Witam serdecznie!.
Niedawno stałem się niezbyt szczęsliwym posiadaczem konsoli Play Station 2 : Slim SCPH-75004. MOIM PROBLEMEM JEST :
1.Laser działą słychac jego działanie, płyta się kręci ale po w ogóle nie działa (TAK JAK BY NIE CZYTAŁO CZARNY EKRAN). Ważną informacją jest iż posiadam przeróbke Free MCBoot 1.8.
2.Gdy wkładam inną płytę słychac reakcję lasera, płyta się kreci ale za to konsola się restartuje. Napisze tak bardziej szczegółowo :Wraca ono do Obrazka na którym pisze: Free MCBoot 1.8 By......
Pytania do was:
1.Jak zregulowac laser(Regulacja położenia lasera) Prosiłbym o dokładny opis.
2.Chciałbym wiedziec czego to wina i co mam wymienic.
Uwaga!!
Przypominam, że otwieranie konsoli która jest
jeszcze na gwarancji równa się z jej utratą,
przypominam też o podstawowych środkach
bezpieczeństwa, wiadomo – laser, prąd i te sprawy.
Zaczynamy od rozkręcenia konsoli i już na
wstępie warto zwrócić uwagę gdzie wędrują
śrubki dłuższe a gdzie krótsze – w różnych
modelach konsol różnie to zrobiono, a szkoda by
było przy składaniu własnoręcznie naprawionej
konsoli zacząć przekręcać się przez płytę główną. Po otwarciu pudła (uwaga na taśmę łączącą
przyciski power/reset z konsolą! przyciski
można sobie wyciągnąć z górnej części
obudowy, dla wygody) naczym oczom ukaże się
płyta z radiatorami i „legendarnym” Emotion
Engine i Graphics Synthesizer po lewej oraz zamknięty moduł czytnika płyt po prawej.
Dobieramy się do niego – śrubki są dość małe
więc potrzebny będzie odpowiedni śrubokręt.
Po otwarciu widzimy przed sobą łypiące oko
nieznośnego lasera oraz tackę, którą widujemy
zazwyczaj w innych okolicznościach (na zewnątrz) przy wkładaniu płyty. Mała biała
zębatka która nas interesuje znajduje się gdzieś
pod nią. Opcje mamy dwie – odkręcić tackę i ją
wyjąć (metoda wolniejsza) albo przykryć z
powrotem laser, włączyć konsolę do prądu,
nacisnąc eject, poczekac aż tacka się wysunie i w takiej pozycji wyłaczyć konsolę klawiszem
power z tyłu konsoli (tacka się wtedy nie
schowa) i odłączyć wtyczkę. Przy okazji bonusowa porada: można zwrócić
uwagę na stan prowadnic po których przesuwa
się moduł lasera - "ślimak" po prawej oraz dwa
podłużne metalowe pręty po drugiej stronie.
Nasmarowanie ich jeśli są suche (byle nie za
bardzo i czymś w rodzaju WD40 a nie olejem roślinnym ) ułatwij „jazdę” całemu wózkowi i może też pomóc albo chociaż wpłynąć na cichszą
pracę konsoli. Przystępujemy do sedna czyli do regulacji
położenia soczewki. Podczas obracania białej
zębatki zgodnie z ruchem wskazówek zegara
cały laser podnosi się, aż do pewnego momentu,
po czym po którymś tam „kliknięciu” spada na
dół i zabawa z podnoszeniem zaczyna się od nowa. Zaczynamy więc od zaznaczenia
wyjściowego położenia zębatki czarnym
markerem - robimy sobie gdzieś na niej kropkę
(tak żebyśmy wiedzieli jak było wszystko
ustawione na początku i kiedy mamy już za sobą
pełny obrót o 360 stopni – więcej kręcić nie ma sensu, bo po każdym jednym pełnym obrocie
laser znajduje się w pozycji wyjściowej).
Przekręcamy zębatkę o około 1/8 obrotu zgodnie
z ruchem wskazówek zegara. Następnie
wkładamy do czytnika płytę z którą mamy
problemy, zakładamy górną pokrywkę na moduł czytnika, podłączamy konsolę do prądu (i tu
znowu przypominam o BHP ) i badamy rezultat. Jeśli nie pomogło, odłączamy wszystko,
wyciągamy płytę i powtarzamy zabieg (1/8
obrotu). Powtarzamy proces aż do momentu
kiedy:
A. laser po zakręceniu płytką zacznie czytać
B. stracimy cierpliwość C. wykonamy daną operację 8 razy, wrócimy do
punktu wyjścia i nic to nie da (czyli
prawdopodobnie laser kaput, czego nikomu nie
życzę) Po zakończeniu zabiegu pozostaje nam złożyć
cały ten bajzel do kupy. Przy ponownym
skręcaniu warto też zwrócić uwagę na ułożenie
taśmy łączącej przyciski power i reset – żeby jej
przypadkiem nie przyciąć/przedziurawić śrubką. Jeśli ktoś ma inne doświadczenia czy uwagi na
temat kalibracji lasera to
zachęcam do podzielenia się nimi