Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przewijanie dławika na transformator

25 Kwi 2012 15:23 3046 17
  • Poziom 17  
    Witam
    Potrzebuję nauczyć się i przewinąć dławik na transformator.
    Na dławiku nawinięte jest 1 uzwojenie o impedancji 2,8Ω i jest nawinięte drutem około 0,7mm.
    Czytałem kilka tematów z których wiem, że aby otrzymać transformator muszę inaczej ułożyć blachy rdzenia, czyli na przemian EI IE EI itd.
    Mam tylko problem z przewinięciem uzwojeń i nawinięciu nowych.
    Napięcia po stronie wtórnej sam oblicze itd., mam tylko problem z pierwotnym, bo nie za bardzo wiem, jakim drutem (domyślam się że średnica 0,9mm) i ile uzwoi.
    Czytałem duże podobnych tematów, ale ciężko mi coś z nich zrozumieć, a mam kilka transformatorów do nawinięcia i chcę się nauczyć obliczać potrzebne druty...
    Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Witam.
    Załączniki - fotki - zamieszczono nieregulaminowo - na "żabim" serwerze, a nie na elektrodowym ...
    Zobacz tu jak poprawnie zamieścić fotki.

    Zacznijmy od tego, że magnetowód oraz uzwojenie tego dławika jest zaimpregnowane - co widzę - lakierem termoutrwardzalnym i prędzej zniszczysz blachy nim ten rdzeń rozbierzesz.

    By zmiękczyć ten lakier należy go moczyć - przez wiele dni - w szkodliwych dla zdrowa związkach organicznych, więc w warunkach domowych - bez dygestorium - jest to awykonalnie, dlatego też nie podam Tobie nazwy tych związków chemicznych.

    Natomiast o sposobach obliczania/projektowania transformatorów - słowo kluczowe: Moc Obliczeniowa Transformatora - znajdziesz wiele postów na tym forum, również wiele mojego autorstwa.

    Pozdrawiam
  • Poziom 17  
    Aha dziękuję za odpowiedź, najprawdopodobniej dławik pójdzie na złom niestety, ale mam 2 dławik, rdzeń taki jak w TS180/1 więc skorzystam i jakby co zapytam tutaj.
    A fotki już usuwam;)
  • Poziom 43  
    pawel13t napisał:
    Aha dziękuję za odpowiedź, najprawdopodobniej dławik pójdzie na złom niestety, ale mam 2 dławik, rdzeń taki jak w TS180/1 więc skorzystam i jakby co zapytam tutaj.
    A fotki już usuwam;)
    Zamiast usuwać, skorzystaj z przycisku zmień.
  • Poziom 17  
    Faktycznie ani ten dławik z 1 postu ani ten o rdzeniu jak TS180/1 nie da się praktycznie rozebrać bez zniszczenia lub środków chemicznych.
    Jednak znalazłem jeszcze 3 dławik, tym razem o innym rdzeniu i tu się udało go rozebrać.
    Oto wymiary połówki i zdjęcia rozebranego:
    Przewijanie dławika na transformator Przewijanie dławika na transformator Przewijanie dławika na transformator
    Jako że miałem możliwość porównania to wielkość tego dławika jest taka sama jak transformator ts80/8/668.
    Czytałem o Mocy Obliczeniowej Transformatora jeszcze przed napisaniem wątku, ale za bardzo nie wiem dalej jak obliczyć ilość uzwoi i drut dla uzwojenia pierwotnego.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    To jest rdzeń CC i możesz go zastosować do twykonania transformatora, możesz wykorzystać ten uproszczony wzór N=45/S.
    O dobór przekrojów zadbaj sam, wykorzystaj te informacje https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1527519.html

    Sprawdź wcześniej, czy po złożeniu rdzenia nie występuje szczelina powietrzna (chodzi o karkas)- rdzenie mają się stykać.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Jeśli szerokość połówki rdzenia wynosi 40mm, długość rdzenia 68mm, to jest to rdzeń zwijany cięty ozn. CP 008-01.
    Na tym rdzeniu wykonywano transformatory sieciowe o mocy 70-90VA, i taki możesz nawinąć.
    Podpowiem Ci, że swego czasu przewijałem transformator TS70/x na TS90 na tym rdzeniu nawijając pierwotne 624zw. fi 0,50mm - to jeszcze było nawijane na 220V.
    Liczyłem to wg. bardzo dobrze przedstawionej metody w "Poradnik inż Elektronika" pod red. prof. B. Paszkowskiego, WNT, 1971.
    Ten sposób liczenia, dość szczegółowy sprawdził mi się w kilku transformatorach (30-250VA), a o jego dokładności niech świadczy fakt, że policzyć tam można prąd jałowy - dla tego transformatora TS90 (624 zw. ) obliczeniowo 124mA, uzyskano 128mA.
    A metod liczenia (wzorów) na Elektrodzie znajdziesz kilka, licz i porównuj z moimi danymi.

