w podlego zaczyna warczec!tak dzieje sie przez jakis czas
    a co lepsze gdy dojdzie do temperatury ok 90 stopni nic takiego nie ma miejsca!co sie dzieje
    prosze o pomoc
  • Poziom 22  
    wydaje mi sie ze masz to samo co ja mialem.zaden serwis nie wiedzial co bylo.
    a czy podczas jazdy ma "czkawke"?wskazuje na uszkodzone polaczenie czujnika predkosci obrotowej walu korbowego z instalacja elektr.chodzi o polaczenie mocowane na gazniku(sama kostka)za nim jest fabrycznie zaizolowana zlaczka metalowa laczaca 2 przewody(chyba niebieski i czarny)w jeden przewod ktory dalej idzie do centralki-jakies 3-5cm za kostka.trzeba to rozizolowac i polaczyc na krotko przez lutowanie.
    jezeli to nie pomoze to sprawdz cewke,przewody WN,swiece.nie wiem czy masz zalozona papierowa rure cieplego powietrza ktora je doprowadza do filtra powietrza od kolektora wydechowago z metalowej obudowy przkrecanej na kolektor wydechowy.jezeli jej nie masz to ja zaloz bo bez tego podobny objaw moze wystapic
  • Poziom 10  
    nie wiem co jest ale wiem jedno to autko potrafi zaskoczyc czlowieka!!!
    wczoraj pojechal do mechanika powiedzial ze to moze byc uszczelka pod glowica albo cos w gazniku(dowiedzialem sie ze mam gaznik polski)!
    najlepsze jest to ze podczas jazdy wczoraj i dzis autko zachowywalo sie normalnie i zadnych usterek nie bylo!!!teraz szykuje go do sprzedazy i chce sie go jak najsszybcoiej pozbyc!pozxdrawiam
  • Poziom 18  
    w cc jest coś takiego jak czujnik 50 C może najpierw go sprawdz
  • Poziom 21  
    Mam CC i czasami podobny problem i rozwiazuje go tak ze wlewam do baku denaturatu i tankuje na innej stacji.Dzieje sie tak gdy tem. otoczenia jest ok 0-4st.C
  • Poziom 10  
    musze sprobowaxc!a co do mojego autka to postanowilem go sprzedac!!mam oferte kupna opla astry rocznik 1992, 155 tys km,stan techniczny jest bardzo dobry!z zewnatrz jest pare drobnych wgniecen ale to podobno ma byc poprawione!najwiekszy bol ze jest szyba peknieta(od uderzenia kamieniem chyba) troszke!jak mozna naprawic szybe przednia??jak myslicie oplaca mi sie ten za kup w tej cenie????
  • Poziom 13  
    w jakiej cenie? pdoałeś rok prod i przebieg ceny nie ma :)
  • Poziom 10  
    a no fakt!!cena to 7 tys 500 zl!!zapomnialem tez dodac ze ma oin pare bajerow takich jak el.lusterka i szyby,szyberdach,alufelgi,abs i fabryczne radio! co o tym myslicie?
  • Poziom 22  
    astra za ta cene to chyba niezle zjezdzona.nie laduj sie chlopie w takie bagno!wyremontuj sobie ta 700-te i nia pomykaj.
    ten kto ma ta astre szuka frajera.juz z 96r.sprowadzic mozna za 8000.
  • Poziom 12  
    Lepiej sprzedac te 700 bo to auto wogule nie ma komfortu jazdy a pozatym za bardzo awaryjny silnik i układ hamulcowy.( miałem i sprzedałem i nie załuje , zamieniłem na vektre 2.0 ), juz lepsza bedzie astra i jest to auto mało awaryjne i bezpieczne i przynajmniej jest tam jakis silnik (a nie 2 cylindry 700 cm3 jak w motorku ) a 7,500zł to tak prawie ale moze znalazło by sie taniej .
