Witam.
Mam do Was pytanie. Otóż znalazłem niedawno w garażu klakson na powietrze.
Chciałem go sprawdzić, więc podpiąłem go do prostownika pod 12V. Nie wiem dlaczego (nie znam się na tych urządzeniach), dźwięku nie wydaje żadnego. Po podpięciu dwóch kabli oraz przystawieniu trzeciego, w ruch idzie kompresor. Coś tam pompuje, ale trąbić nie trąbi. Produkt wyprodukowany był we Francji, marki Sanor. Używany był w Fordzie Taunusie TC I 1.3L [dziobak]. Z tego co mi ojciec mówił, klakson działał, do czasu zdemontowania go z wozu, potem go nie sprawdzał.
Załącze zdjęcia jak mi port USB 'zaskoczy'.

Mam do Was pytanie. Otóż znalazłem niedawno w garażu klakson na powietrze.
Chciałem go sprawdzić, więc podpiąłem go do prostownika pod 12V. Nie wiem dlaczego (nie znam się na tych urządzeniach), dźwięku nie wydaje żadnego. Po podpięciu dwóch kabli oraz przystawieniu trzeciego, w ruch idzie kompresor. Coś tam pompuje, ale trąbić nie trąbi. Produkt wyprodukowany był we Francji, marki Sanor. Używany był w Fordzie Taunusie TC I 1.3L [dziobak]. Z tego co mi ojciec mówił, klakson działał, do czasu zdemontowania go z wozu, potem go nie sprawdzał.
Załącze zdjęcia jak mi port USB 'zaskoczy'.