    Edit; - ten transformator był liczony pod kątem uzyskania jak najmniejszej rezystancji wewnętrznej (uzyskanie sztywniejszej charakterystyki) i dlatego grubość drutu fi 0,5mm była celowo nieco przewymiarowana, oraz ilość zwojów była nieco zmniejszona.
    Z tego powodu uzwojenie wymaga starannego układania zwojów, aby zostało wystarczająco dużo miejsca na uzw. wtórne (u mnie było 120 zw. fi 1,1mm).
    Grubość tego drutu na pierwotnym możesz zmniejszyć do fi 0,45mm, ilość zwojów zwiększyć do ok. 660-680 co powinno zmniejszyć prąd biegu jałowego (tym bardziej, że napięcie sieci wzrosło do 230V).

    Uproszczony wzór N=45/S jest tu do niczego!
    Z tego "wzoru" wychodzi N=4,7zw./V, czyli pierwotne musiałoby mieć ponad 1000zw, co przy minimalnej średnicy drutu (dla prądu 0,4A) fi=0,45mm zajęłoby tyle miejsca że na pewno nie zmieściłoby się uzwojenie wtórne.

    Przy składaniu zwróć uwagę, że oba rdzenie są cięte niejednakowo - nie pomyl połówek rdzeni, bo będziesz miał szczeliny.
  • Poziom 17  
    Aha dziękuję za odpowiedź.
    Z tymi połówkami rdzenia, to 2 są wyższe a 2 niższe, i mógł by Kolega podpowiedzieć jak one idą? Czy dłuższe obok dłuższych czy na przemian? Wydaje mi się ze dłuższe obok dłuższych. Ale wole się upewnić.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    pawel13t napisał:
    Aha dziękuję za odpowiedź.
    Z tymi połówkami rdzenia, to 2 są wyższe a 2 niższe, i mógł by Kolega podpowiedzieć jak one idą? Czy dłuższe obok dłuższych czy na przemian? Wydaje mi się ze dłuższe obok dłuższych. Ale wole się upewnić.
    Połówki rdzeni zwijanych i ciętych typu-O są w trakcie produkcji parowane (dopasowywane do siebie poprzez szlifowanie) i nie należy ich zamieniać z połówką innego kompletu.
    Popatrz dokładnie, pasujące do siebie połówki powinny być w jakiś sposób oznakowane.
  • Poziom 17  
    Już to rozgryzłem, patrząc na podkładki. Są one w miejscu stykania się w połówek. I teraz wiem która połówka do której, bo w 1 komplecie odkleiły się 2 na raz, a w 2 podkładka została 1 na 1 połówce a 2 na 2 połówce, więc przynajmniej nie pomylę połówek.
    Tylko czy ta podkładka ma tam być?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    pawel13t napisał:
    Już to rozgryzłem, patrząc na podkładki. Są one w miejscu stykania się w połówek. I teraz wiem która połówka do której, bo w 1 komplecie odkleiły się 2 na raz, a w 2 podkładka została 1 na 1 połówce a 2 na 2 połówce, więc przynajmniej nie pomylę połówek.
    Tylko czy ta podkładka ma tam być?
    Gdzie ta podkładka była? Na pewno nie może być ona pomiędzy stykającymi się połówkami rdzenia - jeśli ten magnetowód był rdzeniem transformatora, ale jeśli to był dławik to tam przekładka niemagnetyczna (szczelina powietrzna) jest dopuszczalna, a często wręcz wskazana.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Jaka podkładka? - tam jest obejma ściskająca te rdzenie, aby do siebie dobrze przylegały.
    Z tą obejmą trzeba umiejętnie - naciągnąć i zawinąć mocno, ale "na raz", gdyż kilkakrotne rozginanie spowoduje ze blacha się ukruszy. Dwie - góra cztery rozbiórki i ta obejma pęka.
    Wtedy można użyć zwykłej opaski zaciskowej - takiej do węży hydraulicznych - pasek blachy ocynk grub. ok. 0,5mm szer. ok 10mm z dużą zawleczką.
    Przed montażem dobrze oczyść otwory w karkasie bo zapewne sporo tam resztek lakieru - gdyby w czasie wsuwania rdzeni (a ostre krawędzie maja) coś się "oskrobało" z karkasu i pozostało miedzy połówkami rdzenia - ściśniesz, ale szczelina zostanie.