  • Poziom 10  
    chyba przychyle sie do zdania adriana!!mialem cieniasa pare lat i rzeczywiscie jest to autko dosc awaryjne!!!moze i czesci do niego sa tanie ale przeciez autem sie jezdzi a nie naprawia go!!!tak wiec sprzedaje cieniasa a kupuje....??sa 3 opcje:fiesta escort albo wspomniana astra
  • Poziom 16  
    ... a facet sprzedaje astrę bo ma inne problemy z nią i szuka teraz frajera tak jak ty szukasz frajera na cc ... róznica jest tylko taka ze czesci do astry są troche droższe od czesci do cieniasa a buda z cieniasa wiecej wytrzyma niż buda z opla...ale coż, twoja kasa - twój wybór...a jesli chodzi o cc to podobne objawy mialem - wały krecil gaznik
  • Poziom 12  
    Co do karoseri to najwiecej gniją fiaty w tej marce to juz po 3 latach mozliwe . Jeżdze starym mercem 123 auto ma 25 lat i jeżcz nic do niego nie dołozyłem . A w fiacie to nie mozliwe , bo nie ma fiata który dozyłby 15 lat .
  • Poziom 16  
    zobacz uważnie czy masz jeszcze podłogę... a tak powaznie szanowny kolega snuje baje (tzw "co niemieckie to najlepsze). fakt, stare fiaty rdzewiajy jeszcze na tasmie ale jeszcze nie widzialem zardzewialego cc ( a tluką je od 91 roku). Powie ci to kazdy mechanik. Ale z doswiadczenia wiem, ze was, wielbicieli niemieckich aut nic nie przekona... Popatrz na dwuletnie sprintery - rudy koszmar
  • Poziom 12  
    No moze cc pod względem blachy nie jest złe w stosunku do innych fiatów , ale silnik , układ hamulcowy , i cała reszta robi zła opinie o aucie .
  • Poziom 16  
    tu niestety masz rację, hehe
  • Poziom 14  
    Witam !!!
    Sam śmigam cc700 i nie mam zastrzeżeń a ukręciłem już 82tys.km.Jedyne co przynim robię to obsługa(olej,filtry,świece,raz przewody wysokiego i to wsio)a co do kasty to mam rysę do gołej blachy i przez dwa lata nie pokazała się rdza.Lakiernik mi powiedział że cc są cynkowane do okien.A co do zachodnich samochodów to nie polecam ani opla ani forda pod kątem kasty nawet po paru latach potrafią lecieć (głównie progi, nadkola i błotniki).
    Pozdrawiam!!!
  • Poziom 16  
    swiete słowa...
    pamietam artykul w niemieckim "auto bildziie" sprzed kilku lat - test opla astry (niemieckiej, a nie z fabryki w gliwicach - uprzedzam kolejny "argument" wielbicieli niemieckich aut) po dwuletnim, intensywnym tescie. Rdza pokazala sie we wszystkich , narazonych miejscach. Progi, drzwi, klapy i podłoga. Bez komentarza.
  • Poziom 18  
    cc700 nie jest taki zly, trzeba troszeczke sie interesowac i czytac o swoim aucie, ma slabe punkty ale do naprawienia , wiekszosc usterek opisana na elektrodzie,warto samemu sprobowac, pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Witam!
    Ja też mam aluzje do cc mianowicie skrzynia pilnujta oleju. No i nie licząc faktu że jedzie się nim jak kopaczką do kartofli. A skrzynia nowa drogo. Używana - nie wiadomo co i też drogo. Z drugiej jednak strony mój kolo ma cc i rozbija się nim 5 lat. Autko rozklekotane ale jak trzeba to 5 worów zboża jak ciężarówą wozi. Nie mówmy żle o cieniasach To święta racja że rdza się ich nie ima a mechanikę zawsze łatwięj zmajstrować.
    Co do fiksowania obrotów to z tym kumplem rozgryzaliśmy z pół roku problem i nic. Okazało się że miał załamany jakiś przewód od powietrza i nie ciągną tyle ile trzeba.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 21  
    Obecnie mamCC700 a mialem Kadeta 1.2 84r,astre 1.6(100KM)92r,kadeta Gsi 2.0(130KM)90r i kilka polonezow,fiata125p,126p.
