Witam wszystkich serdecznie.
Ponieważ od dłuższego czasu borykam się z lekką zamułą oraz podwyższonym spalaniem, a wymieniałem już sondy, bawiłem się z adaptacją, czujnikami kolektorami itd itp, wpadłem na pomysł że może po prostu mam zatkany katalizator.
Biorąc pod uwagę to że jak stoję na światłach to czasem obroty wpadają w taką dziwną oscylację i jak nie wcisnę gazu to silnik zgaśnie. Zauważyłem również że silnik warczy jak pod użym obciążeniem kiedy przyspieszam. A przecież nie jestem aż tak ciężki.
Moje pytania do was moi drodzy. Jak najniższym kosztem sprawdzić czy katalizator jest przytkany ?
Jeśli jest to czy mogę samodzielnie coś z nim zrobić ?
Jeśli ktoś wymieniał w stilo 1.6 katalizator to prosiłbym o podpowiedź jak się do tego należy zabrać ?
Pozdrawiam
Ponieważ od dłuższego czasu borykam się z lekką zamułą oraz podwyższonym spalaniem, a wymieniałem już sondy, bawiłem się z adaptacją, czujnikami kolektorami itd itp, wpadłem na pomysł że może po prostu mam zatkany katalizator.
Biorąc pod uwagę to że jak stoję na światłach to czasem obroty wpadają w taką dziwną oscylację i jak nie wcisnę gazu to silnik zgaśnie. Zauważyłem również że silnik warczy jak pod użym obciążeniem kiedy przyspieszam. A przecież nie jestem aż tak ciężki.
Moje pytania do was moi drodzy. Jak najniższym kosztem sprawdzić czy katalizator jest przytkany ?
Jeśli jest to czy mogę samodzielnie coś z nim zrobić ?
Jeśli ktoś wymieniał w stilo 1.6 katalizator to prosiłbym o podpowiedź jak się do tego należy zabrać ?
Pozdrawiam