    I jeszcze - ważne jest nie tylko która połówka rdzenia do której ale i ich wzajemne ułożenie (czy nie obróciłeś jednej połówki względem drugie o 180°) - składasz w palcach i patrzysz z boku - krawędzie mają tworzyć linię prostą.

    pawel13t napisał:

    Z tymi połówkami rdzenia, to 2 są wyższe a 2 niższe, i mógł by Kolega podpowiedzieć jak one idą? Czy dłuższe obok dłuższych czy na przemian? Wydaje mi się ze dłuższe obok dłuższych. Ale wole się upewnić.

    To akurat jest bez większego znaczenia, ale składaj jak oryginał, a jeśli nie pamiętasz jak było - składaj "na przemian" czyli "krótsza obok dłuższej".
  • Poziom 17  
    Z tego co patrzyłem połówki są oznaczone białą farbą, w jednym komplecie są po kropce na połówkach a w drugim jest maźnięte farbą oba na raz.
    Czyli jednak na przemian mają być ułożone?
    Te podkładki są z jakiegoś materiały nie będącego stalą. Wydaje mi się że robiły szczeliny, jak to w dławiku. Czyli je usunąć?
  • Moderator
    marekzi napisał:
    Jaka podkładka? - tam jest obejma ściskająca te rdzenie, aby do siebie dobrze przylegały.
    Autor pisał przecież o przekładkach pomiędzy częściami rdzenia, często spotykanymi w dławikach, również w niektórych transformatorach, np. odchylania pionowego lampowych OTV. Te przekładki należy usunąć po przewinięciu na transformator sieciowy.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    pawel13t napisał:
    Z tego co patrzyłem połówki są oznaczone białą farbą, w jednym komplecie są po kropce na połówkach a w drugim jest maźnięte farbą oba na raz.
    Czyli jednak na przemian mają być ułożone?
    Te podkładki są z jakiegoś materiały nie będącego stalą. Wydaje mi się że robiły szczeliny, jak to w dławiku. Czyli je usunąć?
    Patrz wyżej - jak ma to być magnetowód na transformator to należy je bezwzględnie usunąć, a połówki rdzeni należy złożyć wedle oznaczeń ich par.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Patrząc na zdjęcie połówki rdzenia widać rzeczywiście jakieś pozostałości. Musisz to dokładnie wyczyścić - delikatnie, aby się blachy nie rozkleiły.
    I przyjrzyj się oczyszczonej powierzchni, - powinna być równa i gładka.
    Sam nie wierzę w to co piszę, (ale już nie takie cuda widziałem, zwłaszcza w produkcji z czasów PRL) - czy dla serii rdzeni przewidzianych dla dławików nie zaniedbano szlifowania.
  • Poziom 43  
    marekzi napisał:
    Patrząc na zdjęcie połówki rdzenia widać rzeczywiście jakieś pozostałości. Musisz to dokładnie wyczyścić - delikatnie, aby się blachy nie rozkleiły.
    I przyjrzyj się oczyszczonej powierzchni, - powinna być równa i gładka.
    Sam nie wierzę w to co piszę, (ale już nie takie cuda widziałem, zwłaszcza w produkcji z czasów PRL) - czy dla serii rdzeni przewidzianych dla dławików nie zaniedbano szlifowania.
    Dokładnie tak było, a co wiem z autopsji i rdzenie z niedopasowywani połówkami - na dławik ze szczeliną powietrzną - były zdecydowanie tańsze od rdzeni z połówkami dopasowanymi do siebie, a przeznaczonymi na magnetowód transformatora.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    Źle dopasowane połówki rdzeni sam spotkałem - bodajże w TS40. Ładnie wyszlifowane, ale rdzeń miał połówki nieparowane - po rozbiórce między nimi był lakier. Nie dało się złożyć lepiej niż ze szczelina ok.0,1-0,2mm "po skosie". Mimo to trafo miało znośny prąd jałowy.
    Dlatego też autor tematu powinien to sprawdzić - oczyścić, złożyć w palcach i obejrzeć miejsce styku ze wszystkich stron - czy nie ma tam szczeliny.