    Z pierwszego kadeta bylem zadowolony po przebiegu 350tys.sprzedalem,silnik naprawde trwaly z osprzetem juz gorzej wrecz tragedia,karoseria skorodowana na wszystkie strony,lacznie z peknieciem calej plyty podlogowej w poprzek.Astra, hmm uszczelka pod glowica,pompa wody,problem z ladowaniem,hamulce i wiele drobiazgow,korozja nadkoli tylnych,czesc progow i pekniecia-sprzedana z radoscia.GSi - osiagi rajdowki i zadnych problemow z silnikiem(oprocz kilku drobiazgow)natomiast buda a raczej to co pod maska masakra siec pekniec,raz przednie mocowanie dolnego wachacza oderwalo sie od karoseri(spoina rozerwana),jako ze przywiozlem go z wloch skorodowany nie byl ale po kilku mc w polsce juz zaczelo go "jesc",hamulce w polaczeniu z mocnym silnikiem poraszka!koncowki drazkow kierowniczych,elektryka...Po przygodzie z wachaczem i odkryciu pekniec sprzedalem jak najszybciej.Jest powiedzenie "trzeba miec chopla zeby miec opla" i to jest to,majac opla najwiecej razy wracalem na "piechote" nawet polonezy(nigdy mnie nie zawiodly,fajny wozkik z historia),fiaty nie dawaly tak w dupe jak te samochody,zawsze jakas pierdola unieruchomiala pojazd.
    Teraz mam CC i jak narazie jestem zadowolony,silnik pracuje jak kosiarka ale mozna tym sprawnie jezdzic i wyprzedzac(przesiadlem sie ze 130KM na 31KM).Spalanie male.Jezeli bede wymienial samochodzik na inny to tylko na SC a nie na opla czy innego trypla z za zachodniej granicy.
  • Poziom 11  
    CC jest ok, mam od 9 lat (90 tys przebiegu) , zero rdzy, mam drobne rysy do golej blachy tez nie rdzewieje, ostatnio lozysko sprzegla zaczyna sie odzywać i to bedzie pierwsza jego powazna naprawa, dotychczas tylko olej filtr plyny i klocki, raz tlumik, papierowa rura i jakis przewod podcisnienia przy gazniku byly wymienione, komfortem jazdy nie zachwyca ale jest tani w eksploatacji.
  • Poziom 11  
    Witam wszystkich. Mam czerwonego cieniaska 704ccm i mam taki sam problem, otoz jak sie rozgrzeje do ok.70 stopni to da sie nim jechac tylko wtedy gdy gaz wcisniemy do oporu, troszeczke mniej i ....... stoimy w miejscu. Wyłącze silnik poczekam 5 minutek i wtedy moge przejechac 1000 km bez problemu. Zaden mechanik nie chce sie za to brac, serwis tez nie wie cozego to wina, mowia ze to moze bc uszczelka pod głowica, popekane pierscienie tlokowe. Wymienilem chyba wszystko co bylo mozna: cewke zapłonową, moduł, przewody wysokiego cisnienia, czujnik położenia wału korbowego, świece, gaznik po kapitelnym remoncie i nic, caly czas to samo, szlak trafia , bo autko jest bardzo udane, przeleciało juz 160000, wymienilem łozyska w 2 kołach i amortyzatory, a poza tym nic. a auto zostalo zrobione jeszcze w Polsce w Bielsku białej w 1993 roku. Rdzy to ze swieczka szukać no i na trasie wyciskan z niego 140 km/h. nie do zaje*** samochod. Prawda jest ze za wygodny to on nie jest, ale jak sie o niego dba, od czasu do czasu sie go posprawdza to przetrzyma kardego polonez :spoko: a.
    Pozdrawiam i jesli ktos wie co jest z moim autem to niech napisze to na forum
  • Poziom 1  
    Witam, mam dokładnie taki sam problem z cc 0,7. Po przejechaniu kilku km autko zaczyna się dławić, pracować na jednym garze, a potem staje w miejscu :( . Można odpalić go dopiero po kilku minutach i jechać dalej ... Autko zachowuje się tak mimo kapitalki silnika, przeczyszczeniu gaźnika (FOS) i oczywiście wymianie kabelków i świec.. Sam nie wiem w czym tkwi problem. Jednym słowem autko z poczuciem humoru ... Jak znajdzie się ktoś kto je okiełzna prosze o informacje. Pzdr 2smart
  • Poziom 19  
    2smart napisał:
    Witam, mam dokładnie taki sam problem z cc 0,7. Po przejechaniu kilku km autko zaczyna się dławić, pracować na jednym garze, a potem staje w miejscu :( . Można odpalić go dopiero po kilku minutach i jechać dalej ... Autko zachowuje się tak mimo kapitalki silnika, przeczyszczeniu gaźnika (FOS) i oczywiście wymianie kabelków i świec.. Sam nie wiem w czym tkwi problem. Jednym słowem autko z poczuciem humoru ... Jak znajdzie się ktoś kto je okiełzna prosze o informacje. Pzdr 2smart

    Zwróć uwage na na pobór gorącego powietrza z nad kolektora wydechowego do filtra powietrza .Bardzo ważne w wilgotne i niezbyt mrożne dni.
    Jazda na trasie powoduje oszronienie gardzieli gażnika.
    W wieksze mrozy i latem tego nie będzie.
  • Poziom 37  
    Tak jak kolega napisal wyzej. Wazne jest zeby byla ta rura co pobiera gorace powietrze z kolektora wydechowego - bo w przeciwnym razie bedzie zamarzal wlot przy gardzielach - po chwili kiedy silnik sie juz troche nagrzeje przestaje zamarzac i auto odzyskuje sprawnosc.
    Schemat sprawdzony na wlasnej skorze.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Witam! Kolega ma CC704 i ma ten sam problem. Auto zimą (gdy temp jest poniżej lub około zera) samochód po przejechaniu paru kilometrów zaczyna się dławić i czkać. Nie pomaga zatrzymanie i odczekanie, auto dalej się dławi. Poprostu świece są zalewane benzyną. Gdy coś takiego się dzieje to najlepszą radą jest wykręcić i wyczyścić świece (ja wożę ze sobą drugi komplet) poczym auto odpala i jedzie normalnie dalej. Serwis FIATA w Kalwarii Zebrzydowskiej nie wie co jest grane - FACHOWCY. Acha mam rurę doproeadzajacą ciepłe powietrze do gażnika i dalej tooooooo się dzieje.
    Jeśli znacie rozwiązanie, proszę o pomoc!!
    Pozdrawiam wszystkich z takim problemem![/b]
  • Poziom 10  
    Adam700 napisał:
    wydaje mi się ze masz to samo co ja mialem.zaden serwis nie wiedzial co bylo.
    a czy podczas jazdy ma "czkawke"?wskazuje na uszkodzone polaczenie czujnika predkosci obrotowej walu korbowego z instalacja elektr.chodzi o polaczenie mocowane na gazniku(sama kostka)za nim jest fabrycznie zaizolowana zlaczka metalowa laczaca 2 przewody(chyba niebieski i czarny)w jeden przewod ktory dalej idzie do centralki-jakies 3-5cm za kostka.trzeba to rozizolowac i polaczyc na krotko przez lutowanie.
    jezeli to nie pomoze to sprawdz cewke,przewody WN,swiece.nie wiem czy masz zalozona papierowa rure cieplego powietrza ktora je doprowadza do filtra powietrza od kolektora wydechowago z metalowej obudowy przkrecanej na kolektor wydechowy.jezeli jej nie masz to ja zaloz bo bez tego podobny objaw moze wystapic


    Witam wszystkich !
    Mam identyczny problem z CC700, objawy opisane powyżej wypisz wymaluj mój problem. Mechanik rozłożył rece i nie wie co jest. Fakt ze nie mam rury łączącej wydech kolektora z filtrem powietrza (mam zamiar uzupełnic brak tej rury w moim samochodzie). Mam przeczyszczony cały układ paliwowy wraz z zaworem odpowietrzającym zbiornik paliwa. Myslalem ze jest to związane z nadmiernym cisnieniem w baku, poniewaz za kazdym razem (nawet po krótkiej jeździe) po otwarciu korka słychac syczenie (do zewnątrz), czy to moze miec coś wspólnego z opisaną usterką?.
    pompka paliwowa - ok
    gaźnik sprawdzany - ok

    zainsteresowała mnie powyżej opisana porada, niestety nie zabardzo moge znaleźć to połączenie, czy ewentualnie mozesz rozszerzyc swoją wypowiedz albo przysłac mi zdjęcie?

    pozdrawiam
  • Poziom 2  
    Winne jest paliwo. Prawdopodobnie dodaja cos co zamarza w gazniku W gazniku typu Weber lub Fox [dwugardzielowym] zamarza paliwo na 1 gardzieli .Gaznik japonski AISAN ma podgrzewanie od ukladu chlodzenia.Bardzo wazne jest to podgrzanie powietrza dolotowego do gaznika.Dlatego nie zdejmowac tej "papierowej rury" i podgrzewacza powietrza na kolektorze wydechowym